9. kadencja, 24. posiedzenie, 1. dzień (17-12-2020)
Oświadczenia.
Poseł Waldemar Andzel:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! 39 lat temu miała miejsce krwawa pacyfikacja protestu w Kopalni Węgla Kamiennego Wujek w Katowicach. Protest górników był gestem wsparcia dla aresztowanego Jana Ludwiczaka, przewodniczącego ˝Solidarności˝ w kopalni. Protest rozpoczął się 14 grudnia. Zapanowanie nad górnikami miało strategiczne znaczenie dla komunistycznych władz, od tego uzależniono powodzenie wprowadzonego stanu wojennego. Decyzję o użyciu siły podjęto 15 grudnia, podczas narady wojewódzkiego komitetu obrony. Do kopalni skierowano prawie 1500 funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i ZOMO oraz 760 żołnierzy dysponujących 22 czołgami i 44 wozami bojowymi. 16 grudnia o godz. 12.30, już po otoczeniu terenu KWK Wujek przez milicję, do akcji wkroczył specjalny pluton ZOMO, który rozstrzelał sześciu górników. Trzech zmarło w wyniku odniesionych ran. Pacyfikacja pokazała prawdziwe oblicze komunistów, a jej brutalny charakter spowodował, że działacze opozycji, którzy nie zostali internowani na początku stanu wojennego, zmienili koncepcję walki z reżimem.
Na premedytację ówczesnej władzy jednoznacznie wskazuje charakter ran postrzałowych: jama brzuszna, czaszka, klatka piersiowa. W wyniku pacyfikacji zginęło dziewięciu górników, a 20 zostało rannych. Ani Wojciech Jaruzelski, stojący na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, ani Czesław Kiszczak nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Ukarano jedynie Romualda Cieślaka, dowódcę plutonu specjalnego ZOMO, który dostał karę 6 lat pozbawienia wolności, wraz z kilkunastoma jego podwładnymi - kary 3 lat pozbawienia wolności.
Pacyfikacja kopalni Wujek nazywana jest największą zbrodnią stanu wojennego. Cześć i chwała zabitym i rannym górnikom! Dziękuję. (Część posłów wstaje, oklaski)
Przebieg posiedzenia