9. kadencja, 23. posiedzenie, 1. dzień (15-12-2020)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2021 (druki nr 640 i 785).

Poseł Krzysztof Paszyk:

    Bardzo dziękuję, panie marszałku.

    Panie i Panowie Posłowie! Panowie Ministrowie! Przed chwilą z ust przedstawiciela Zjednoczonej Prawicy, przedstawiciela większości sejmowej zasiadającej na tej sali, usłyszeliśmy, że budżet państwa na 2021 r. to budżet inwestycji i budżet bezpieczeństwa. Coś się chyba państwu pomyliło, bo racjonalnie patrząc na ten budżet, niewiele on ma i z inwestycjami, i z bezpieczeństwem wspólnego. Jeśli chodzi o inwestycje, to ja dziękuję, jeśli inwestycje w Polsce mają wyglądać tak, jak Centralny Port Komunikacyjny, czyli narodowe betonowanie setek hektarów bez większego sensu, bez wyraźnego celu. No, chyba żeby się przypodobać panu prezesowi Kaczyńskiemu, ale to nie tak powinny być konstruowane i planowane w Polsce inwestycje, które pochłoną tyle środków.

    Teraz jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to niewiele ma z bezpieczeństwem wspólnego budżet państwa, który uporczywie ukrywa wszelki dług publiczny w naszym kraju. Niewiele wspólnego z bezpieczeństwem ma konsekwentne niedofinansowanie służby zdrowia. Przed rokiem, przed wyborami podpisaliście pakt dla zdrowia. Pakt ten zakładał konsekwentne podnoszenie nakładów na polską służbę zdrowia do 6,8% PKB. W budżecie na 2021 r. nakłady na służbę zdrowia to 5,3%, i to w czasie, kiedy mamy naprawdę kondycję tej służby zdrowia nadszarpniętą, kiedy ta służba szczególnie wymaga finansowania. Ten cel już gdzieś umknął. Czy z bezpieczeństwem ma coś wspólnego zaprzestanie finansowania trzynastych emerytur? To jest bezpieczeństwo dla tych najstarszych w polskim społeczeństwie, dla seniorów? Chyba realizuje się to, przed czym przestrzegaliśmy przez ostatnie 2 lata, czyli to, że trzynaste emerytury będą tak długo, jak długo będą przed nami wybory. Nie ma wyborów, nie ma trzynastej emerytury. Ale co mamy w budżecie i co jest bardzo nieładnym gestem wobec tych, którzy czekali na te trzynaste emerytury? Ano konsekwentne, hojne wspieranie telewizji Jacka Kurskiego.

    Bezpieczeństwo to również bezpieczeństwo żywnościowe. Co Zjednoczona Prawica poprzez budżet mówi polskim rolnikom? Mówi polskim rolnikom, że poziom finansowania będzie wynosił ok. 47 mld. To ja dzisiaj z tego miejsca przypomnę polskim rolnikom, że poziom finansowania ze środków krajowych naszego rolnictwa w roku 2016, czyli ostatnim roku, który był budżetowo układany przez Polskie Stronnictwo Ludowe, to było blisko 10 mld więcej. Tak wygląda wsparcie polskiego rolnictwa, zwłaszcza w dobie wielkiego kryzysu, który je dotyka, bo rolnicy to też przedsiębiorcy, to też są ludzie, których dzisiaj dotyka poważny kryzys. O tym, myślę, przekonał się lider państwa formacji politycznej w minioną niedzielę, widząc z okna, jak wyraża się dzisiaj ˝wdzięczność˝ polskich rolników wobec decyzji, które są podejmowane, i zapowiedzi. Mam tu na myśli piątkę przeciwko rolnikom, wycofaną na szczęście, zaproponowaną przez państwa.

    Kwestia samorządów. To jest w szczególności rzecz niezwykle bulwersująca, gdy się obserwuje budżet państwa. Bo konsekwentnie od kilku lat, i ten budżet również to pokazuje, państwo ograniczacie dochody samorządów. Kolejne obciążenia są na barki samorządów nakładane, natomiast w ślad za tym nie idzie w ogóle finansowanie. A już szczytem tego, jak traktujecie samorządy, była - o tym dzisiaj mój kolega klubowy pan Stefan Krajewski mówił - kwestia podziału funduszu wsparcia.

    Pozwalam sobie w imieniu klubu Koalicja Polska złożyć ok. 200 poprawek, które zostały przygotowane przez samorządy w całym kraju.

    (Poseł Henryk Kowalczyk: Jeszcze 200?)

    Nie w imieniu wójtów, burmistrzów, starostów czy marszałków województw, tylko w imieniu społeczności, społeczności tych wspólnot lokalnych, która jest zbulwersowana tym, że dzisiaj jedynym kryterium, jakie władza centralna, przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy przyjmują przy podziale środków, jest kryterium przynależności partyjnej. To jest rzecz, która nie miała miejsca w ciągu 30 lat najnowszej historii Polski. Takie kryterium jest dzisiaj pokazane. To jest swoistego rodzaju szczucie samorządów, szczucie tych, którzy ostatnie lata swojej kariery poświęcili na zarządzanie sprawami lokalnymi - właśnie takie podejście. Te poprawki są wyrazem niezadowolenia wspólnot lokalnych, wspólnot samorządowych z tej polityki państwa, która wobec nich jest dzisiaj realizowana, ale też ich rosnących potrzeb. Bo to nie są potrzeby polityków lokalnych. To są potrzeby ludzi, którzy zamieszkują Polskę lokalną, Polskę gminną i Polskę powiatową.

    Panie Marszałku! Kończąc swoje wystąpienie, chcę powiedzieć, że w tym kształcie budżet państwa nie daje możliwości, aby Koalicja Polska mogła go poprzeć. Te poprawki, które na pańskie ręce złożę, też są pewnego rodzaju wyrazem niezadowolenia z tej polityki realizowanej dzisiaj przez większość sejmową wobec lokalnych potrzeb. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia