9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)

31. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskich projektach uchwał w sprawie:
   - uznania roku 2021 Rokiem Stanisława Lema w 100. rocznicę urodzin,
   - ustanowienia roku 2021 Rokiem Stanisława Lema
  (druki nr 567, 614 i 631).

Poseł Władysław Teofil Bartoszewski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stanisław Lem był wybitnym pisarzem, filozofem Ziemi i kosmosu, lwowianinem, Polakiem, Żydem. Ukazało się 30 mln egzemplarzy jego książek. Przetłumaczono je na ponad 40 języków. Miał ich tak dużo, że nie otwierał paczek z wydaniami tłumaczeń. Te książki gromadziły się w jego domu, leżały ich tam stosy.

    Miałem zaszczyt poznać go osobiście. Stanisław Lem znał mojego ojca przez pół wieku, a przez ostatnie 24 lata swojego życia był z nim bardzo blisko, byli w wielkiej przyjaźni. Ojciec mówił później, że nie miał przed Lemem ani osobistych, ani politycznych tajemnic. Biorąc pod uwagę, że ojciec był urodzonym konspiratorem, bardzo nietypowe było to, że zaprzyjaźnił się tak blisko z Lemem w czasach stanu wojennego. Ojciec miał nawet klucz do domu rodziny Lemów w Wiedniu i czasem pomieszkiwał tam sobie tygodniami, kiedy oni byli gdzie indziej. Dzięki temu mogłem poznać Lema nie tylko jako autora fascynujących książek, które czytałem jako nastolatek, ale również od strony prywatnej.

    Stanisław Lem był człowiekiem introwertycznym, domocentrycznym, koncentrował się na pisaniu, co samo z siebie jest działalnością samotnika, na swojej żonie Barbarze i na swoim synu Tomaszu. Był synem znanego lwowskiego laryngologa Samuela Lema, oficera austriackiej armii carskiej, którego cudem uratował jeden z jego znajomych pacjentów Żydów przed rozstrzelaniem przez bolszewików. Bo akurat ten pacjent służył w armii rosyjskiej.

    Dzięki swojemu ojcu... To mało osób wie, Stanisław Lem był też bratem ciotecznym Mariana Hemara. To pewnie państwu mało mówi, bo jesteście w młodym wieku. Ale Marian Hemar, a właściwie Hescheles, był wybitnym i powszechnie znanym satyrykiem, autorem tysięcy piosenek, żołnierzem samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich pod Tobrukiem, a po wojnie pracownikiem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.

    Stanisław Lem miał bardzo szczęśliwe dzieciństwo - wychowywał się jako jedynak w zamożnej i znanej lwowskiej rodzinie. Jego młodość wyglądała jednak zupełnie inaczej. W maju 1939 r. zdał maturę, a już we wrześniu jego ukochane miasto Lwów zostało zajęte przez Sowietów. Lem, uważany przez Sowietów za burżuja, nie mógł studiować na Politechnice Lwowskiej, ale udało mu się dostać na wydział medyczny uniwersytetu.

    W czerwcu 1941 r. po inwazji niemieckiej rodzina Lemów została osadzona w obozie przejściowym na lwowskim Piasku. Dzięki pomocy byłych kolegów z liceum, którzy byli członkami ZWZ, zorganizował ucieczkę i ukrył rodziców u byłej gosposi. Koledzy z ZWZ wyrobili im świetne papiery, które pozwoliły Lemowi pracować jako ślusarz w warsztatach samochodowych Wehrmachtu. Tam przeszkolony przez ZWZ tak reperował silniki tych samochodów (Dzwonek), które szły...

    Panie marszałku, proszę mi pozwolić...

    ...na front wschodni, że po przejechaniu kilkuset kilometrów wysiadały i były nie do użytku. Tym samym Lem, dzięki tym twardym papierom - bo takie papiery, że się pracuje dla Wehrmachtu, to był cud - uratował siebie i swoją rodzinę. Niestety udało się to tylko jemu i jego rodzicom. Reszta rodziny została zamordowana. Jeden wuj, ukrywany przez chrześcijan przez całą wojnę, został zabity podczas pogromu kieleckiego w 1946 r. Stanisław Lem mówił o tych rzeczach niesłychanie rzadko, a nie pisał nigdy. Ja to znam z koneksji rodzinnych.

    Po wojnie rodzina osiadła w Krakowie, chociaż Lwów pozostał miłością jego życia. Skończył studia medyczne, ale żeby uniknąć służby wojskowej, która była wtedy przymusowa dla lekarzy, nie zdał egzaminu końcowego, a jako literat mógł funkcjonować, mógł uniknąć poboru.

    Po początkowych niepowodzeniach wypracował, co mówił pan poseł, unikalny styl i dramatykę pisarstwa, które daleko wykraczało poza science fiction. To była raczej refleksja filozoficzna, rozważania o filozofii kultury i technologii. Zajmował się konsekwencjami niewłaściwego wykorzystania technologii przez ludzi, którzy ją stworzyli, antycypował problemy etyczne związane z rozwojem sztucznej inteligencji, ostrzegał przed bezrefleksyjnym antropocentryzmem, badał rolę przypadku jako mocy sprawczej. Wyprzedził takie badania o całe pokolenia. To wybitny pisarz i filozof, wybitny Polak, należy mu się to.

    Klub Koalicji Polskiej głosuje za. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia