9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)
60. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie nazwy Akademii Muzycznej w Krakowie (druki nr 722 i 757).
Poseł Władysław Teofil Bartoszewski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jest to dla mnie zaszczyt i przyjemność, że mogę reprezentować klub Koalicji Polskiej, rekomendując, poświadczając, że nasi posłowie zagłosują za tą ustawą rządową. Zaszczyt i przyjemność dlatego, że mamy do czynienia z wyjątkowym artystą, a przyjemność dlatego, że znałem pana prof. Pendereckiego osobiście i byłem gościem w jego domu.
Krzysztof Penderecki studiował kompozycję w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie, obecnej Akademii Muzycznej, i jak mówiono, został później jej profesorem i rektorem, a więc był związany z tą uczelnią przez całe swoje dorosłe życie. Całe swoje życie mieszkał w Krakowie, a potem również we dworze w Lusławicach, gdzie otworzył Europejskie Centrum Muzyki i Międzynarodową Akademię Muzyczną dla młodych, utalentowanych muzyków z różnych krajów świata. Przyjeżdżali tam doskonalić swoje umiejętności pod okiem światowych mistrzów.
Penderecki stworzył tam również wspaniałe arboretum, sadząc tysiące drzew i krzewów z całego świata. To była jego pasja, ogromna pasja, takie hobby i to fantastycznie wygląda. W lusławickim dworze notabene mieszkał i tworzył przed wojną Jacek Malczewski, który zorganizował tam szkółkę malarską dla utalentowanych dzieci chłopskich.
Krzysztof Penderecki był jednym z kilku najlepszych kompozytorów drugiej połowy XX w. na świecie. Był nieprawdopodobnie kreatywny i oryginalny. Była już mowa o tym, jaką muzykę komponował i że jego muzyka była wykorzystywana w filmach wybitnych reżyserów światowych. Ale oprócz tego razem ze swoją żoną, panią Elżbietą Penderecką, dyrektorem generalnym festiwalu Ludwiga van Beethovena, corocznie sprowadzał do Polski najlepszych muzyków świata, którzy byli gotowi zrezygnować z połowy honorarium, aby móc grać z maestro publicznie w Polsce.
Miał przodków Ormian i Niemców. Uważał się za europejskiego muzyka, którego utwory miały korzenie w muzyce Johanna Sebastiana Bacha, a jak sam twierdził, utwory Beethovena zmieniły całe jego życie muzyczne.
Styl Pendereckiego ewoluował przez kilkadziesiąt lat, ale jego muzyka nigdy nie przestała być wyjątkowa. Penderecki tworzył muzykę elektroniczną w latach 60. XX w., zgłębił jej potencjał, wrócił do muzyki klasycznej i osiągnął to samo z orkiestrą. Wykorzystywał tradycyjne instrumenty w niestandardowy sposób i zawsze był oryginalny.
Świetny nauczyciel, człowiek wielkiego serca, fenomenalny muzyk, który nie dzielił muzyki na klasyczną i popularną, ale na dobrą i złą. W ostatniej dekadzie swojego życia związał się ze sławnym zespołem rockowym Radiohead Jonny’ego Greenwooda, którego (Dzwonek) uważał za jednego z najlepszych angielskich muzyków współczesnych. Powiedział kiedyś, cytuję: Bardzo mi jest blisko do stylu, w jakim swoje piosenki piszą Radiohead. Ich styl jest jedyny w swoim rodzaju. Notabene Penderecki i Radiohead nagrali razem płytę, a ich występy sceniczne we Wrocławiu i w Londynie nagrodzono owacjami na stojąco.
Dzieła Krzysztofa Pendereckiego nie zestarzały się, a i on sam pozostał do końca młody duchem. Akademia Muzyczna w Krakowie może być dumna, że będzie nosiła jego imię.
Klub Parlamentarny Koalicja Polska głosuje za. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia