9. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (16-12-2020)
16. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o zasadach współpracy prawnej w sprawach karnych między Rzecząpospolitą Polską i terytorium, do którego stosuje się prawo karne należące do właściwości Ministra Sprawiedliwości Tajwanu (druki nr 831 i 838).
Poseł Dobromir Sośnierz:
Nie mam zastrzeżeń co do samej ustawy. Nie ma tam chyba niczego kontrowersyjnego, co nie byłoby znane z innych tego typu ustaw, poza jedną rzeczą - poza hipokryzją. Zawieramy umowę z państwem, ale od kilkudziesięciu lat udajemy, że go nie ma. Dokonujemy jakichś logicznych szpagatów w tytule, żeby nie nazwać Tajwanu państwem, tylko terytorium, do którego stosuje się prawo karne należące do właściwości ministra sprawiedliwości Tajwanu. To rzeczywiście łapanie się lewą ręką za praw ucho - wow. Skoro jednak przyjmujemy do wiadomości, że istnieje minister sprawiedliwości Tajwanu i kontroluje sytuację na jakimś terytorium, to chyba przyjmujemy też do wiadomości, że istnieje Tajwan i właśnie to terytorium zajmuje. Zamiast więc prostytuować logikę, należy wreszcie uznać suwerenność Tajwanu na obszarze wyspy Formozy, uznać fakty i przestać zwracać uwagę na pretensje jednych i drugich Chin do siebie nawzajem, do władzy nad całością. Uznawanie komunistycznych Chin i nieuznawanie Tajwanu jest jakąś formą legitymizacji urojeń chińskich komunistów dotyczących władzy nad Formozą.
Zwracam uwagę, że nie dość, że Tajwan istnieje, to jest nawet bardziej niepodległy niż Polska. Tajwanowi nikt nie przysyła dyrektyw do wdrożenia, Tajwan nie pyta nikogo, czy mu wolno wyciąć kornika gdzieś w lesie, Tajwan nie daje się upokarzać, nie tłumaczy się przed innymi z reform sądownictwa we własnym kraju, nikt mu nie grozi procedurami sprawdzania praworządności. Tajwan wzbogacił się bez pieniędzy z Unii Europejskiej, nie żebrze o te pieniądze, nie pyta, na co może je wydawać. Tajwan nie opowiada swoim obywatelom, że ich pomyślność zależy od tego, że się gdzieś zapiszą i jak będą grzeczni, to dostaną dotacje. Tajwan rozwinął się dużo lepiej niż Polska bez żebractwa, tylko dzięki pracy i w miarę wolnemu rynkowi, bez jakiejś idealizacji, ale - jak widać - tyle wystarczyło.
Co więcej, Tajwan rozwija się mimo skrajnie niekorzystnej sytuacji geopolitycznej, gdy tymczasem nasi tchórzliwi, na zewnątrz sterowni politycy mówią, że Polska nie może sobie na niepodległość pozwolić, bo leży między wschodem i zachodem, przecież zupełnie inaczej niż inne kraje, które nie mają nikogo na wschodzie ani na zachodzie.
Ba, w czasie kiedy cała Unia Europejska potyka się o własne nogi w swojej nieudolnej polityce w zakresie walki z pandemią, Tajwan epidemię zatrzymał. 742 przypadki, siedmiu zmarłych, 0,3 zmarłych na 1 mln mieszkańców. Dla porównania Polska: 616 zmarłych w tej chwili. Czyli Tajwan radzi sobie 2053 razy lepiej niż Polska.
Oczywiście ma to też swoje koszty, ale w tym przypadku ten wysiłek był wart poniesienia. Dał jakieś efekty. Zamiast więc oglądać się na wytyczne z Brukseli, czyli stolicy państwa, które ma najwyższy wskaźnik śmierci na 1 mln mieszkańców, może spytajmy ekspertów z Tajwanu, jak to się robi.
Tak czy inaczej jest niedorzeczne, że Polska nie uznaje niepodległości Tajwanu, a oczekuje uznania własnej, której ma mniej. Tak więc uznajmy niepodległość Tajwanu, zanim oni przestaną uznawać naszą. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia