9. kadencja, 25. posiedzenie, 1. dzień (20-01-2021)
8. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw (druki nr 868 i 892).
Poseł Michał Urbaniak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Otóż rząd przygotował dziś kolejny unijny projekt dotyczący właśnie obrotu instrumentami finansowymi. Jest to w zasadzie standardowa praktyka, odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej. Tutaj dyskusja na temat tego projektu w zasadzie odbywa się pro forma, bo tak czy siak przepisy zostaną wdrożone po to, aby uzyskać zgodność z przepisami unijnymi.
Warto w tym miejscu zwrócić jednak uwagę na kilka zasadniczych spraw. Dotychczas dostawcy usług związanych z przetwarzaniem danych finansowych byli nadzorowani przez krajowe organy. Po zmianach kompetencje udzielania dostawcom pozwoleń czy jakichś dodatkowych licencji w większości zostaną przekazane Europejskiemu Urzędowi Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych.
Szanowni Państwo! To jest kolejna kompetencja państwa polskiego, która potulnie zostaje przekazana do Brukseli. Te mniej istotne działalności, kompetencje ewentualnie zostaną w Polsce, bo z punktu widzenia eurokratów nie są im potrzebne. Dla nas będzie to oczywiście złudzenie, że jako Polacy mamy na coś wpływ w naszych finansach. Chodzi o to, żebyśmy przypadkiem nie zaczęli się zastanawiać, czy coś tu jest nie tak. Teraz w zasadzie brukselscy eurokraci znowu będą mogli decydować o tym, co w Polsce działa, co może działać na rynkach finansowych, a co nie.
Analogicznie będzie wyglądać sprawa działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Bruksela przejmie tutaj kompetencje poprzez europejski urząd ubezpieczeń pracowniczych i programów emerytalnych. Informacje o polskich obywatelach, o ubezpieczeniach trafią też prościutko do Brukseli. Pętla zaciska się coraz mocniej na szyi Polaków - to trzeba sobie jasno powiedzieć. I superpaństwo, jakim jest Unia Europejska, po raz kolejny się umacnia. No cóż, tego akurat nie zakładaliśmy, wchodząc do Unii Europejskiej.
Być może warto jednak też wyprzedzać fakty i samemu przygotowywać odpowiednie przepisy na czasy, jakie mogą nastać w przyszłości, ponieważ świat się zmienia, idziemy do przodu, technologia też się zmienia. Nieraz warto postawić sobie pytanie nie czy, ale kiedy i w jakim kształcie Unia Europejska narzuci nam kolejne lewicowe pomysły. Niech rząd może zwróci uwagę na to, jak wyglądają przepisy dotyczące rozliczania PIT-u czy jak wygląda dzisiaj łatwość rozliczania choćby kryptowalut. Tego realnie nie ma, to jest dość trudne. W czasach, gdy pieniądz fiducjarny w tej formie, którą dzisiaj znamy, na kontach bankowych jest po prostu doliczany w postaci kolejnych zer, Polacy tracą też resztki jakiejkolwiek prywatności, ponieważ banki i instytucje finansowe mają bardzo prosty dostęp do informacji na temat tego, co obywatele kupują, gdzie kupują i za ile. Pozostaje tylko czekać, aż dostaniemy paszporty społeczne i rozpoczną się blokady kont bankowych tych nieprawomyślnych obywateli, którzy przypadkiem mają inne zdanie niż brukselscy eurokraci.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Ale pan herezje opowiada.)
Krajowe kryptowaluty - w tym wypadku to może być odpowiedź na wszechwładzę banków czy instytucji Unii Europejskiej. Weźmy np. takie państwa, jak Chiny, Szwecja, Liban, Francja, USA. One już przygotowują się na to, by wprowadzać technologię blockchain do swoich finansów. Równolegle właśnie największe banki centralne ogłosiły, że pracują nad cyfrowymi walutami banków centralnych. Zakusy w tym zakresie mają Stany Zjednoczone, Kanada, Ludowy Bank Chin, także Europejski Bank Centralny, co warto podkreślić. Ciekawostka: Ludowy Bank Chin ma projekt, w ramach którego testuje już 50 tys. obywateli korzystających właśnie z kryptowalut w obiegu. Ale jeśli my sami nie zaczniemy zastanawiać się i nie zaczniemy tworzyć naszej, krajowej kryptowaluty, to być może zrobi to za nas Unia Europejska, a jeśli zrobi to za nas Unia Europejska, to w praktyce wprowadzą nam euro tylnymi drzwiami, a na to nie możemy się zgodzić. Dziękuję.
(Poseł Krystyna Skowrońska: A ma pan kartę płatniczą?)
Przebieg posiedzenia