9. kadencja, 25. posiedzenie, 1. dzień (20-01-2021)

11. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i sporów klientów podmiotów rynku finansowego oraz o Funduszu Edukacji Finansowej (druk nr 834).

Poseł Krzysztof Bosak:

    Pani Marszałek! Wysoki i pusty Sejmie! Dochodzi godz. 23, a więc można zabrać się za ustawy regulujące rynek finansowy.

    Szczerze powiedziawszy, zdumiewa mnie bezczelność tego rządu i zdumiewa mnie bezczelność ministra finansów, premiera, których to zresztą z nami nie ma, wydelegowany został pan wiceminister Patkowski, żeby prezentować nam ustawę o likwidacji instytucji rzecznika finansowego. Chyba nie ma zaskoczenia w ławach opozycji, prawda? Kiedy premierem jest były prezes banku, jaka inna instytucja może pójść do likwidacji niż właśnie rzecznik finansowy, który wobec banków w imieniu konsumentów występuje?

    Przedstawiono nam tutaj wnioskowanie, zgodnie z którym zastąpienie wyspecjalizowanej instytucji, jaką jest rzecznik finansowy, instytucją mającą już milion zadań, jaką jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, będzie rozwiązaniem lepszym. Zastanówmy się na przykładzie, co o tej sprawie sądzi samo Prawo i Sprawiedliwość. Kiedy Prawo i Sprawiedliwość chciało się zająć jakimś problemem wiele lat temu, np. korupcją, czy wówczas wzmacniało już istniejące duże instytucje, np. Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralne Biuro Śledcze Policji czy wydziały zajmujące się przestępczością ekonomiczną w Policji, instytucji już istniejącej, czy mówiło: Policja ma duże kompetencje, Policja jest silna, wzmocnijmy Policję? Nie, wówczas Prawo i Sprawiedliwość mówiło: powołajmy wyspecjalizowaną instytucję, powołajmy Centralne Biuro Antykorupcyjne, które pozwoli rozwiązać ten problem. I co robiły inne środowiska? Platforma Obywatelska głosowała wtedy za. Ja byłem wtedy posłem koalicji rządzącej, głosowałem za. Zgadzaliśmy się ze sobą. Mówiliśmy: jest problem, trzeba go rozwiązać, potrzeba wyspecjalizowanej instytucji, która musi być silna, mieć mocne uprawnienia.

    W tej chwili postępujecie dokładnie odwrotnie. Z jakiego powodu? Bardzo prostego. Wy tego problemu, jakim jest ogromna dysproporcja pomiędzy instytucjami finansowymi a klientami, konsumentami, wcale nie chcecie rozwiązać. Gdybyście chcieli go rozwiązać i chcieli rzeczywiście tu coś wzmocnić, to zrobilibyście to np. w ten sposób, żeby rzecznik finansowy sobie działał, przyznalibyście dodatkowe kompetencje wzmacniające Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, pozwolilibyście tam rozwinąć zespół prawników, ekonomistów, którzy będą się tym tematem zajmować, pozwolilibyście rzecznikowi finansowemu zakończyć obecnie prowadzone sprawy, zrobilibyście prawo, żeby tam nowe sprawy wpływały, i wówczas byłoby pewne płynne przejście. W międzyczasie umożliwilibyście przejście personelu, tego, który byłby zainteresowany, albo całego, połączylibyście te instytucje. Wy po prostu proponujecie likwidację instytucji, która w tej chwili zajmuje się sprawami reprezentowania klientów w sporach z instytucjami finansowymi.

    Panie ministrze, skoro tutaj pana mam, proszę, wyjdzie pan tutaj odpowiadać na nasze uwagi. PiS rządzi 5 lat - formacja, z którą pan jest związany. Pan nie jest tylko technokratą, profesjonalistą. Pan jest też politykiem obozu rządzącego. Proszę dać tutaj z mównicy jeden przykład, jeśli chodzi o czas, kiedy Mateusz Morawiecki wcześniej był ministrem finansów, teraz jest premierem, gdzie instytucje finansowe zabolało - jednej zmiany, którą przeprowadził minister finansów, obecnie premier Mateusz Morawiecki, gdzie zrobił coś na niekorzyść banków, na niekorzyść ubezpieczycieli, na niekorzyść funduszy, na niekorzyść spółek sprzedających różne dziwne produkty finansowe, gdzie konsumenci, klienci, którzy, rozżaleni, przez lata w różnych miejscach szukają sprawiedliwości, powiedzieli: tak jest, o to prosiliśmy, na to czekaliśmy, a prezesi banków powiedzieli: Mateusz Morawiecki to już nie jest nasz człowiek, jak przestanie być premierem, nie ma czego u nas szukać. Jeden taki przykład, bardzo proszę.

    Jeżeli chodzi o rynek finansowy, patologii jest tyle, że to nie jest materiał na krótkie przemówienie. Popularnie w języku angielskim nazywane zjawisko tzw. missellingu, chybionej sprzedaży, te słynne afery, które w Polsce mieliśmy: obligacje GetBacku wciskane klientom, opcje walutowe sprzed lat, wciskanie tzw. polisolokat, prezentowanie piramid finansowych czy parabanków jako bezpiecznych instytucji - to wszystko to właśnie nadużycie, które powinno być systemowo zwalczone. Jeżeli ono nie było zwalczane, to właśnie dlatego, że instytucja, którą dziś oceniliście jako niepotrzebną, miała właśnie za słabe kompetencje. Tylko po 5 latach rządów efektem czyjej polityki jest to, że ta instytucja miała za słabe kompetencje, że nie miała wystarczającego przełożenia?

    Afera SKOK Wołomin czy generalnie upadających i bankrutujących SKOK-ów to doskonały przykład. Przecież właśnie politycy obozu rządzącego bronili tych patologii w SKOK-ach przed regulacją. (Dzwonek) Na szczęście udało się to uregulować, na szczęście te instytucje nie pobankrutowały, a zbankrutowałyby, gdyby było po waszemu. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia