9. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (16-12-2020)
13. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych (druki nr 809 i 835).
Poseł Krzysztof Gadowski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! To jest ważny projekt. Chciałbym w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska przedstawić stanowisko wobec omawianego dzisiaj projektu ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych.
Projekt, jak zaznaczyłem na początku, jest bardzo ważny i obejmuje wiele elementów, których do tej pory rząd nie zauważył. Oczywiście był on oczekiwany od kilku lat, zwłaszcza w ostatnich 2 latach, kiedy nad tym projektem pracowaliście. Niewątpliwie realizacja zapisów tej ustawy, a może zastosowanie określonych w niej mechanizmów wsparcia - mam taką nadzieję, bo to jest możliwe - może doprowadzić do poprawy wskaźników udziału OZE w zużyciu energii brutto w Polsce. Niewątpliwie może to nastąpić.
A jak to wygląda dzisiaj? Polska zobowiązała się osiągnąć w roku 2015 udział w OZE w wysokości 15% energii zużycia brutto. Jak to się przedstawia? W 2017 r. minister energii przekonywał, że dochodzimy do celu szybciej, niż wynikałoby to z podjętych zobowiązań. W końcówce roku 2017 otrzymaliśmy informację, że osiągnęliśmy wskaźnik 11%.
W lutym 2018 r. premier Morawiecki mówił, że Polska jest na bardzo dobrej drodze, aby osiągnąć cel w 2020 r. Co się okazało? W grudniu 2019 r. prawda wyszła na jaw. Złożony został ˝krajowy plan na rzecz energii i klimatu˝, w którym minister energii poinformował Unię Europejską, że nie spełnimy minimalnego, 15-procentowego celu, jeśli chodzi o udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto w 2020 r. Poinformował również, że będziemy mieli trudności w uzyskaniu 13,8% tego wskaźnika. NIK od razu o tym poinformowała i stwierdziła, że to może kosztować Polskę 8 mld zł, bo trzeba będzie zakupić wirtualną energię, dokonać wirtualnych zakupów odnawialnych źródeł energii.
Rząd miał 4 lata i przespał sprawę. Rząd nie zauważył, że przedsiębiorcy, którzy chcą inwestować i budować morskie farmy wiatrowe, mają problemy z planem zagospodarowania obszarów morskich, że postępowanie związane z pozwoleniem na budowę sztucznych wysp trwa i są problemy, że są problemy z przyjęciem warunków przyłącza i z całym procesem administracyjnym związanym z wydawaniem decyzji, który się przedłuża. Polacy za energię płacą z roku na rok coraz więcej, a obiecane przez was rekompensaty nie trafiają tak naprawdę do ich kieszeni. Rząd nie widzi nawet, że ceny, które są proponowane na giełdach OZE, spadają od roku 2016 - od 400 zł przez 253 zł w 2018 za 1 MWh aż do 2020. W listopadzie mieliśmy 190 zł za MWh jeśli chodzi o najtańszą aukcję. Co dziś proponujecie? Dzisiaj się pali, więc proponujecie państwo system dwufazowy oparty na mechanizmie wsparcia bezpośredniego na podstawie decyzji administracyjnych i aukcje, ale to dopiero w 2025 r. i w 2027 r., po 2,5 GW, wcześniejsza - 5,9 GW...
Dziś Polska potrzebuje rozwoju dużych niskoemisyjnych źródeł wytwórczych zwiększających udział OZE w miksie energetycznym. Co za tym idzie? Za tym idzie tańsza energia, zdrowe powietrze, dodatkowe miejsca pracy. Koalicja Obywatelska będzie głosowała za przyjęciem tego projektu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia