9. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (16-12-2020)
17. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o rezerwach strategicznych (druki nr 829 i 839).
Poseł Sławomir Neumann:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam wrażenie, że klub Prawo i Sprawiedliwość nie doczytał tej ustawy i dał się wkręcić rządowi w opowieści o tym, jak niezbędna jest ustawa, która nie daje żadnych nowych prerogatyw poza kilkoma rzeczami, a tak naprawdę poza przekazaniem tej agencji pod kierownictwo pana premiera. Ale jeżeli uważacie, panowie i panie z PiS-u, że nadzór bezpośredni premiera będzie jakąś czarodziejską różdżką, która usprawni działanie tej agencji, to jesteście w błędzie, bo do tej pory premier podejmował decyzje polityczne o zakupie węgla przez Agencję Rezerw Materiałowych. To premier podejmował decyzje, że spółki Skarbu Państwa będą kupować maseczki czy inny sprzęt ochrony osobistej. Przecież to były decyzje premiera, nie trzeba do tego zmieniać ustawy.
Nasuwa się pytanie, dlaczego cały czas tak z tą ustawą pędzicie. Tempo prac jest kompletnie nieprzystające do materii tej ustawy i do rzeczywistych potrzeb, bo jak mówię, większość tych wszystkich zapisów znajduje się w innych ustawach i z nich korzystacie. Ta ustawa nie daje wam żadnych dodatkowych uprawnień. Czy uważacie, że zapisanie możliwości kupowania poza ustawą o zamówieniach publicznych coś przyspieszy lub coś wam ułatwi? Przecież dzisiaj takie rozwiązania są zawarte w ustawach COVID-owych, przecież przez cały okres pandemii kupowaliście właściwie z pominięciem procedur mnóstwo różnego rodzaju materiałów, sprzętu. Nie zawsze był on efektywnie wykupywany, czasami nie został dostarczony do dzisiaj, pieniądze zostały wydane, a nie zostały rozliczone. Już nie będę się wyzłośliwiał nad wynajęciem samolotu, który był największy na świecie, który przyleciał do Polski. Miał przywieźć supersprzęt kupiony na polecenie premiera przez spółki Skarbu Państwa i wiemy, jakie potem były kłopoty związane z tym, żeby można było tego sprzętu i tych maseczek czy tej odzieży ochronnej używać.
To przecież poza jakąkolwiek ustawą o zamówieniach publicznych. Kupowaliście od handlarza bronią respiratory. Do dzisiaj tych respiratorów nie ma, pieniędzy też nie ma, pieniądze przepadły. Jeżeli tak naprawdę wyciągacie wnioski z tych prawie już kilkunastu miesięcy pandemii, to powinniście działać dokładnie odwrotnie, czyli nie zdejmować tych procedur i tego kagańca procedur z siebie, tylko działać dokładnie odwrotnie, czyli przestrzegać procedur, żeby one były jasne, czytelne, procedury zakupowe. A tutaj tak nie ma. Tu jest jak zwykle w tej ustawie zapisane, mówicie mniej więcej tak: dajcie nam wolną rękę, my wydamy miliony czy miliardy bez żadnych ograniczeń, kupimy wszystko tam, gdzie nam się podoba i gdzie będzie taka ochota. To jest błędne myślenie. Jedyną zmianą, żeby takie zakupy robić, jest to, że rzeczywiście teraz agencja będzie podlegała pod prezesa Rady Ministrów. Można będzie powiedzieć, że ludzie od Morawieckiego będą kupować, a nie ludzie od Szumowskiego czy od Sasina. No to będzie duża zmiana, rzeczywiście. Tylko czy po to, żeby zmienić ekipę, która będzie tych zamówień dokonywać, trzeba zmieniać całą ustawę, trzeba zmieniać system zarządzania tą agencją w czasie pandemii, kiedy ta agencja naprawdę powinna być przydatna państwu i pomagać Polakom?
Wy teraz ciężko pracujecie, żeby trzecia fala pandemii była dla was także zaskoczeniem, bo pierwsza fala pandemii zaskoczeniem była, druga zaskoczeniem jest, trzecia pewnie będzie, bo wy zamiast myśleć o tym, jak zabezpieczyć Polskę, jak zabezpieczyć Polaków na trzecią falę pandemii, zajmujecie się teraz gierkami organizacyjnymi, jak tu zmienić podległość agencji, żeby ktoś inny decydował o zakupach, żeby ktoś inny decydował o władzach tej agencji. To jest wprowadzanie zamieszania i bałaganu do instytucji, która i tak z jakiejś superorganizacji nie słynie. Więc pytanie jest: Po co to robicie dzisiaj w takim momencie, kiedy rzeczywiście powinno to działać znacznie, znacznie lepiej? Czy nie lepiej zamiast przepychać się o to, kto będzie robił i nadzorował nową agencję, nie powinniście powiedzieć Polakom, że ta agencja już np. zakupiła czy zamówiła 70 mln strzykawek, bo tyle będzie potrzebne do zaszczepienia Polaków szczepionką COVID-ową?
Jest niezliczona ilość konferencji prasowych premiera czy ministra zdrowia mówiących o tym, jak jesteście superprzygotowani do szczepienia Polaków szczepionką na COVID, ale nie słyszeliśmy, żeby rzeczywiście zabezpieczyć te 70 mln strzykawek, bo tyle będzie. Dzisiaj pan minister mówi o tym, że w każdej gminie będzie punkt szczepień. A ja się pytam: Jeżeli tak jest, to czy w tych 2,5 tys. gmin przynajmniej zabezpieczyliście lodówki czy zamrażarki dla tych szczepionek? Czy agencja już zamówiła te lodówki, żeby dostarczyć tym gminom, żeby mogły spokojnie przechowywać te szczepionki? Mam wrażenie, że nie, że o tym nie słyszymy. My tylko słyszymy o tym, że należy zmienić nazwę agencji na rządową. I tak dobrze, że nie narodową, bo to mogła być jeszcze narodowa agencja rezerw materiałowych - wtedy by na pewno się wszystko udało. (Dzwonek)
Więc uważam, że w tym przypadku ustawa jest niepotrzebna, zbędna w tej chwili i szkodliwa, i nie ma co przeszkadzać w tak trudnej sytuacji tym ludziom w pracy. Dlatego składamy wniosek o jej odrzucenie. Wiedząc, że jesteście do niej przywiązani i pewnie ten wniosek odrzucicie, składam jeszcze dwie poprawki, które przynajmniej poprawią działanie tej ustawy, włączą ustawę o zamówieniach publicznych do działania w tej ustawie i przedłużą czas wejścia, czyli vacatio legis. Proszę, panie marszałku. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia