9. kadencja, 22. posiedzenie, 2. dzień (10-12-2020)

Oświadczenia.

Poseł Dobromir Sośnierz:

    Dzisiaj przez naszą Izbę przetoczyła się debata, w której niestety nie mogłem wziąć udziału, ale której z bólem uszu wysłuchałem. Lewica różnych odcieni, od Rozenków tutaj do platformersów, przypuściła huraganowy atak na pomysł, żeby państwowe uczelnie szanowały nareszcie wolność słowa w stosunku do wykładowców. Tak, to na serio tutaj się wydarzyło. Słuchaliśmy cierpliwie tyrad obrońców cenzury oburzonych wizją likwidacji tęczowej inkwizycji. Lewica wie, że może wygrać tylko przez cenzurę i tłamszenie przeciwnych poglądów, bo fałszywe idee zwyciężają tylko wtedy, kiedy skutecznie zagłuszają krytykę.

    Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Niestety Lewica próbuje terroryzować naukę za pomocą tzw. politycznej poprawności, próbuje swoje najbardziej absurdalne twierdzenia, np. o tym, że homoseksualizm jest biologicznie prawidłowym ukierunkowaniem popędu płciowego, stroić w piórka naukowości. A ponieważ to twierdzenie oczywiście nie wytrzymuje konfrontacji z faktami, to odwołuje się do emocji, próbuje opowiadać o jakiejś nienawiści, jakiejś fobii, jakichś urażonych uczuciach. I to niestety Lewica cierpi na faktofobię, to niestety Lewica obraża się na rzeczywistość, w związku z tym lewicowi aktywiści próbują narzucić wszystkim taką atmosferę, w której po prostu nie wypada stawiać pewnych pytań, podawać pewnych faktów. To lewa strona jest tutaj agresorem i próbuje siłą powstrzymywać debatę, wyrzucając właśnie ludzi z pracy na uniwersytetach, jeśli spróbują temu się sprzeciwić.

    Jeśli ktoś chciałby pokazać np. w badaniach, że homoseksualizm jest po prostu niezdrowy, to prędzej zostanie zaszczuty, niż pozwoli mu się w spokoju dokończyć badania. Zresztą mieliśmy taki przykład na Śląsku, kiedy wykładowca, który próbował wygłosić taki wykład, został z pracy wyrzucony. Z drugiej strony pseudonaukowy bełkot o 72 płciach może liczyć na hojne wsparcie swoich badań z pieniędzy podatników, którym te brednie oczywiście nie są do niczego potrzebne. Na wolnym rynku nikt by takich badań nie kupił, więc Lewica zmusza nas do ich kupowania poprzez państwowe uczelnie. Ale okej, naukowcy mają prawo się mylić, prawo do błędu jest niezbędne dla postępu nauki, i dlatego tolerujemy nawet na uczelniach profesorów ekonomii, którzy twierdzą, że socjalizm działa. A wiadomo, że nie działa, rząd codziennie to sprawdza, codziennie się okazuje, że nie działa, ale mimo to są odporni na fakty akademicy.

    No i dobra, niech sobie nawet są. Gorzej, że z drugiej strony nie ma żadnej gotowości do debaty i Lewica uważa, że może dekretować z góry to, co jest w nauce dopuszczalne, a co nie jest. A jakie kompetencje w tym kierunku w ogóle mieli tutaj posłowie, którzy dzisiaj się wypowiadali? Jakim prawem recenzowali naukowców i postulowali, aby wyrzucać z ich pracy, czy popierali to, że są wyrzucani z pracy?

    Niestety, my też płacimy podatki na uczelnie, my, ludzie, którzy mamy inne poglądy. Skoro nie śmierdzą wam nasze podatki, skoro bierzecie je hojnie na finansowanie również swoich bełkotów, to musicie niestety zaakceptować fakt, że uczelnie to nie jest wasz folwark prywatny i że ludzie wyznający wolnorynkowe, konserwatywne wartości tak samo mają prawo je wyrażać. Nie zgadzamy się z tym, żeby za wyrażenie poglądu, że aborcja jest złem, że homoseksualizm jest zaburzeniem (Dzwonek), że kobiety różnią się od mężczyzn, ludzie byli usuwani z uczelni. To niestety studenci, którzy domagają się usuwania takich wykładowców, powinni być usuwani z uczelni, bo najwyraźniej nie rozumieją, na czym polega wolność akademicka, i z takich studentów, którzy uważają, że mają prawo zamykać usta wykładowcy, nic dobrego już nie wyrośnie, wyrosną tylko kolejni fanatycy tęczowej inkwizycji.

    Pamiętam wykłady prof. Małajnego na Uniwersytecie Śląskim, które były właściwie tylko jednym wielkim ciągiem, festiwalem antyklerykalizmu, zupełnie niezwiązanym z przedmiotem wykładu, zupełnie nieprzydatnym do egzaminu ani do życia. Prof. Małajny wielokrotnie w obraźliwy sposób wypowiadał się o katolikach i musieliśmy to cierpliwie znosić. W zamian my oczekujemy, że również przeciwne poglądy będą tak samo szanowane. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia