9. kadencja, 23. posiedzenie, 1. dzień (15-12-2020)

Oświadczenia.

Poseł Jarosław Rzepa:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym powiedzieć kilka słów o sytuacji polskiej wsi, wsi, która jeszcze do niedawna szczyciła się nadwyżką w eksporcie w wysokości kilkunastu miliardów złotych, polskiej wsi, która dzisiaj przeżywa kryzys. Szanowni państwo, w ostatni piątek odbyła się debata w Senacie na temat stanu rolnictwa, zaawansowania wydatkowania środków. Była obecna strona samorządowa, była obecna strona społeczna. Wiecie państwo, kogo zabrakło? Zabrakło strony rządowej, rządu, ministerstwa rolnictwa, które nie interesuje się sytuacją w rolnictwie.

    Panie Ministrze! Czy pan wie, za ile dzisiaj ubojnie skupują polskie kurczaki? Ja panu powiem: za 1,60-1,80 zł. A wie pan, jaka jest opłacalność? 3,40 zł. A czy pan wie, panie ministrze, że w strefach niebieskich, w których jest ograniczenie, jeśli chodzi o ASF, trzoda chlewna skupowana jest po 2,40 zł, a opłacalność jest rzędu 5 zł? Panie ministrze, już nastał czas na reagowanie na to, co się dzieje w polskim rolnictwie, aby nie doszło do tragedii.

    Obiecaliście państwo, pan minister Ardanowski obiecał, że powstanie Narodowy Holding Spożywczy. Nie ma go. Gdybyśmy mieli holding, może by do tych sytuacji nie dochodziło. Gdybyśmy mieli ceny minimalne, może by do tego nie dochodziło. Obiecaliście państwo dobre Prawo łowieckie. Co dzisiaj z tego zostało, szanowni państwo? Napuszczanie rolników na koła łowieckie, a Skarb Państwa, który jest właścicielem zwierzyny, umywa ręce. Po nowym roku będziemy mieli masowe likwidacje kół łowieckich, bo nie ma polowań dewizowych, nie ma pieniędzy. Oni po prostu podniosą ręce.

    Dlatego apeluję bardzo mocno do pana ministra, do pana premiera, żebyśmy wreszcie zajęli się sytuacją w rolnictwie, bo rolnictwo samo sobie nie poradzi. Rolnictwo samo sobie nie poradzi. Tak samo jest dotknięte COVID-em, tym wszystkim, co się dzieje, jak inne branże, tylko nie można być na to głuchym.

    Panie ministrze, panie premierze, nie wolno być głuchym, bo na polskiej wsi wydarzą się tragedie. Ludzie zainwestowali ogromne miliony, budowali swoje gospodarstwa latami, a dzisiaj nie mają wyjścia. Dlatego apeluję o to, żeby zająć się tym bardzo intensywnie.

    I jeszcze na koniec: Polska - kiedyś jeden z liderów, jeżeli chodzi o wydatkowanie środków Unii Europejskiej. W przypadku PROW dzisiaj jesteśmy, szanowni państwo, na 27. miejscu. Czyli na którym? Na ostatnim. Bo kończy się perspektywa, wydaliśmy 55%, a zakontraktowaliśmy 74%. To smutne, że państwo nie jesteście w stanie wydać tego, o co my zadbaliśmy (Dzwonek), a boję się o to, co będzie w przyszłości. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia