9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)
58. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o:
- rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw,
- poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych
(druki nr 772, 773 i 778).Minister - Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Dziękuję za dyskusję wczoraj, na posiedzeniu komisji rodziny i polityki społecznej, dziękuję za tę dyskusję tutaj. No, można zauważyć wprawdzie, że poziom powiązania tej dyskusji z projektem ustawy jest cokolwiek bardziej ograniczony niż wczoraj, ale dobrze. Rozumiem też, że pomimo tego, iż ten projekt cieszy się poparciem stosunkowo wielu posłów, to jest potrzeba takiego rytualnego zaznaczenia różnic. Postaram się pokrótce odpowiedzieć na te pytania.
Dyskusja o niedzielach handlowych, o tym, w jaki sposób powinien działać handel, to jest dyskusja na zupełnie inny moment i przy zupełnie innej okazji. To są systemowe rozwiązania, które zaproponowaliśmy. Jak było to przedstawiane także w Sejmie, co było widać, to wcale nie uderzyło w handel, to wcale nie uderzyło w przedsiębiorców. Wręcz dla części z nich, dla grupy tych mniejszych przedsiębiorców okazało się to korzystne, bo przypomnę, że sklepikarze, którzy sami są właścicielami, te sklepy w niedziele mogą prowadzić, mogą otwierać.
Idźmy dalej. Państwo proponujecie, tu było szereg takich głosów: od niedzieli 27 grudnia po rok właśnie 2021. Nie jesteśmy w stanie się zgodzić na takie rozwiązanie, jako rząd nie jesteśmy w stanie tego poprzeć. To po pierwsze. Po drugie, jest znowu szereg głosów takich systemowych, można powiedzieć, dotyczących tego, w jaki sposób ma być liczony dodatek, tzn. wynagrodzenie za pracę, czy też dotyczących zmiany zasiłku chorobowego na 100%.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: No nie, to jest absurd.)
No to też jest zupełnie inaczej niż w Kodeksie pracy itd. Dajemy możliwość pracy właśnie ludziom w izolacji.
Wysoka Izbo! Idźmy dalej. Bezpieczne ferie. Słyszymy - 10 tygodni. No to jest pomysł, który... Ja oczywiście rozumiem, że wynika, wypływa to od przedstawicieli zwłaszcza tych regionów, których dotknie ta sytuacja. Ale dlatego z takim wyprzedzeniem zostało to zapowiedziane, żeby po pierwsze, móc przygotować dobre rozwiązania dla tych przedsiębiorców. Chodzi o rozwiązania, które im zrekompensują realne straty. Po drugie, my cały czas staramy się doprowadzić, cały czas staramy się być konsekwentni. Bo dwie rzeczy są dla nas niezwykle istotne. Z jednej strony chodzi o to, by szpitale w Polsce, by służba zdrowia w Polsce, by lekarze, którzy pracują, i medycy... Chodzi o to, by udało się zachować funkcjonalność całej służby zdrowia. A z drugiej strony chodzi o to, żeby gospodarka w jak najmniejszym stopniu ucierpiała. I to jest taki fundament naszych działań, to nam przyświecało od początku. Państwo, mam wrażenie, w zależności od tego, jak jest wygodniej, jaki temat warto poruszyć.... Z jednej strony krzyczycie, jak to źle, jaka służba zdrowia, dzieci chodzą do szkoły - to straszne, to tragedia, zarażają się na potęgę. A drugiego dnia potraficie wychodzić na tę mównicę i mówić: niech jadą na ferie, niech wszyscy jadą do hoteli i będzie super, wspaniale, bo potrzebują odetchnąć.
(Poseł Piotr Borys: A 17 stycznia wrócą, panie ministrze, do szkół czy nie?)
Wysoka Izbo! Proszę o pewną racjonalność w tym działaniu. Przecież nie może w taki sposób się to odbywać i nie można w taki sposób traktować tego, jak jakąś zabawę, czy próbować za każdym razem zyskać być może parę punktów, adresując sprzeczne przekazy do zupełnie innych grup.
(Poseł Piotr Borys: Panie ministrze, ale czy dzieci wrócą 17 stycznia do szkół?)
Bardzo proszę o przewidywalność w tym wszystkim i o konsekwencję. Mówcie konsekwentnie, że w takim razie dzieci powinny chodzić do szkoły. I to by była jakaś konsekwencja, ale wy tego nie robicie.
Nie znam epidemiologa, nie znam specjalisty, choć uczestniczę w posiedzeniach Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, który by stwierdził, że hotele nie są źródłem zarażeń. Nie znam kogoś takiego, kto by taki pogląd wyraził. Nie znam ludzi, którzy mówiliby, że to jest bezpieczne, bo przecież pierwsza fala, cały szereg zachorowań wiązał się z tym, co się działo właśnie u ludzi wracających także z zagranicy, wówczas z nart i ze wszystkich innych wyjazdów.
Wysoka Izbo! Przecież takie są fakty i to trzeba też brać pod uwagę. Nie chcemy chyba wszyscy doprowadzić do tragedii (Dzwonek) w służbie zdrowia i do pogorszenia sytuacji, która dziś, miejmy nadzieję, jest pod kontrolą. Dlatego zaproponowaliśmy to rozwiązanie.
Odpowiadam też na pytanie pana marszałka, który zwracał uwagę na to, że szereg osób próbuje obchodzić prawo. Tak, tylko że... Odwrócę to. Jeżelibyśmy powiedzieli: zostawiamy wszystko tak, jak było, hotele otwarte, pensjonaty otwarte, wszystko otwarte, to liczba tych osób z pewnością byłaby gigantycznie większa niż tych, które dzisiaj skorzystają z tego rozwiązania, nawet jeśli oszukują. Oczywiście, że stoki narciarskie nie są miejscem, w którym można się bać zarażenia. Oczywiście, że aktywność fizyczna jest mile widziana. Tylko że problemem nie są te stoki, które są otwarte, i sytuacje, jak ktoś mieszka blisko albo jak ktoś chce przyjechać na 1 dzień i wrócić. Proszę bardzo, będzie miał taką okazję. Ale problemem jest sytuacja, w której właśnie ludzie trafiają do hoteli, w których cały czas jest ich wymiana, w których cały czas jedni przyjeżdżają po drugich i są zapełniane miejsca. To państwo też proponujecie. Przedstawcie opinię epidemiologów, którzy by poparli takie rozwiązanie, którzy by się pod nim podpisali. Nie wierzę, że tacy się znajdą.
Idąc dalej, próbuję odpowiedzieć na państwa pytania. Aha, wielce szanowny pan poseł mówił o tym, że rząd udaje, próbuje coś zrobić. Rozumiem, że opozycja ma pełne prawo do krytyki. I macie państwo pewnie rację, że my także popełniamy błędy. Za każdy z nich pewnie mogę przeprosić. Tak, to się zdarza. Ale to nie wynika ze złej woli. To nie wynika z tego, że chcemy coś zrobić na złość państwu czy komukolwiek innemu. Staramy się też, jeżeli widzimy, że taki błąd popełniliśmy, albo jeżeli coś nie zostało dość dobrze doprecyzowane, naprawić to, także w tej ustawie.
Jeżeli pan podaje przykład Szwecji i mówimy o tym, czy lepiej jest, żeby rząd robił coś, czy żeby nic nie robił - już pomijam kwestie epidemiologiczne, jestem, można powiedzieć, zupełnie ostatnią osobą, która powinna zabierać głos w tych sprawach, bo to fachowcy powinni mówić - to spójrzmy na wyniki gospodarcze, proszę bardzo, Polski i Szwecji. Produkt krajowy brutto: Polska jest na drugim miejscu w Unii Europejskiej po czasie pandemii, Szwecja - na siódmym. Produkcja przemysłowa: Polska na pierwszym, Szwecja na dziesiątym.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Ale Szwecja jest cztery razy mniejsza.)
Więc może jednak...
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Panie ministrze, zmierzamy do konkluzji.
Ewentualnie odpowiedzi na pytania, na które nie było odpowiedzi, na piśmie...
Minister - Członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber:
Staram się po prostu odpowiedzieć na te pytania, które padły.
(Poseł Piotr Borys: Sprostowanie.)
Wysoka Izbo! Proszę o poparcie tego projektu. Rozumiem, że państwo macie prawo... Będziemy odpowiadać na poprawki, które państwo złożyliście. One dotyczą najczęściej spraw, które wykraczają poza materię tej ustawy. Mam nadzieję, że mimo wszystko znajdzie się duża większość w Sejmie, która będzie gotowa poprzeć ten projekt ustawy. Dziękuję jeszcze raz za dyskusję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia