9. kadencja, 22. posiedzenie, 2. dzień (10-12-2020)

15. i 16. punkt porządku dziennego:


  15. Pierwsze czytanie komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 689).
  16. Pierwsze czytanie komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego (druk nr 178).

Poseł Dobromir Sośnierz:

    Z tych dwóch druków, którymi się zajmujemy, ja odniosę się do druku nr 689. To chyba jedna z tych ustaw, co do których nawet nie wiedzieliśmy, jak bardzo ich nie potrzebujemy, dopóki ich nie przeczytaliśmy. Dziwne, że w takim trudnym czasie nasza Izba znalazła czas na zajmowanie się czymś tak mało istotnym. Bo w czasie kiedy większość urzędów i tak działa w trybie awaryjnym, nie wpuszcza petentów nawet w ważnych sprawach, tylko wiesza tam kij do stukania w parapet, to Sejm się zastanawia, czy warto rozszerzyć krąg, katalog podmiotów, które ten urząd będzie miał obowiązek teraz poinformować, że dyżur w sprawie skarg i wniosków jest i tak odwołany z powodu COVID-a. No, rozumiem, że myślimy przyszłościowo, może to i dobrze. Wnioskodawca uznał w każdym razie, że musimy ten katalog rozszerzyć również na obcokrajowców. Zastrzeżmy, że tu nie chodzi o jakieś sprawy urzędowe, tylko właśnie takie luźne skargi i wnioski. Nie ma w tym niby nic szkodliwego, ale jest to po prostu instytucja o marginalnym znaczeniu, którą można by zmienić przy okazji jakiejś tam innej nowelizacji. Czy inicjowanie debat na ten temat jest konieczne, mam wątpliwości.

    Ale jeśli już uznaliśmy, że rozgrzebujemy ten temat, to dziwię się, że przy okazji zupełnie nie ruszyliśmy sąsiadujących z tym postpeerelowskich przepisów, które rozszerzają obowiązek przyjmowania petentów w sprawie skarg i wniosków także na organizacje społeczne, a nie tylko na urzędy państwowe. Przecież jest to oczywiście przepis w dużej mierze martwy. Nie wyobrażam sobie, że w normalnym kraju prywatne, dobrowolne zrzeszenie ludzi organizujących się w jakiejś tam sprawie w jakieś stowarzyszenie, niepobierających za to żadnego wynagrodzenia od państwa, będzie zmuszane przepisami do działalności, na którą nie ma ochoty; że, nie wiem, kółko różańcowe, stowarzyszenie wielbicieli hot dogów, fandom Justina Biebera czy klub swingersów będą musiały też otwierać swoje podwoje i organizować dyżury w sprawie skarg i wniosków dla obywateli i teraz jeszcze również dla obcokrajowców. Dobrowolnie istniejące organizacje społeczne powinny mieć tylko takie obowiązki względem osób trzecich, na jakie same się zdecydują.

    Liczę w związku z tym, że przy okazji tej dość kuriozalnej ustawy naprawimy ten dziwaczny przepis i zostanie przyjęta nasza poprawka w tym względzie, żeby wykreślić te nieszczęsne organizacje społeczne z tego obowiązku. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia