9. kadencja, 25. posiedzenie, 1. dzień (20-01-2021)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2021 Rokiem Aleksandra Ładosia (druki nr 613 i 633).

Poseł Piotr Adamowicz:

    Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska chciałbym przedstawić opinię dotyczącą w zasadzie dwóch projektów, bo to jest nowelizacja tego projektu, który został wcześniej zgłoszony.

    Poznanie historii, poznanie prawdy winno być jednym z fundamentów naszego życia, gdyż to nasze życie w dużej mierze decyduje, jakie będą przyszłe pokolenia.

    Chciałbym przytoczyć dwa cytaty. Ten bardziej znany mówi: ˝Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat˝. Ten mniej znany to fragment depeszy dyplomatycznej z maja 1943 r. wyjaśniający działania tzw. grupy berneńskiej, polskich i żydowskich współpracowników, wśród których istotną rolę odgrywał poseł RP w Bernie Aleksander Ładoś. Cytuję: ˝Akcja polega na uzyskiwaniu od przyjaznych nam konsulów południowoamerykańskich paszportów (...); dokumenty te pozostają u nas, a fotokopie wysyła się do kraju; ratuje to ludzi od zguby˝. Fałszywe paszporty wysyłano nie tylko do kraju, także do Żydów w innych państwach europejskich.

    Ponadto dzięki udostępnieniu kanałów dyplomatycznych przekazywano wiadomości z kraju, od organizacji żydowskich w Szwajcarii do Londynu i Stanów Zjednoczonych. Cytuję: ˝Wedle otrzymanych ostatnio licznych autentycznych informacji, władze niemieckie opróżniły getto w Warszawie, mordując bestialsko ok. 100 000 Żydów. Masowe mordy nadal trwają˝ - tak brzmi fragment tej depeszy. Co ważne, była to pierwsza wiadomość o likwidacji getta warszawskiego, która dotarła do USA.

    Grupa berneńska wystawiła wiele tysięcy paszportów życia, bo tak w zasadzie należałoby o tym mówić - o paszportach życia. Do ocalałych, których wymieniła pani poseł Lichocka, można dodać jeszcze pana Adama Rotfelda, który 60 lat później został polskim ministrem spraw zagranicznych. Niekiedy lista uratowanych pozwala odkryć losy swych przodków. Tak było w przypadku członka brytyjskiej Izby Lordów Davida Finkelsteina, którego urodzona w Berlinie matka była jedną z posiadaczek paszportów życia.

    Dlatego podziękowanie i szacunek należą się tym wszystkim, którzy po latach odkryli nam historię paszportów życia grupy berneńskiej.

    Jednak jak zauważył dr Witold Bagieński, biograf Aleksandra Ładosia stanie przed bardzo trudnym zadaniem. Będzie musiał zmierzyć się nie tylko z wieloma zagadkowymi i wymagającymi wyjaśnienia wątkami jego życiorysu, lecz także ze skomplikowaną osobowością, która wyłania się z dokumentów. Tytuł jego publikacji ˝Aleksandra Ładosia kręta droga do PRL˝ jest wymowny. Bo ludzkie losy bywają zapisane i tymi jasnymi, i tymi szarymi kartami. Takie jest po prostu ludzkie życie.

    Nie mnie ważyć na szalach wszystkie karty Ładosia. Dziś (Dzwonek), jak podkreślam, dziękujemy, upamiętniamy i doceniamy ratowanie przez niego i jego współpracowników ludzkiego życia.

    Kończę, panie marszałku.

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Pani poseł Joanna Senyszyn, klub Lewicy.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale teraz pan marszałek powinien uwzględnić dodatkowy czas.)

    Poseł Piotr Adamowicz:

    Pan pozwoli trzy zdania na koniec.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: To jest nieeleganckie.)

    (Poseł Joanna Senyszyn: Są równi i równiejsi.)

    (Poseł Małgorzata Chmiel: I mogą jeździć na nartach.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Nie, nie, pozwoliłem przeczytać pani sprawozdawcy.

    (Głos z sali: Nie musiała użyć takiej formy.)

    No, nie musiała, ale przeczytała.

    Poseł Piotr Adamowicz:

    Czy mogę trzy zdania...


Przebieg posiedzenia