9. kadencja, 22. posiedzenie, 1. dzień (09-12-2020)

Oświadczenia.

Poseł Jan Szopiński:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W dniu 30 listopada w Bydgoszczy odbyła się pokojowa manifestacja. Także w innych miastach Polski i w naszym województwie miały miejsce w tym dniu takie manifestacje. W Bydgoszczy, jako oświadczyli manifestujący, miały miejsce eskalowanie napięcia, przemoc fizyczna i próby zastraszenia protestujących ze strony Policji. Tymczasem zwykli obywatele, mężczyźni, kobiety i młodzież, osoby o różnych wyznaniach, przekonaniach i poglądach politycznych, walczący na manifestacjach o przestrzeganie praw człowieka i przestrzeganie praw kobiet, także waszych żon, matek i córek, panie i panowie policjanci, nie mają dzisiaj żadnej pewności, czy polska Policja nadal stoi po stronie zagrożonych i pokrzywdzonych, czy stoi po stronie tych, którzy decydują o sprawach kadrowych Policji, czyli po stronie rządzących w państwie polityków. Manifestujący, którzy wychodzą na ulice w pokojowych, nieagresywnych protestach przeciwko naruszaniu ich praw, łamaniu konstytucji, chcą wierzyć, że Policja ich ochrania, zapobiega prowokacjom, chroni przed atakami fanatycznych bojówek, a nie, jak to miało miejsce w wielu miastach w ostatnich tygodniach, atakuje, bije stalowymi pałkami i zastrasza protestujących. Nikomu w Polsce nie jest potrzebna taka Policja, która bije bezbronnych i słabszych, zamiast ich bronić.

    Chciałbym zapytać: Dlaczego w Bydgoszczy policjant postanowił zniszczyć czyjeś mienie, wytrącając celowo młodej osobie telefon z ręki, i dlaczego nie chciał się przedstawić, żeby młody człowiek mógł zażądać odszkodowania albo złożyć skargę? Czy zwierzchnicy bydgoskich policjantów znają tę sprawę i czy wyjaśnili już, czego bał się ten agresywny policjant i dlaczego był agresywny wobec młodzieży? Proszę o informację na ten temat. Tylko błagam pana komendanta, aby nie odpowiadał mi któryś z rzeczników, że doszło do bezprawnego użycia flesza i dlatego policjant musiał użyć siły. Dlaczego nieumundurowani funkcjonariusze Policji w czasie tej interwencji w dniu 30 listopada nie mieli odwagi występować w czasie tej interwencji jawnie i podawać swoich nazwisk? Chciałbym zapytać: Ilu umundurowanych funkcjonariuszy miało kamery nasobne? I jeszcze pytanie dotyczące całej tej sytuacji: Na jakiej podstawie prawnej i faktycznej policjanci odebrali trzem protestującym paniom w radiowozie telefony komórkowe i dokonali przeszukania ich telefonów? (Dzwonek) Czy te panie zagrażały porządkowi publicznemu, a jeżeli tak, to dlaczego ich nie przekazano ABW i nie puszczono ich wolno? Jaką dokumentację sporządzili policjanci z przeszukania tych telefonów komórkowych? Dlatego liczę, że komendant wojewódzki Policji w Bydgoszczy publicznie wyjaśni, kto nakazał policjantom takie zbrutalizowanie działań Policji w Bydgoszczy. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia