9. kadencja, 22. posiedzenie, 2. dzień (10-12-2020)

14. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Rafał Grupiński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Martwi mnie bardzo ten pomysł, także jako przez ponad 20 lat wykładowcy akademickiego, bo to po pierwsze jest ingerowanie w autonomię naukowo-dydaktyczną uczelni, a także instytucji naukowych, ale także to jest coś, co wyraźnie ilustruje kwestię, którą kiedyś Tacyt nazwał tak: przy największym nierządzie najliczniejsze są prawa. Chcecie po prostu poprzez kolejne przepisy, jakieś nadkomisje dyscyplinarne w tej chwili regulować wolność akademicką. A w istocie co to znaczy? Znaczy, chcecie na uczelniach stworzyć przestrzeń dla kultu, przesądu, zabobonu, wstecznictwa, żeby można było głosić poglądy, które z nauką nie mają nic wspólnego. To jest według was wolność nauki.

    Przypomnę, że od czasów ˝Authentica habita˝, czyli przepisów Fryderyka Barbarossy z XII w., uczeni cieszą się pełną autonomią i ta autonomia jest podstawą rozwoju nauki i tego, czym dzisiaj możemy się cieszyć jako cywilizacja.

    Natomiast to, co wy proponujecie, to jest powrót, patrząc jako historyk kultury, przed przewrót kopernikański, tzn. to jest powrót przed kard. Bellarmino, który 8 lat męczył Giordana Bruna, a potem jeszcze przygotowywał śledztwo dotyczące Galileusza. Znaczy, nauka wam się nie podoba. Potrzebujecie światopoglądów wstecznych, potrzebujecie głoszenia zabobonów, potrzebujecie otworzyć drzwi uczelni dla ludzi, którzy po prostu z nauką niewiele mają wspólnego, a będą głosić banialuki do rzeszy studentów. To jest po prostu niedopuszczalne. Z punktu widzenia rozwoju cywilizacji cały świat uniwersytecki - mówię tu o uczelniach na całym świecie - będzie się śmiał z Polski, że wracają do czasów przedkopernikańskich, bo pozwalają mówić głupstwa (Dzwonek) na uczelniach niby w rzekomym imieniu wolności słowa. Zastanówcie się dobrze, co robicie. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia