9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)
58. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o:
- rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw,
- poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych
(druki nr 772, 773 i 778).Poseł Dobromir Sośnierz:
Rzadko się ostatnio zdarza posiedzenie, na którym nie uchwalalibyśmy jakiejś kolejnej wersji tarczy, łaty czy nakładki na tzw. tarcze. I za każdym razem po uchwaleniu następnej podnosi się głos kolejnych grup, które zostały pominięte tym razem w losowaniu. Jak to jest możliwe, że pół roku uchwalamy kolejne edycje, a nadal poza systemem znajdują się a to taksówkarze, a to estradowcy, a to teraz zaplecze gastronomii? Moim zdaniem powody są dwa. Pierwszy to kazuistyka, czyli to, co PiS-owska legislacja lubi najbardziej: jednych obejmuje się jakimiś szczególnymi regulacjami, innych innymi, a jeszcze innych się w ogóle nie obejmuje. Przepisy powinny być jednakowe dla wszystkich. Cała tarcza powinna tak naprawdę składać się z kilku punktów mniej więcej w tym stylu, że jeśli branża została objęta zakazem działalności, to należy się taka a taka rekompensata, należą się ulgi proporcjonalnie do strat itd. Jeśli nie została branża zamknięta, ale ktoś doznał istotnego zmniejszenia obrotów w związku z zamrożeniami, to należy się to, to i tamto, plus parę rzeczy, z których może skorzystać każdy: jakieś ułatwienia, zwolnienia. Tyle, koniec, bez jakiegokolwiek uprzywilejowania, dyskryminowania, specjalnych praw dla każdej branży w zależności od tego, której uda się do ministra przebić.
Drugi powód jest oczywiście taki, że rząd sam się zaskakuje swoimi nowymi pomysłami na sabotowanie gospodarki. Bo kto by pomyślał, że skumulujemy ferie w jednym terminie? Na trzeźwo pewnie nikt. Rząd też nie przewidział tego swojego błyskotliwego pomysłu, więc również nie uwzględnił kolejnych zdewastowanych branż w swoich specjalnych programach. Który natomiast z tych powodów sprawił, że rząd nie przewidział wcześniej konieczności dopuszczenia zdalnej pracy, tego nie wiem, tego chyba nikt nie wie. I z tym pytaniem państwa zostawiam. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia