9. kadencja, 25. posiedzenie, 1. dzień (20-01-2021)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 858 i 884).

Poseł Marzena Okła-Drewnowicz:

    Bardzo dziękuję.

    Pani Marszałek! Pani Minister! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Po wypowiedzi pani minister i po wypowiedzi przedstawicielki Prawa i Sprawiedliwości wygląda to tak, jakby polityka senioralna zaczęła się dopiero po 2016 r.

    (Poseł Joanna Borowiak: To prawda.)

    Naprawdę to jest wielka hipokryzja i wielkie kłamstwo. Przynajmniej przeczytalibyście sobie państwo swój własny projekt ustawy z druku nr 858 - nie muszę sięgać nigdzie indziej, tylko do druku waszej ustawy, w którym sami piszecie, że w 2012 r., a więc za rządów PO i PSL-u, kiedy był światowy kryzys gospodarczy, waloryzacja została wprowadzona w ten sposób, że w miejsce waloryzacji procentowej była waloryzacja kwotowa. I to świadczenie, ta waloryzacja kwotowa wynosiła nie mniej niż 71 zł. Dalej, w 2013 r. przeciętna podwyżka to było 70 zł i 61 gr. Mało tego, kiedy waloryzacja wychodziła w granicach kilku złotych, wprowadziliśmy po raz pierwszy w historii waloryzację procentowo-kwotową, którą wy teraz powielacie, i dobrze, że to robicie.

    Jeszcze muszę się odnieść do tego, co powiedziała pani minister. Bo pani minister powiedziała, że od 2017 r. państwo podnieśliście najniższe wynagrodzenie do kwoty 1000 zł. Owszem, to jest prawda. Ale nie powiedziała pani jednej bardzo ważnej rzeczy, że również od 2017 r. lawinowo wzrosła liczba emerytów, którzy mają emerytury głodowe. I jak państwo tak porównujecie wszystkie swoje dokonania do 2015 r., to może porównajcie i to. Otóż w 2015 r. emerytów, którzy mieli emerytury mniejsze niż najniższe emerytury, było 76 tys. To i tak dużo, ale uwaga, wczoraj pan minister sam powiedział w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, że na koniec czerwca 2020 r. emerytów, którzy mają głodowe emerytury, jest 233 tys. To jest trzy razy więcej niż w 2015 r. O tym państwo już nie mówicie i dla nich nie macie tak naprawdę żadnej pomocy. Mało tego, wśród tych 233 tys. emerytów z głodową emeryturą jest ponad 85% kobiet. Przecież one nie wszystkie urodziły czworo dzieci, więc to one głównie skazane są na te głodowe emerytury. Niestety dla nich nie ma żadnej pomocy.

    I teraz tak, gdy państwo podwyższaliście to najniższe świadczenie do 1000 zł, wtedy chwaliliście się, że te 1000 zł stanowi 50% najniższego wynagrodzenia. Dzisiaj już się nie chwalicie, bo to najniższe wynagrodzenie podnosicie do 1250 zł. Gdyby to miało być porównane do najniższego wynagrodzenia, to może trzeba byłoby je podnieść przynajmniej do 1400 zł? To jest jedna kwestia.

    I druga rzecz. Państwo w kampanii wyborczej mówiliście - i tutaj zacytuję - że minimalna coroczna waloryzacja nie może być niższa niż 70 zł. A państwo dzisiaj gwarantujecie w tej ustawie minimalną waloryzację w kwocie nie niższej niż 50 zł. Więc, pani marszałek, składamy stosowną poprawkę, aby spełnić państwa obietnicę wyborczą, i mówimy: sprawdzam.

    Dlaczego państwo nie oszacowaliście tej najniższej emerytury na wyższą kwotę bądź też nie zapewniliście tych 70 zł? Ano dlatego, że zarówno gdyby najniższa gwarantowana emerytura była wyższa, jak i gdyby waloryzacja kwotowa była na poziomie 70 zł, wchodziłyby one w podstawę emerytury, co oznacza, że w przyszłości te emerytury byłyby wyższe. Wiedząc o tym, wiedząc, że to będzie generowało wyższe koszty - ale przecież wspólnym naszym celem są wyższe emerytury - nie proponujecie tego. W zamian za to proponujecie jak zawsze jednorazowe dodatki, które niestety nie wchodzą w podstawę emerytury i nigdy nie będą miały wpływu na waloryzację przyszłych rent i emerytur. Niestety to dla rencistów i emerytów nigdy nie może być korzystne. Więc tak wygląda polityka senioralna. Dobrze byłoby jednak zawsze sięgnąć do historii, do źródeł i mówić prawdę.

    Dobrze, że państwo powielacie to, co jest dobre. Jesteśmy za waloryzacją kwotowo-procentową, ale uważamy, że ta najniższa kwota powinna wynosić 70 zł, i mamy nadzieję, że państwo tę poprawkę poprzecie.

    Oczywiście kiedy jest duża inflacja, wtedy waloryzacja jest większa. Kiedy jest deflacja, wtedy jest tak, że ceny są stałe, a nawet czasami spadają. Nam przyszło rządzić właśnie w tamtych czasach. (Dzwonek) A więc dzisiaj stać państwa na to, żeby dać więcej, bo ceny i tak rosną, emeryci dzisiaj dużo więcej muszą wydawać.

    Klub Koalicji Obywatelskiej poprze oczywiście każde rozwiązanie, które zwiększa wysokość rent czy też emerytur polskich emerytów. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia