9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)
58. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o:
- rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw,
- poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych
(druki nr 772, 773 i 778).Poseł Katarzyna Kotula:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu parlamentarnego Lewicy wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.
Jesteśmy w 10. miesiącu epidemii i pochylamy się nad problemem, który dotyczy milionów pracownic i pracowników. Każdego dnia dowiadujemy się o 300 tys., a niekiedy o 500 tys. osób na kwarantannie. Do tej pory wszystkie te osoby nie miały prawa wykonywać z kwarantanny pracy zdalnej, nawet jeśli miały taką możliwość. Dopiero dzisiaj rząd proponuje rozwiązania w tym zakresie. Lewica mówiła o tym już w marcu. Pracownicy potrzebują proponowanych rozwiązań, ponieważ umożliwią im one wykonywanie pracy w czasie przechodzenia kwarantanny, a co za tym idzie - nie utracą oni części dochodów.
To regulacja ważna dla pracowników i przedsiębiorców, ale to kolejny przykład braku myślenia strategicznego i planowania działań legislacyjnych. Znowu pracujemy na ostatnią chwilę i znowu dajemy obywatelom kolejny powód do utraty zaufania do prawa.
Dostajemy liczne zgłoszenia, że pracownicy boją się zgłosić objawy do lekarza, boją się iść na test. Nie dlatego, że boją się wirusa, tylko dlatego, że nie chcą utracić części wynagrodzenia. Rząd lekceważy przypadki osób, które nie mogą wykonywać pracy zdalnej ze względu na charakter ich pracy. Panie ministrze, nie każdy może pracować przy laptopie w swoim domu. Rząd zapomina też o tym, że na kwarantannę udają się całe rodziny i naprawdę trudno jest pracować zdalnie, kiedy ma się pod opieką małe dzieci. Dlatego pełne świadczenie w czasie kwarantanny to nie tylko odpowiedzialna polityka społeczna, to także wyraz odpowiedzialności za zdrowie Polek i Polaków. Dlatego jako Lewica zaproponowaliśmy poprawkę, która zapewni 100% wynagrodzenia dla osób przebywających na kwarantannie i w izolacji po to, żeby objąć wsparciem wszystkich, którzy tego potrzebują, żeby pracownicy nie musieli się bać kontaktu z sanepidem w obawie przed utratą dochodów, zwłaszcza że przecież na kwarantannę można trafić częściej niż raz.
Podczas prac komisji jako Lewica zgłosiliśmy jeszcze jedną ważną i potrzebną poprawkę, zaproponowaliśmy rozwiązanie istotne i ważne dla wielu pracowników. Chodzi o 150% dodatku do wynagrodzenia dla osób pracujących w dodatkową niedzielę handlową 6 grudnia. To postulat pracowników i związków zawodowych, o którym mówiliśmy już od dawna. W Kodeksie pracy ten dodatek to tylko 100%, a wy chcecie ustanowić dodatkowy dzień pracy z kilkudniowym wyprzedzeniem, na kilka dni przed tym dniem. Poprawka Lewicy to poprawka dająca wsparcie pracownikom, którzy w czasie epidemii tak bardzo go potrzebują, a zostaną ściągnięci na ostatnią chwilę w dodatkową niedzielę do pracy, żeby rozgęszczać liczbę klientów w sklepach. Niestety Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Obywatelska wspólnie odrzuciły tę poprawkę. Wstyd. Mam jednak dla państwa dobrą wiadomość: zgłosiliśmy tę poprawkę jako wniosek mniejszości, macie więc jeszcze szansę naprawić ten błąd. Macie trochę czasu, więc przemyślcie, jak chcecie zagłosować, i przemyślcie, czy nie chcecie zagłosować za tym, żeby pracownicy mogli być godnie wynagradzani w dodatkowym czasie pracy. Nasza poprawka jest spójna z postulatami OPZZ, na które zresztą powoływał się wczoraj pan minister Schreiber w trakcie posiedzenia komisji.
Zapis uchylający zakaz handlu w niedzielę 6 grudnia trafia do Sejmu zbyt późno. Pracownicy i pracodawcy znów są zaskakiwani rozwiązaniami na ostatnią chwilę i kolejny raz widzimy, jak koszty epidemii przerzucane są na pracowników. Dziś, 27 listopada, prześlemy tę ustawę do Senatu, Senat będzie miał 30 dni na zajęcie stanowiska, po tym czasie, szanowni państwo, miną już 3 tygodnie od tej niedzieli, którą chcecie wyznaczyć jako dodatkową niedzielę handlową. Dlaczego znowu musimy skracać wszystkie terminy? Dlaczego musimy podejmować kolejną walkę z czasem? Przecież premier Morawiecki ogłosił już wcześniej w planie dwie niedziele handlowe, i tam nie było propozycji dotyczących niedzieli 6 grudnia. To gdzie jest wasz plan i wasza strategia?
Lewica popiera proponowany projekt ustawy, ale po raz kolejny apelujemy: pokażcie tę swoją strategię, Polki i Polacy zasługują na dużo więcej niż ustawowe wrzutki w ostatniej chwili. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia