9. kadencja, 21. posiedzenie, 3. dzień (27-11-2020)
33. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2021 rokiem Cypriana Kamila Norwida (druki nr 508 i 632).
Poseł Małgorzata Prokop-Paczkowska:
Wysoka Izbo! W 2001 r. z inicjatywy szczecinianina Michała Kaweckiego Cyprian Kamil Norwid symbolicznie powrócił do ojczyzny, którą musiał opuścić jako zaledwie dwudziestodwulatek. Urna z ziemią wydobytą z jego grobu na cmentarzu Montmorency pod Paryżem stanęła w krypcie wieszczów na Wawelu.
Realizując film ˝Powrót Norwida˝ odwiedziłam wiele miejsc związanych z poetą, m.in. zakład Kazimierza w Ivry, w którym Norwid po latach cierpienia - był ślepy i głuchy - zmarł. Niestety nigdy nie poznamy ostatnich jego dzieł, ponieważ zarządzające przytułkiem polskie zakonnice spaliły rękopisy zdziwaczałego starca.
(Poseł Joanna Lichocka: Kłamstwa! Kłamstwo!)
Najważniejsze jednak, że to, co po nim pozostało, uznajemy za wielkie, a jego samego - za wybitnego polskiego poetę, ostatniego z czterech wielkich romantyków, pierwszego pozytywistę, którego Młoda Polska odkryła i uznała za swojego prekursora.
Norwid poza Polską mieszkał w Dreźnie, Berlinie, Wenecji, we Florencji, gdzie studiował rzeźbiarstwo, w Rzymie, Paryżu, Londynie i kilkanaście miesięcy w Nowym Jorku. Poeta-tułacz bez wątpienia był Europejczykiem i obywatelem świata. Piórem walczył np. o zniesienie niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Zawsze jednak tęsknił za Polską, do której nie mógł powrócić. Niespełnioną miłością jego życia była pianistka Maria Kalergis, która odrzuciła młodzieńcze uczucia dwudziestotrzylatka. Nigdy nie założył rodziny.
Artysta był także rysownikiem i malarzem. Do dziś przetrwały zaledwie cztery jego obrazy olejne. Czasem miał sponsorów, dorabiał w pracowni graficznej, ale też przy rąbaniu drewna. Jednak większość życia spędził w biedzie, samotności i zapomnieniu.
W odróżnieniu od innych romantyków rzadko podejmował tematy związane z historią Polski, a jeśli już, to ujmował je w szerszym kontekście i kategoriach ogólnoludzkich. Jego twórczość to nowy typ poezji romantycznej, bowiem czwarty wieszcz nie skupiał się na narodzie i gloryfikowaniu polskiego męczennictwa. Wręcz przeciwnie, polemizował z wszechobecnym kultem bohaterszczyzny, brakiem poczucia obywatelskiego obowiązku, polskim zacofaniem, prymitywizmem i miernotą. Skupiał się na człowieku i jego powinnościach oraz sprawach codziennych. Nie na spotęgowanych uczuciach, ale na myśli i pracy. Uważał, że poezja powinna zmuszać do wysiłku intelektualnego. Jemu współcześni zarzucali mu ciemność, dziwny i niezrozumiały styl, niedomówienia i dziwactwo. Był głęboko wierzącym chrześcijaninem, myślicielem, ale nie dewotą.
W swoich czasach był kosmitą, dziś inspiruje innych artystów: od Niemena przez Budkę Suflera do Maleńczuka. U twórców disco polo próżno (Dzwonek) szukać inspiracji Norwidem. Myślę, że na dotację od Glińskiego nie mógłby liczyć.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł Bożena Żelazowska, klub Polskie Stronnictwo Ludowe.
Poseł Małgorzata Prokop-Paczkowska:
To może ja jeszcze bez mikrofonu dokończę.
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Dziękuję, pani poseł.
(Poseł Marek Suski: Czas.)
Poseł Małgorzata Prokop-Paczkowska:
Chyba dlatego tak tu aktualne są słowa z listu do Michaliny z Dziekońskich Zaleskiej: ˝Jesteśmy żadnym społeczeństwem. Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym. (...) Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł - i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi... Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem...˝.
Klub Lewicy popiera uchwałę czyniącą rok 2021 rokiem Norwida, ale wątpi, czy Norwid chciałby powrócić do Polski Kaczyńskiego, Ziobry i Czarnka. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia