9. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (16-12-2020)
14. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 828, 828-A i 836).
Poseł Aleksander Miszalski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pierwsze moje pytanie jest takie: Dlaczego nie mogliście wszystkich tych regulacji i programów przyjąć w jednej ustawie, tak jak się robi w innych państwach europejskich, tylko musicie non stop coś poprawiać, zmieniać, kombinować?
To, że Polacy wam nie ufają, to nie jest oczywiście nasz problem, ale powiem wam, dlaczego wam nie ufają. Nie ufają wam, bo ciągle kłamiecie. Dzisiaj pani poseł Pamuła z tej mównicy powiedziała, że nie ma w Polsce żadnych branż zamkniętych, żadnych branż wyłączonych. Pani poseł, trzeba przypomnieć, że zamknięta jest branża eventowa, rozrywkowa, turystyka, hotele, restauracje, a taksówkarze nie mają z czego płacić koncesji. Pani poseł pluła dzisiaj tym wszystkim ludziom w twarz, twierdząc, że wszystko jest świetnie i wszystko jest otwarte.
Wracając do ustawy: zakłada ona pomoc dla branży kinematograficznej, nomen omen też zamkniętej. Pytam się, czy nie lepiej po prostu byłoby tę branżę otworzyć. Tak jak sugeruje np. prof. Simon, jest już przypuszczalnie między 4 mln, 6 mln a 10 mln ozdrowieńców, którzy mogliby bez żadnych rygorów sanitarnych z tego korzystać, dla reszty można by było wprowadzić jakiś reżim sanitarny. Skoro otwarte są kasyna i kościoły, a (Dzwonek) Tadeusz Rydzyk według sanepidu nie łamie żadnych obostrzeń, urządzając sobie przyjęcia, to może trzeba tę branżę po prostu otworzyć, zamiast wydawać pieniądze? Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia