9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)
63. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy - Prawo bankowe (druki nr 718 i 759).
Poseł Krzysztof Bosak:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Rząd przedstawia nam projekt, za pomocą którego dokonuje technicznych zmian w sposobie opodatkowania, natomiast w momencie kiedy my tak spokojnie dyskutujemy, trwa dramat polskich przedsiębiorców wielu branż. Dramat branży gastronomicznej, dramat branży hotelarskiej, dramat branż turystycznej, eventowej, kulturalnej, sportowej i pewnie długo można by jeszcze tak wymieniać.
Premier Morawiecki w środę na konferencji prasowej po raz pierwszy przyznał, a wcześniej unikał tego tematu, że od 1 stycznia wejdą nowe podatki, nowe daniny. Powiedział, że z dochodów z podatków ratujemy gospodarkę. Rzeczywistość jest taka, że rząd w tej chwili stabilizuje gospodarkę głównie przez wzrost długu. Według szacunków wykorzystujących metodologię unijną w przyszłym roku dług ma się zwiększyć do 1,5 bln zł.
Przypomnijmy kilka wypowiedzi ministra Tadeusza Kościńskiego na temat podatków. Mówił tak: Nie zgodzimy się na żadne podwyżki podatków - to wypowiedź z lipca 2020 r. Rząd nie planuje prac, które miałyby prowadzić do zwiększenia poziomu podatków lub nałożenia nowych - to jest z sierpnia. Ani o 1 gr nie podwyższymy żadnego podatku w przyszłym roku - to jest z października. Jak wygląda prawda? Prawda wygląd w ten sposób, że od 1 stycznia wchodzi cały zespół nowych podatków lub podwyżek podatkowych: podatek handlowy, podatek cukrowy, z którym walczyliśmy i apelowaliśmy, żeby nie niszczyć polskich przedsiębiorców - globalne korporacje poradzą sobie z tym podatkiem, natomiast polskie firmy będą wykańczane - podatek od alkoholu w małych butelkach, tzw. małpek, opodatkowanie spółek komandytowych, którym utrudnia się konkurencję na rynku unijnym - dostają domiar podatkowy, którego nie będą mieli np. ich niemieccy konkurenci, szczególnie w branży deweloperskiej, branży transportowej i wielu usługach. Polski kapitał rodzinny w spółkach komandytowych dostaje dodatkowy podatek CIT do zapłacenia. Do tego jeszcze utrudnienie w zmienianiu formy prawnej umowami zawartymi wcześniej z państwowym funduszem rozwoju. Następnie pobrana będzie opłata przekształceniowa za OFE, opłata mocowa - dla każdego Polaka wzrośnie odpowiednio rachunek za prąd - wzrosną podatki od nieruchomości, podatek od deszczu. Jakby tego wszystkiego było mało, premier Morawiecki w tym roku prowadził swoją ofensywę na forum Unii Europejskiej, ofensywę dotyczącą oczywiście nowych podatków, tym razem scentralizowanych, na forum całej Unii Europejskiej. Jak wiadomo, to, na czym PiS-owi zależy najbardziej, to żeby Unia Europejska miała duże dochody własne, żeby była silna, scentralizowana i sfederalizowana. O tym wiedzą wyborcy PiS i pewnie dlatego na tę formację głosowali. Prawda? Wszyscy, z posłami PiS-u na czele, mamy tego świadomość. Nie wiem, dlaczego widzę zdziwienie na państwa twarzach.
Niestety, to wszystko to obraz nędzy i rozpaczy. Polscy pracownicy mają redukowane wynagrodzenia lub są na wypowiedzeniach, przedsiębiorcy bankrutują, a rząd bawi się w najlepsze. To jest, proszę państwa, dramat. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia