9. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (16-12-2020)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych (druki nr 809 i 835).

Poseł Janusz Korwin-Mikke:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To jest strasznie dużo tematów.

    Po pierwsze, powstaje nowy gigant, do którego trzeba będzie dopłacać tak samo jak do Centralnego Portu Lotniczego, który być może nigdy nie powstanie. To jest pierwsza sprawa.

    Po drugie, tu Lewica mówi, że się tworzy miejsca pracy. Gdyby zamiast hutnictwa zrobić dymarki, to ilość miejsc pracy by wzrosła jeszcze bardziej. Celem jest, żeby jak najmniej ludzi pracowało, a nie jak najwięcej ludzi pracowało. Wiem, że Lewica chce, by wszyscy harowali jak przy Biełomorkanale...

    (Poseł Beata Maciejewska: Jak najbardziej efektywnie, panie pośle, jak najbardziej efektywnie.)

    Jeszcze raz: celem gospodarki jest zmniejszenie ilości miejsc pracy, a nie zwiększenie ilości miejsc pracy.

    Po trzecie, to już nie ma co dyskutować, czy lepiej, jak jest ciepło, czy lepiej, jak jest zimno. Lepiej, jak jest ciepło, i globalne ocieplenie jest korzystne, a nie niekorzystne. To jest wariactwo ludzi, elit, które postanowiły robić pieniądze na straszeniu ludzi, że jak będzie ciepło, to będzie niedobrze. To jest to.

    Po czwarte, dopłacanie do czegokolwiek jest bez sensu. Jeżeli możemy budować elektrownie węglowe czy przede wszystkim atomowe, o których mówił mój poprzednik, ważne, które są tańsze, a nie widzimisię polityków. Politycy mają się trzymać z daleka od energetyki. Od tego są handełesy, od tego są przemysłowcy, którzy wiedzą, jak się buduje, i ten, kto zbuduje lepszą i tańszą elektrownię, ten powinien być hołubiony, noszony na rękach, ale nie dofinansowywany.

    Powiedzcie tutaj Polakom, o ile drożej będziemy płacili za energię elektryczną, dlatego że ona nie jest z węgla czy nie jest z atomu, tylko jest z farm wiatrowych, oczywiście o ile one kiedykolwiek powstaną, bo na pewno powstanie przedsiębiorstwo, które je będzie robiło, i będą w nim pensje, premie itd., to jest oczywiste. Natomiast ile będziemy do tego prądu jeszcze dopłacać? To trzeba powiedzieć (Dzwonek), to pierwsza rzecz. Polak powinien wiedzieć, ile to będzie nas kosztowało. Dziękuję za uwagę.


Przebieg posiedzenia