9. kadencja, 22. posiedzenie, 1. dzień (09-12-2020)

11. punkt porządku dziennego:

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Wiceprezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego (druki nr 797 i 811).

Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Opozycjo! Ten wasz wniosek, który skierowaliście przeciwko panu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, to nie jest tak naprawdę wniosek o jego odwołanie jedynie, ale to jest próba zdezawuowania pewnej wizji Polski, którą prezes Jarosław Kaczyński proponuje.

    (Głos z sali: Dokładnie.)

    (Głos z sali: Pierwszy raz się zgadzam.)

    I dlatego chcę dzisiaj podczas mojego wystąpienia przed Wysoką Izbą przywołać kilka podstawowych różnic: wizja, którą proponował Jarosław Kaczyński wraz ze swoim bratem Lechem, versus wizja, którą proponowały tzw. elity III Rzeczypospolitej.

    (Głos z sali: To jest elita. Zawsze Polska.)

    (Głos z sali: Ciii...)

    (Głos z sali: Nie denerwuj się.)

    Zacząć warto od tego, co było w ostatnim czasie tak bardzo widoczne: tyle państwa ataków na nas, tyle pytań, tyle frustracji, tyle oszczerstw, tyle kłamstw w kontekście COVID-19, ale ani razu nie padło jedno podstawowe pytanie z waszej strony: Jak możemy pomóc? Czy możemy jakoś pomóc?

    (Głos z sali: Gdzie jest twój majątek?)

    (Głos z sali: Przecież pomagamy.)

    (Głos z sali: Nie kłam.)

    Rodacy czekali na to, żeby opozycja w tym bardzo ciężkim czasie, w tym trudnym, jednym z największych kryzysów ostatnich dziesięcioleci nie sypała piachu w tryby, żeby zachowywała się obywatelsko, patriotycznie.

    (Poseł Rafał Grupiński: Gdzie jest jego rozum?)

    (Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: To już było.)

    Niestety tego się nie doczekano. Niestety wasza postawa świadczy o tym, że nie tylko jesteście partią - zwłaszcza Platforma Obywatelska, opozycja - opozycją totalną, ale jesteście też opozycją zewnętrzną, partią zewnętrzną, partią zewnętrzną wobec polskich interesów, wobec polskiej racji stanu. (Oklaski)

    (Poseł Sławomir Nitras: Język Putina, to jest język Putina.)

    I to jest ta podstawowa rzecz, która powinna na początek wybrzmieć, podstawowa rzecz, że wizja Polski premiera Jarosława Kaczyńskiego...

    (Poseł Borys Budka: Tobie Orbán dyktuje, co masz robić.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie pośle Budka, ostrzegam.

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    ...to wizja, która stawia polską rację stanu na pierwszym miejscu. (Oklaski) A wasza wizja jest wizją bardzo wielu błędów, przeinaczeń, patologii i niedoskonałości w czasach III Rzeczypospolitej.

    (Głos z sali: A mówił pan, że Orbána, a nie Putina.)

    I dlatego, szanowni państwo, warto zastanowić się nad przebiegiem ostatnich paru dziesięcioleci, bo premier Jarosław Kaczyński jest bez wątpienia, mogę powiedzieć, tą osobą, która na samym początku rozpoznała błędną, patologiczną naturę III Rzeczypospolitej i ją w bardzo konkretnych, bardzo precyzyjnych słowach obnażała.

    (Poseł Adam Szłapka: Tej, która pozwoliła duży majątek żony zarobić.)

    (Poseł Cezary Tomczyk: A co z tymi działkami?)

    A dzięki temu można było budować pewną ofertę, ofertę sprawiedliwą, ofertę dobrą, ofertę opartą o drogę polityczną Lecha i Jarosława Kaczyńskich.

    (Poseł Adam Szłapka: Może pan się działkami z obywatelami podzieli.)

    I to są rzeczywiście fundamentalne różnice, fundamentalne pytania. Można powiedzieć, że tak jak w II Rzeczypospolitej spierały się pewne wizje Dmowskiego i Piłsudskiego, tak w III Rzeczypospolitej była wizja Polski suwerennej, sprawiedliwej...

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Srebrnej.)

    (Poseł Jakub Rutnicki: To gdzie ty byłeś wtedy?)

    ...silnej Lecha i Jarosława Kaczyńskich, Jana Olszewskiego i wizja Polski bezwolnej, małej, miałkiej Michnika i Urbana. (Oklaski)

    (Poseł Sławomir Nitras: Nie ma to jak klaskać sobie samemu.)

    To zaiste zupełnie odrębne wizje. Ale żeby to wszystko zidentyfikować, bo rzeczywiście zamęt pojęciowy, ta zapaść semantyczna...

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie pośle Grupiński, proszę...

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    ...na początku III Rzeczypospolitej była ogromna. Trzeba było zadać kilka podstawowych pytań: prudens interrogatio quasi dimidium sapientiae.

    (Poseł Sławomir Nitras: O oświadczenie majątkowe, pierwsze.)

    (Poseł Cezary Tomczyk: O działki, drugie.)

    (Głos z sali: O doradcę Tuska, trzecie.)

    I takie pytania Jarosław Kaczyński zadał. Na początku już pytał o to, na czym ma polegać realna demokracja, czy realna demokracja jest tylko pewnym rytuałem głosowania...

    (Poseł Sławomir Nitras: No właśnie.)

    ...przy nierównowadze sił społecznych, w którym po jednej stronie są media, jest władza...

    (Głos z sali: Banksterzy.)

    ...jest wsparcie Zachodu, a czasami Wschodu...

    (Głos z sali: Bankrut zachodni.)

    ...i nie ma szans na realną zmianę władzy, jak to było przez praktycznie kilkanaście lat, czy realna demokracja ma polegać na oddaniu głosu narodowi w rzeczywisty sposób.

    (Poseł Sławomir Nitras: Strajk kobiet.)

    W związku z tym padało też od razu za tym drugie pytanie: Czy naród ma być właśnie świadomą grupą społeczną, świadomą swoich interesów, świadomą odrębności również od innych państw, innych narodów, w związku z tym też czy proces edukacji ma być dostosowany do tego, żeby ten naród budował swoją dumę, swoją siłę, swoją wartość, czy jednocześnie też (Dzwonek) ma być...

    (Poseł Adam Szłapka: Co się z panem stało? Taki doradca Tuska.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie pośle Szłapka, ostrzegam.

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    ...pewną magmą poddaną, poddaną pedagogice wstydu, pedagogice ojkofobii, jak mawiał Scruton, czy mikromanii albo obciążaniu naszych sumień cudzymi grzechami?

    (Głos z sali: Jak majątek żony i działki.)

    (Poseł Cezary Tomczyk: Prezes był lepszy.)

    Te pytania były kluczowe, pytania, które zadawał Jarosław Kaczyński. Dalej pan premier Jarosław Kaczyński pytał...

    (Głos z sali: Dawaj, dawaj.)

    (Poseł Adam Szłapka: Najwierniejszy uczeń.)

    ...na czym ma polegać sprawiedliwy system gospodarczy: czy na tym, że panuje klientelizm, który rzeczywiście jest sprytną metodą z jednej strony kooptacji, a z drugiej strony podporządkowywania sobie pewnych grup, korporacjonizm pewnych grup - widzimy to do dzisiaj w różnych grupach zawodowych, w tym znaczeniu używam tego słowa - czy ma być na zasadzie równowagi społecznej systemem gospodarczym dającym możliwe równe szanse każdemu.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Jako bankster...)

    (Poseł Jakub Rutnicki: Mówi milioner Morawiecki.)

    I premier Kaczyński odpowiadał: tak, to jest dla nas kierunek działania podstawowy, równe szanse dla każdego Polaka. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Poseł Jacek Tomczak: Dlatego przepisze majątek na żonę.)

    Te wszystkie pytania, podstawowe pytania dla budowania właściwej wizji Polski padły z ust Jarosława Kaczyńskiego już bardzo szybko.

    (Głos z sali: A jak tam działka na Srebrnej?)

    Ale w waszym wniosku, szanowni państwo, odwołujecie się również do ostatnich lat i mówicie: chcemy rozliczyć premiera Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Jarosława Kaczyńskiego za ostatnie 5 lat, bo za to odpowiada.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Pana też.)

    No to świetnie, słusznie, rozliczmy w takim razie przy pomocy podstawowych parametrów.

    Drodzy Rodacy! Szanowny Panie Premierze!

    (Głos z sali: Zacznijmy od zadłużenia.)

    (Głos z sali: 47 tys. zgonów.)

    Bezrobocie - pierwsza zmora III Rzeczypospolitej, to, za co odpowiadacie, odpowiadają partie III Rzeczypospolitej.

    (Poseł Jakub Rutnicki: 40 tys. zgonów.)

    (Poseł Barbara Bartuś: To wasza wina te zgony.)

    Spadek bezrobocia o 33% w ciągu 5 lat. Podaję dane od września 2020 r. versus wrzesień 2015 r.

    (Poseł Jakub Rutnicki: Listopad do listopada - zgony...)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie pośle Rutnicki, ostrzegam pana. Jeszcze jedno wystąpienie i ukarzę pana.

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    Pomiędzy tymi datami nastąpił wzrost wynagrodzenia o 32,5%. A w ciągu 4 lat, pierwszych 4 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, nastąpił wzrost realnych wynagrodzeń - 19,5%, przewyższał jakikolwiek wzrost wynagrodzeń w jakiejkolwiek wcześniejszej czterolatce czy wcześniejszej kadencji. Rzeczywiście straszne, horror. (Oklaski)

    Idźmy dalej. Zadłużenie zagraniczne. Zadłużenie zagraniczne spadło o 20%.

    (Głos z sali: A krajowe wzrasta.)

    Międzynarodowa pozycja inwestycyjna netto, która jest miernikiem naszej niezależności względem finansowania zagranicznego...

    (Głos z sali: Jesteśmy liderem w Europie.)

    ...spadła o ok. 25 punktów procentowych. To jest prawdziwa miara odzyskiwania niezależności w takich pokładach, o jakich wam się nie śniło wcześniej. Za to trzeba panu premierowi podziękować. (Oklaski)

    (Głos z sali: Świat nam zazdrości.)

    (Poseł Agnieszka Pomaska: A szczepionki na grypę widział pan?)

    (Głos z sali: Mało, więcej.)

    Ale idźmy dalej. Wrzesień 2015 r. do września 2020 r. - wzrost wydatków na osoby niepełnosprawne o 78%. (Oklaski)

    (Głos z sali: Jeszcze, tak.)

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Zadłużenie Polski.)

    (Poseł Sławomir Nitras: I tak pana zmieni...)

    Wynagrodzenia - 32,5%, a dla osób niepełnosprawnych, bo wiemy, że one są najsłabsze - 78%.

    (Poseł Sławomir Nitras: I tak pana zmieni.)

    I powiem jeszcze, że 44% to wzrost eksportu. No rzeczywiście skandal, rzeczywiście horrendum.

    (Poseł Adam Szłapka: Błaszczak wygląda na zadowolonego.)

    To są dane, szanowni państwo, jakich w poprzednich pięciolatkach nie uświadczylibyście.

    (Głos z sali: A zgony?)

    I to wszystko jest w praktyce realizacja wizji Jarosława Kaczyńskiego (Poruszenie na sali), w praktyce w twardych realiach społecznych...

    (Poseł Dorota Niedziela: Te słowa zostaną.)

    ...bo odwołałem się do takich danych: gospodarczych, finansowych i budżetowych. (Oklaski)

    (Głos z sali: Więcej wazeliny.)

    (Poseł Rafał Grupiński: Panie prezesie, kiedy zmiana?)

    Ale wizja Polski i strategia dla Polski pana premiera Jarosława Kaczyńskiego opierała się zawsze o sprawiedliwość, o prawo, o godność. I myślę, że to prawo pan premier rozumiał nie tylko jako prawo od strony formalnej, prawo, które ma być wykonywane w Polsce, ale również jako prawo rozumiane pozytywnie, prawo do czegoś, prawo do godnego życia, prawo do sprawiedliwego wyroku, prawo do rzeczywiście wolnych wyborów, do tego, żeby obywatele głosowali w realnych, demokratycznych wyborach.

    (Głos z sali: Prawo do weta.)

    (Poseł Barbara Bartuś: Też.)

    (Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Demokratycznych.)

    I to też jest coś, co głęboko wam nie pasowało. To jest coś, co było wbrew waszej krótkowzrocznej wizji, wizji, która na dobrą sprawę opierała się na ciepłej wodzie w kranie rzeczywiście (Oklaski), na braku zaoferowania realnych korzyści dla szerokich rzesz społecznych.

    (Głos z sali: Za miskę ryżu.)

    Ale właśnie popatrzmy na to od tej strony. Szanowni państwo, właśnie polityka społeczna została zmieniona w sposób fundamentalny i na zawsze ten wielki deficyt solidarności III Rzeczypospolitej przez premiera Jarosława Kaczyńskiego...

    (Poseł Sławomir Nitras: A wy wymyśliliście szpital bez pacjentów.)

    (Poseł Agnieszka Pomaska: Myślą, że pan miękiszon jest.)

    Premier rzucił to hasło: 500+, a także chodzi o wiele innych dodatkowych wydatków społecznych, które zmieniły los milionów polskich rodzin...

    (Poseł Sławomir Nitras: To pan jest premier.)

    (Poseł Adam Szłapka: Już niedługo.)

    ...które spowodowały, że ci, którzy byli w III Rzeczypospolitej najsłabsi, odzyskali swoją godność (Oklaski) - bezrobotni, pracownicy, matki samotnie wychowujące dzieci...

    (Głos z sali: Jeden zamawia, drugi płaci, jak w restauracji.)

    ...emeryci, osoby starsze, przedsiębiorcy, ale ci mali przedsiębiorcy. To były grupy, które były w dużym stopniu albo lekceważone, albo wręcz upośledzone. (Gwar na sali)

    (Poseł Cezary Tomczyk: A stoczniowcy?)

    To premier Jarosław Kaczyński, kierując politykę społeczną w stronę tych szerokich rzesz społecznych, odbudował ich możliwości realizacji planów gospodarczych, ich aspiracje indywidualne i ich prawo do godności.

    (Głos z sali: Jest świetnie.)

    Dziękujemy, panie premierze. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Głos z sali: Niech nam żyje!)

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Więcej wazeliny.)

    Szanowni Państwo! Wtedy wy mówiliście, że to jest niemożliwe. Jest niemożliwe, bo skąd znajdą się te pieniądze? One są gdzieś może zakopane.

    (Głos z sali: Z drukarni.)

    Premier Jarosław Kaczyński z całą determinacją dążył do realizacji tego planu. I to pan premier Jarosław Kaczyński miał rację. (Oklaski)

    (Poseł Cezary Tomczyk: Panie prezesie, on tak samo Tuskowi mówił.)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Głos z sali: To samo mówił Tuskowi.)

    Następny element, to, o czym wspomniał wcześniej pan poseł Sylwester Tułajew - uchodźcy.

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Tuskowi też tak doradzał.)

    Mówiliście: trzeba przyjąć wszystkich uchodźców. Nie jest możliwe zrealizowanie naszych celów bez poddania się woli Unii Europejskiej. Jarosław Kaczyński powiedział, że nie, mamy naszą politykę, nie przyjmujemy uchodźców. I miał rację. (Oklaski) Okazało się, że Unia Europejska też przyznaje mu dzisiaj rację.

    (Poseł Agnieszka Pomaska: We wszystkim macie rację, a największą rację ma prezes.)

    A więc w tych podstawowych zmianach, które dotyczą współczesności, pokazałem na kilku przykładach (Gwar na sali, dzwonek), jak bardzo się myliliście. Jak bardzo myliliście się w czymś, co dzisiaj często już nawet w publicystyce oddanych wam bez reszty mediów nazywane jest mitami.

    (Poseł Adam Szłapka: Trzeba było wynająć... w ING, a nie w Santanderze.)

    Mitem takim, że kapitał nie ma narodowości - premier Jarosław Kaczyński mówił o tym od dawna - mitem takim, że państwo jest wrogiem ludzi, państwo jest czymś złym, państwo powinno być nocnym stróżem. To było po to, żeby różne grupy interesów w ramach właśnie klientelizmu realizowały swoje interesy (Gwar na sali), żeby uprzywilejowane grupy interesów mogły de facto pasożytować w dużym stopniu na reszcie społeczeństwa.

    (Głos z sali: Pół Polski się z pana śmieje, premierze.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Pani poseł Pomaska, ostrzegam panią.

    (Poseł Sławomir Nitras: Panie marszałku, niech pan nos zatka.)

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    Prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że musimy zmienić tę politykę...

    (Głos z sali: Głośniej.)

    (Poseł Iwona Arent: Prymityw jesteś.)

    ...że to jest mit, któremu musimy zdecydowanie zapobiec. Podobnie w odniesieniu do handlu, w odniesieniu do kapitału, swobodnej cyrkulacji kapitału czy do podatków, które miały być tym czymś najgorszym, czymś złym. I chcę państwu powiedzieć też jako były minister finansów, że to właśnie dzięki prezesowi i jego determinacji mamy dzisiaj finanse publiczne...

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Najbardziej zadłużone.)

    ...w stanie tak dobrym, w jakim nigdy w historii Polski nie mieliśmy finansów publicznych. (Oklaski)

    (Głos z sali: Za Platformy.)

    (Głos z sali: To fakt.)

    (Poseł Barbara Bartuś: Dzięki temu możemy pomagać.)

    I to jest również ogromna zasługa Jarosława Kaczyńskiego.

    (Głos z sali: Sam się zaśmiał.)

    Szanowni Państwo! Nie możecie się nadziwić temu, jak to jest możliwe, że uratowaliśmy miliony miejsc pracy...

    (Głos z sali: Ale to szacun.)

    (Głos z sali: Takiego lizusa...)

    (Głos z sali: Wszyscy zazdrościmy.)

    ...że zrobiliśmy jednocześnie wielkie programy inwestycyjne. (Gwar na sali, dzwonek) Doprowadziliśmy do tego, że dziesiątki miliardów złotych przeznaczamy na inwestycje...

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie Grupiński! Niech się pan uspokoi z łaski swojej.

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    ...na inwestycje w gminach, powiatach, na drogi, i są one 10-krotnie większe niż u was.

    (Poseł Sławomir Nitras: Panie marszałku, proszę nos zakryć.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Pan jest pajacem sejmowym i cały czas pan przeszkadza.

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    A jednocześnie deficyt na koniec listopada - otóż tutaj powiem państwu, bo chyba jeszcze tej liczby nie znacie - to 13 mld zł.

    (Głos z sali: Czas.)

    W waszych czasach, kiedy kryzys był dużo mniejszy, mówiliście: jesteśmy odporni na wezwania ze strony przedsiębiorców, na ratowanie miejsc pracy, na ratowanie gospodarki. My nie byliśmy na to odporni. Ratowaliśmy miejsca pracy i to był ten podstawowy cel, jaki prezes Jarosław Kaczyński, wtedy jeszcze przed wejściem do rządu...

    (Poseł Sławomir Nitras: Przed urodzeniem.)

    ...na początku pandemii postawił przed rządem jako szef, lider obozu. Mamy chronić miejsca pracy.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Beata Szydło też tak mówiła.)

    (Głos z sali: Trzeba to przerwać.)

    Mamy stworzyć tarczę finansową, która chroni miejsca pracy. I jaki jest rezultat? Spójrzcie na dzisiejsze dane Eurostatu. Widzieliście je państwo?

    (Poseł Cezary Tomczyk: Ale zgony...)

    Spójrzcie na dzisiejsze dane Eurostatu. Według nich jesteśmy jedynym państwem w Unii Europejskiej, któremu przyrosły nie tylko przepracowane godziny, ale też same dni pracy pracowników.

    (Głos z sali: Ooo!)

    (Poseł Sławomir Nitras: Szczególnie w hotelach i na stokach.)

    Tak więc jest ogromny sukces, który właśnie wynika z tego, że w taki, a nie inny sposób potraktowaliśmy pracę i budżet. Budżet państwa polskiego jest w stanie...

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Zapaści.)

    ...bardzo dobrym, w tak dobrym stanie, że w czasie pandemii COVID możemy realizować programy inwestycyjne...

    (Poseł Konrad Frysztak: To dlaczego wstrzymano pieniądze budżetówce? Co pracownicy budżetówki na to?)

    ...ochraniać miejsca pracy i mieć jeden z niższych deficytów. To jest determinacja i długotrwały efekt realizacji planów strategicznych pana premiera Jarosława Kaczyńskiego.

    Ale chcę też powiedzieć, szanowni państwo, o pewnych zasadniczych...

    (Poseł Cezary Tomczyk: Działkach. Działki.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie pośle Tomczyk, pan jest przewodniczącym klubu. Dajcie spokój.

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    ...pomysłach, o pewnych zasadniczych problemach, które pan prezes Jarosław Kaczyński adresował...

    (Poseł Sławomir Nitras: Kto pana wybrał? Kto pana wybrał?)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Pan jest pajacem sejmowym. Po co pan to robi?

    (Głos z sali: Kultury.)

    No właśnie, troszkę kultury.

    Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:

    Otóż jego życiorys to jest swego rodzaju pokazanie, czym mogłaby być w Polsce po 1989 r. inteligencja, a czym inteligencja rzeczywiście niestety była. Znacie, pewnie część z państwa zna rodowody niepokornych. Inteligencja zawsze była po to, żeby służyć wspólnocie, żeby być ze słabszymi.

    (Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: I żeby myśleć przede wszystkim.)

    To była rola inteligencji, tych niepokornych, tamtych niepokornych opisywanych przez Cywińskiego ...

    (Poseł Sławomir Nitras: To pan o sobie?)

    ...tych wszystkich postaci literackich, jak dr Judym, Siłaczka czy latarnik Skawiński, ale także wielkich postaci naszej historii, które były tam wtedy opisywane, jak Limanowski, jak Rodziewiczówna czy Przesmycki.

    (Poseł Sławomir Nitras: A wy jego syna niszczycie w Oświęcimiu.)

    I ta inteligencja w tamtym dramatycznym okresie, bo zabory były czymś o wiele bardziej dramatycznym niż dzisiejsze czasy, po 1989 r., stanęła na wysokości zadania.

    (Poseł Sławomir Nitras: No nie, no nie...)

    Niestety inteligencja, która zaczęła się kształtować, tak to nazwijmy, w czasach III Rzeczypospolitej, zrosła się z salonem, stworzyła salon - nie wiem, jak to powiedzieć - była de facto częścią elity, pseudoelity...

    (Poseł Sławomir Nitras: On przez PRL doszedł do zaborów, później mamy Jagiellonów, później Piastów.)

    ...która oddzielała naród i społeczeństwo od obrazu prawdziwego życia gospodarczego i społecznego.

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Jak wasze statystyki?)

    I jedną z nielicznych osób, które zupełnie inaczej podeszły do tego w latach 90., dwutysięcznych, był właśnie prezes Jarosław Kaczyński. (Oklaski)

    (Głos z sali: Odnowiciel.)

    (Poseł Barbara Bartuś: Zapomnieliście, że to na wasz wniosek rozmawiamy o prezesie Kaczyńskim.)

    I to jego podejście w sposób fundamentalny odmieniło również później los polityki, a w ślad za tym - los społeczeństwa i dzięki temu - siłę Polski.

    (Poseł Sławomir Nitras: Ciekawe, co Ziobro powie.)

    (Głos z sali: Koalicjanci też powinni bronić.)

    Mamy dzisiaj do czynienia z taką sytuacją, że jesteście państwo przekonani o tym, że jesteście bardzo żartobliwi, że pięknie formułujecie niektóre zarzuty, tymczasem powiem coś, co powiedział już tutaj premier Kaczyński, chodzi o zamianę pojęć.

    (Głos z sali: Order lizusa.)

    (Głos z sali: Wołać mi Ziobrę.)

    (Głos z sali: To się nazywa słowotok.)

    To jest dla was charakterystyczne. Wystarczy bowiem i trzeba tutaj powiedzieć, że w czasie pandemii, kiedy mamy do czynienia rzeczywiście z groźbą zakażeń, wspieracie demonstracje, podczas których dochodzi do zakażeń. Na skutek tego doszło do większej liczby zgonów. To jest wasza wina. Musicie za to przyjąć odpowiedzialność. Ale też chcę powiedzieć, że posługiwaliście się bardzo często taką pałką propagandową...

    (Głosy z sali: Teleskopową.)

    ...taką pałką propagandową, że prawica to jest faszyzm. Tymczasem zobaczcie, co teraz działo się w waszych szeregach, co niejako z waszych szeregów wychodziło: wandalizm, agresja, obrażanie ludzi, skrajna wulgarność i jeszcze raz ataki na Kościół.

    (Poseł Waldemar Andzel: Dokładnie. Tak jest.)

    (Poseł Rafał Grupiński: Kiedy prawdziwy premier, premier Ziobro przemówi?)

    Trzeba powiedzieć, że właśnie takie zachowania, które są zachowaniami skrajnie antyspołecznymi, antypolskimi, były przez was żyrowane. To jest coś zupełnie odwrotnego do tego, jaką wizję, jaką propozycję dla Polski ma prezes Jarosław Kaczyński.

    (Poseł Cezary Tomczyk: Teraz premier Ziobro.)

    (Poseł Robert Kropiwnicki: A jak było u Sowy?)

    Szanowni Państwo! W każdym okresie, nie tylko w latach 90. czy dwutysięcznych, ale i dzisiaj, ważne jest nazwanie problemu. Słowo, liczy się słowo, to, żeby dyskurs opierał się o fakty, o to, co rzeczywiście nurtuje ludzi. I pan prezes Jarosław Kaczyński rzeczywiście nazwał we właściwy sposób zjawiska, które zostały przez was ... Cały czas jest próba ich przeinaczania.

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    (Poseł Barbara Bartuś: Jak dzieci.)

    (Poseł Cezary Tomczyk: Pani poseł, minister Błaszczak też nagrywa.)

    To takie zjawiska, jak np. bezrobocie. Mówiliście bardzo często, że to leniwi ludzie, że to gnuśność, że mamy tutaj do czynienia, no, niestety z lenistwem. Rolnik jest też leniwy - to z waszej strony padało coś takiego - dlatego mało zarabia.

    (Poseł Sławomir Nitras: Co ten człowiek gada.)

    Albo właśnie w odniesieniu do narodu. Naród to pojęcie... Oj, uwaga, bo ono ociera się o nacjonalizm. Nie wolno tego mówić.

    (Głos z sali: Dlaczego pan nie chce pomóc premierowi?)

    Patriotyzm to jest coś złego. Albo lustracja czy dekomunizacja.

    (Poseł Sławomir Nitras: Lustracja majątkowa, panie Morawiecki.)

    Dzisiaj rzeczywiście cały czas domagamy się tego, co na początku, po transformacji nazwano dekomunizacją. Dzisiaj należy mówić o depostkomunizacji.

    (Głos z sali: O tak.)

    Cały czas to jest potrzebne. Tak, cały czas to jest potrzebne...

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Zwłaszcza w PiS-ie.)

    ...bo wy jesteście często fundamentem tego systemu. (Oklaski)

    A więc granice naszego języka są granicami naszego świata. I dlatego wyznaczenie tych granic we właściwy sposób, określenie tych zjawisk przez prezesa miało fundamentalne znaczenie dla sformułowania potem oferty politycznej i oferty programowej.

    (Głos z sali: Błaszczak już powagi nie może utrzymać.)

    Wysoka Izbo! Panie Premierze!

    (Poseł Cezary Tomczyk: Teraz o Jagiellonach.)

    Słyszałem, że nasza tutaj szanowna opozycja ma pewien plan opracowania swoich idei...

    (Poseł Adam Szłapka: To chyba u Sowy pan słyszał.)

    ...które ma zaprezentować w najbliższym czasie w formie, jak rozumiem, jakiegoś programu. (Wesołość na sali) No, serio? To nie wiem... To ciekawe, że teraz wpadli na coś takiego. (Wesołość na sali, oklaski) Bardzo się cieszę, ale...

    (Poseł Sławomir Nitras: Aż się nawet marszałek Terlecki uśmiechnął.)

    (Poseł Barbara Bartuś: Wszyscy się uśmiechnęli, jak macie jakiś program.)

    Bardzo się cieszę z tego, ale ja wam powiem, dlaczego wychodzi z was taki kompleks...

    (Poseł Sławomir Nitras: Jaki kompleks?)

    ...dlaczego wy próbujecie wszystko przykryć krzykiem, kłamstwem, kpiną i drwiną. Otóż dlatego, że wy musicie i chcecie za Polskę i za polskość przepraszać. Polskość dla was to nienormalność, a dla Jarosława Kaczyńskiego - według niego za Polskę trzeba dziękować. Dziękować. (Oklaski)

    (Poseł Cezary Tomczyk: Orbánowi i Putinowi.)

    Za Polskę trzeba dziękować Bogu, dziękować przeszłym pokoleniom i dziękować każdej matce...

    (Poseł Sławomir Nitras: Wstyd, że ktoś o takim intelekcie jest premierem.)

    ...i każdemu ojcu, którzy starają się dobrze wychowywać swoje dzieci.

    (Poseł Sławomir Nitras: A on nie ma dzieci.)

    I dlatego, panie prezesie, dziękuję za tę pana drogę, która doprowadziła do tak fundamentalnej zmiany w naszej ojczyźnie, ojczyźnie, która jednocześnie stała się wewnątrzsterowna.

    (Głos z sali: Kwiaty.)

    I dlatego te wasze...

    (Głos z sali: Łubu-dubu, łubu-dubu.)

    ...10 stron nie przykryje... (Gwar na sali, dzwonek)

    (Głos z sali: Łubu-dubu, niech nam żyje...)

    (Głos z sali: Niech żyje.)

    Tak, tak, wasze 10 stron nie przykryje tych lat, które były latami walki o lepszą Polskę, walki o sprawiedliwą Polskę, o sprawiedliwą i silną Polskę. I dlatego to właśnie droga Jarosława Kaczyńskiego spowodowała, że dzisiaj żyjemy w normalniejszym kraju, w normalnym kraju. (Oklaski) Żyjemy w kraju, który ma szansę na bycie silnym, rzeczywiście pierwszoligowym i to w szerszym rozumieniu. Popatrzcie sobie na twarde parametry gospodarcze.

    (Poseł Robert Kropiwnicki: Santo subito. Kanonizacja.)

    I dlatego, panie prezesie, chciałem na koniec powiedzieć: dziękuję. (Oklaski)

    (Głos z sali: Ooo...)

    (Głos z sali: Tak jest.)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Głos z sali: Łubu-dubu, łubu-dubu.)

    Dziękuję bardzo panu i pana bratu, pana śp. bratu, bo pamięć o pana bracie jest święta.

    (Głos z sali: Żenujące.)

    Ale jego idee i jego czyny żyją wśród nas i razem z nami budują lepszą i sprawiedliwszą Polskę. Dziękuję. (Część posłów wstaje, oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Głos z sali: Łubu-dubu.)

    (Część posłów skanduje: Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy!)

    (Część posłów skanduje: Za Polskę! Za Polskę! Za Polskę!)

    (Głos z sali: Jarosław!)


Przebieg posiedzenia