9. kadencja, 25. posiedzenie, 2. dzień (21-01-2021)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o służbie zagranicznej (druki nr 877 i 904).

Poseł Paweł Zalewski:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Po Trybunale Konstytucyjnym, po Sądzie Najwyższym, po sądach powszechnych, po telewizji publicznej, po służbie cywilnej, po prokuraturze - i tutaj możemy wymieniać - przyszła kolej na MSZ, na służbę zagraniczną.

    Dziś kontynuujemy obrady nad projektem ustawy o służbie zagranicznej - on tak się nazywa, ale on nie jest o służbie zagranicznej. On jest o nowych kadrach Zjednoczonej Prawicy w dyplomacji, o niczym więcej. Nie miejcie państwo złudzeń. W tym projekcie nie chodzi o wzmocnienie polskiej dyplomacji, nie chodzi o wzmocnienie polskiej siły za granicą. W tym projekcie nie chodzi o usunięcie błędów, które miały miejsce w ustawie z 2001 r., nie chodzi o naprawienie błędów, które miały miejsce w praktyce III Rzeczypospolitej. Nie, to nie o tym jest. To jest o nowych kadrach, o nowej elicie PiS-u. Taki jest ten system.

    To jest system, który polega na tym, że co chwila trzeba odświeżać nowe kanały, nowe drogi. Dla ludzi, którzy dochodzą do tego systemu, kanały w spółkach Skarbu Państwa, w wielu różnych urzędach, wszędzie tam, gdzie państwo ma jeszcze swoje władztwo, zostały już wypełnione paniami, panami, radnymi, działaczami PiS-u, kuzynami, pociotkami - nepotyzm jest standardem państwa rządów. Bo o to w tym chodzi. Nie chodzi o dobro narodu. Państwo doszliście do władzy, podobnie jak bolszewicy doszli do władzy, mówiąc o interesie klasy pracującej, ale tworzycie narośl na narodzie, tę nową elitę, o której mówicie. Budujecie tę nową elitę.

    Ale ten system, który tak naprawdę jest systemem, który spija to, co jest dobrego w narodzie, który go okrada z żywotnych źródeł rozwoju, otóż ten system musi się rozwijać. Musicie mieć nowe miejsca, gdzie będziecie wsadzali nowych ludzi. I o to chodzi. Zobaczyliście, że służba zagraniczna jest świetnym miejscem do tego - ok. 100 ambasadorów, którzy przyjdą z nominacji partyjnej. Kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset stanowisk kierowniczych w urzędzie. W samym MSZ-ecie też partyjny nabór. I wreszcie kilkaset osób, młodych osób, których chcecie do siebie przekonać, przekupić, bez żadnych kwalifikacji. Chcecie ich wysłać na placówki dyplomatyczne, żeby się sprawdzili. O to chodzi. O to, żeby ta nowa elita się rozszerzała. Bo taka też jest logika każdej władzy niedemokratycznej, nieopartej na poszanowaniu narodu. Ona musi się rozszerzać.

    Jak MSZ zostanie opanowany, jak wszystkie inne instytucje zostaną opanowane, nie dziwcie się państwo, przyjdzie kolej na prywatny biznes. Okaże się, że absolwenci szkoły w Toruniu powinni mieć staż w najlepszych polskich firmach. W jaki sposób to można zrobić? Bardzo prosto. Razem z kredytem, który otrzymacie z państwowych banków - bo nie będzie już innych - będziecie musieli państwo zatrudniać młodych ludzi na staż albo doświadczonych menadżerów wskazanych przez PiS, bo to ułatwi wam funkcjonowanie.

    Taka jest natura systemu, który tworzycie. Okradacie Polskę. Dzisiaj instrumentem okradania Polski stanie się MSZ. Hańba, panie ministrze. Hańba. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia