9. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (16-12-2020)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie zakresu obowiązywania Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzonej w Stambule dnia 11 maja 2011 r. (druki nr 822 i 837).

Poseł Krystian Kamiński:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dzisiaj na posiedzeniu połączonych komisji: Komisji Spraw Zagranicznych i komisji sprawiedliwości, dostaliśmy projekt ustawy, ale nie tego oczekiwaliśmy. Słowa ministrów rządu Prawa i Sprawiedliwości wskazywały na wypowiedzenie konwencji, a tego nie było. Czemu? Czy tylko retorycznie możecie się przerzucać w ramach swoich walk wewnętrznych, ale jak przychodzi co do czego, to już nie ma takiej możliwości, żeby cokolwiek zrobić?

    Konwencja stambulska powinna zostać wypowiedziana i to nie dlatego, że ma w sobie komponent antyprzemocowy, bo wszyscy z nas się zgadzają, że ktokolwiek bije dzieci czy kobiety, zasługuje na potępienie, zasługuje na karę, i to w polskim prawodawstwie powinno być implikowane, jak najbardziej. Chodzi o to, że konwencja stambulska została oparta przede wszystkim na ideologicznych założeniach. Po pierwsze, zakłada ona, że kobiecość i męskość to jedynie społeczne konstrukty niemające związku z obiektywnymi, wynikającymi z biologii różnicami między płciami. Po drugie, zakłada, że konstrukty te zostały nam narzucone na przestrzeni dziejów w wyniku dialektycznej walki płci, nierównych stosunków władzy.

    W związku z powyższym konwencja stambulska błędnie pojmuje przemoc: nie jako wynik patologii życia społecznego - no tak, przemoc to jest patologia życia społecznego, która powinna być karana - ale jako zjawisko strukturalne, gdzie mężczyźni z góry są ustawiani w pozycji tych złych, którzy zawsze biją. Przecież tak nie wolno do tych spraw podchodzić. To jest ingerencja w rodzinę, to jest ingerencja w to, jak pojmujemy rodzinę. Celem konwencji jest zatem daleko idąca inżynieria społeczna, sięgająca podstawowych struktur społecznych. Świadczą o tym zarówno sam tekst konwencji, jak i działalność organu powołanego do jej monitorowania. Nie jest możliwe stosowanie konwencji stambulskiej z pominięciem ideologicznych założeń.

    Dlatego my jako Konfederacja przygotowaliśmy dzisiaj projekt uchwały, w którym Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wzywa Radę Ministrów do wszczęcia formalnej procedury wypowiedzenia konwencji stambulskiej, ponieważ to jest jedyna droga, żeby zapobiec tej ideologicznej, lewicowo-liberalnej projekcji wprowadzenia do polskiego prawodawstwa właśnie przesunięcia...

    (Głos z sali: Maska.)

    ...przesunięcia naszego prawodawstwa i uznania tego wszystkiego...

    (Poseł Radosław Lubczyk: Ta maska to na nosie powinna być, na nosie.)

    ...tego całego lewicowego bełkotu, który państwo chcą wprowadzić.

    (Głos z sali: Maska nie na brodzie, tylko na nosie.)

    Czy naprawdę nie potrafią państwo oddzielić swojego lewicowo-liberalnego bełkotu od antyprzemocowych działań, które wszyscy popierają?

    (Głos z sali: Wspieracie oprawców.)

    Państwo naprawdę nie potrafią tego robić...

    (Głos z sali: Chcecie bić kobiety...)

    ...i dlatego tak naprawdę nie bronią państwo kobiet, tylko próbują zamiast tego...

    (Poseł Katarzyna Lubnauer: Maska, maska do góry.)

    ...wprowadzić swój lewicowo-liberalny bełkot. Dziękuję.

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski)


Przebieg posiedzenia