9. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (16-12-2020)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie zakresu obowiązywania Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzonej w Stambule dnia 11 maja 2011 r. (druki nr 822 i 837).

Poseł Małgorzata Prokop-Paczkowska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kiedy kilka lat temu walczyliśmy, my, kobiety i mężczyźni, o ratyfikację konwencji, Platforma bardzo długo tej ratyfikacji nie podejmowała, podarowałam prezydentowi Komorowskiemu koszulkę z wielkim napisem: Tak dla konwencji. Prezydent ją obejrzał i odpowiedział mi: Ale dlaczego pani mi to daje? Przecież ja żony nie biję. Obojętność i niezrozumienie tematu - to było wtedy. Dziś jest jeszcze gorzej, bo dziś rządzi nami skrajna prawica.

    (Poseł Arkadiusz Mularczyk: Talibowie.)

    Ktoś z Konfederacji przed chwilą powiedział, że przemoc bierze się z patologii. Mam więc pytanie: Czy obwinianie kobiet za to, że zostały zgwałcone, bo miały krótką spódniczkę, bo piły alkohol, bo za słabo się broniły albo że za cicho krzyczały, bo taki wyrok niedawno (Dzwonek) zapadł, tak uzasadniony, to patologia? Tak, to patologia. Bo koalicja rządząca jest przemocowa i patologiczna.

    Mam pytanie do ministra Czarnka: W jaki sposób w nowych podręcznikach, które już szykuje, z nową podstawą programową, będzie walczył z przemocą wobec kobiet? Czy wpisując tam stare narodowe polskie przysłowie: jak się kobiety nie bije, to jej wątroba gnije? Dziękuję.


Przebieg posiedzenia