9. kadencja, 22. posiedzenie, 2. dzień (10-12-2020)

14. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Wiceministrze! Art. 54 konstytucji głosi, że każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Każdemu, a więc także pracownikom akademickim. Konstytucja jest zatem podstawowym, ale i dostatecznym pakietem wolnościowym. Wystarczy jej nie łamać, a realizując swoją wolność - nie naruszać wolności innych. Po co zatem ministerstwo chce wyważać otwarte drzwi?

    Pomysł ministerstwa jest kuriozalny i budzi moje pytania o jego źródła, bo przypominam Wysokiej Izbie, że nie kto inny, a właśnie obecny minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, za swoje odczłowieczające wypowiedzi o osobach LGBT miał być pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Miał być, ale tym razem ochronił go immunitet poselski, na który powołała się uczelnia. To tak, jakby poseł ścigany za kradzież najpierw uzasadniał tę kradzież względami filozoficznymi, po czym przyniósł do Sejmu ustawę o legalizacji kradzieży z powodów religijnych lub filozoficznych. No oczywiście jest to większa wolność, ale tylko dla złodzieja. Kosztem uczciwych naukowców.

    Chciałabym też prosić, aby pan minister wyjaśnił potrzebę powołania komisji dyscyplinarnej przy ministerstwie i odbierania autonomicznym uczelniom kompetencji oceniania swoich pracowników. Czy ministerstwo edukacji i nauki chce rozciągnąć parasol ochronny nad wykładowcami, którzy w procesie dydaktycznym twierdzić będą np., że ziemia jest płaska, szczepienia powodują autyzm, w szpitalach leżą statyści, a dana grupa ludzi, dajmy na to, katolicy, nie jest równa ludziom normalnym? Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia