9. kadencja, 22. posiedzenie, 1. dzień (09-12-2020)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 720 i 760).

Poseł Artur Dziambor:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zmiana, którą chce wprowadzić ustawodawca, jest zmianą, myślę, dość neutralną, oczywistą i troszkę ułatwiającą życie - oczywiście przede wszystkim przedsiębiorcom - i możliwe, że rzeczywiście w tę stronę możemy pójść. Obieg dokumentów powinien być jak najwęższy i formalności powinny być ograniczone do minimum. Natomiast warto porozmawiać o samym podatku akcyzowym przy okazji tej dyskusji. Oczywiście nie jest on przedmiotem tej ustawy, ale mógłby nim być, gdyby został poddany pod dyskusję chociażby wniosek posła Jarosa z Platformy Obywatelskiej, który wnosił o to, żeby do treści ustawy dopisać samochody hybrydowe. Chciałbym powiedzieć, że można by równie dobrze dopisać na przykład wszystkie samochody.

    W ramach gestu dobrej woli samego rządu w tym ciężkim czasie jesteśmy ze wszystkich stron zachęcani do tego, żeby być eko, czyli żeby zamiast samochodu wybierać transport publiczny albo jeździć na hulajnogach lub rowerach, albo wybierać spacer. W tym momencie jest to promowane przez miasta, cały czas ogranicza się możliwość wjechania samochodem do centrum, wprowadzane są wysokie opłaty za parkowanie. Równolegle rząd regularnie przypomina o kupnie i zachęca do kupowania nowych samochodów. Natomiast to nie jest tak, że Polacy kupują stare samochody, często z zagranicy, na złość rządowi, po prostu nie stać ich na nowe samochody. W związku z tym, że Polaków nie stać masowo na nowe samochody, rząd, rozumiejąc to, powinien ułatwiać życie Polakom poprzez odpodatkowywanie ich i zmniejszanie kosztów ich życia.

    Jednym z pomysłów na to jest na przykład - w ciężkim okresie zdrowotnym, ale można by to zapisać na zawsze - całkowite zniesienie akcyzy na samochody z zagranicy. To taki gest dobrej woli, bo jak wiemy, rząd dostaje dosyć sporą sumę dzięki temu, że jesteśmy - niektórzy z nas - na tyle bezczelni, że mamy czelność kupować tańsze samochody za granicą niż szukać w Polsce na naszym często drogim rynku. W dodatku jakość samochodów niestety też pozostawia wiele do życzenia, gdy kupujemy na naszym rodzimym rynku, bo jakoś tak jest, że często nie potrafimy o samochody dbać, a sprzedajemy najczęściej dopiero wtedy, kiedy są już w rozsypce. Poddaję to pod rozwagę rządowi - oczywiście na przyszłość, bo wiadomo, że teraz tym się nie zajmiecie, ale ta dyskusja powróci, bo wraca regularnie, gdy wchodzą nowe obostrzenia i gdy próbujecie w jakiś sposób obrzydzić życie tym, którzy jeżdżenie samochodami kochają. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia