9. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (16-12-2020)

9. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Marek Rząsa:

    Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przed każdymi kolejnymi wyborami politycy PiS prześcigali się w odwoływaniu do etosu polskiej wsi, deklarowali szacunek dla ciężkiej pracy rolników. Dziś, gdy rolnicy zmagają się z utratą znacznej części plonów na skutek pogodowych kataklizmów, pozbawiacie ich możliwości skorzystania z pomocy finansowej, jaka była w takich sytuacjach, i to chcę szczególnie podkreślić, zgodnie z dotychczasową praktyką zawsze wypłacana.

    Jestem tu dziś, by upomnieć się o polskich rolników, których w tym roku wyjątkowo doświadczyły niekorzystne zjawiska atmosferyczne. Jako przykład posłuży mi województwo podkarpackie, w którym komisje gminne oszacowały straty w 3348 gospodarstwach rolnych, a ich wysokość wyniosła 51 mln zł. Z treści pisma resortu skierowanego pod koniec listopada do wojewody podkarpackiego wynika, że rolnicy nie otrzymają żadnej pomocy. Proponuje im się natomiast preferencyjne kredyty, składanie wniosków o odroczenie lub rozłożenie na raty składek na KRUS, płatności z tytułu dzierżawy nieruchomości oraz ulgi w podatku rolnym.

    Panie Ministrze! Nie ma usprawiedliwienia dla pozbawiania polskich rolników pomocy w sytuacji, w której dotknęły ich kataklizmy. Proszę mi odpowiedzieć na pytanie, czy resort jest w stanie jeszcze raz pochylić się nad losem polskich rolników. Proszę jasno zadeklarować, czy rząd PiS przywróci dla nich programy pomocowe oraz zapewni, że wszyscy polscy rolnicy, którzy ponieśli straty z powodu suszy i podtopień, będą mogli liczyć na realną pomoc państwa, czy też utrzyma swoje stanowisko, że PiS umywa ręce od problemów polskiej wsi i mówi rolnikom: bierzcie kredyty i radźcie sobie sami. I trzecie pytanie: Dlaczego polskie samorządy znów mają brać na swoje barki ciężar zobowiązań, który tak naprawdę winien spadać na budżet państwa? Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia