9. kadencja, 25. posiedzenie, 2. dzień (21-01-2021)
15. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo celne oraz niektórych innych ustaw (druk nr 833).
Poseł Michał Urbaniak:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo - chociaż bardzo pusta! Procedujemy nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy - Prawo celne i przy okazji innych ustaw, druk nr 833.
Głównym celem jest usprawnienie wydawania decyzji dotyczących należności celnych, podatkowych i opłat związanych z importem czy odformalizowanie procedur w sprawach celnych. To jest jak najbardziej słuszny kierunek, warto w tę stronę zmierzać. W przypadku importu towarów prowadzone będzie wyłącznie jedno postępowanie dla wszystkich należności, zarówno celnych, jak i podatkowych. Konsekwencja jest taka, że będzie wydawana jedna decyzja. Świetnie, róbmy tak.
Zgodnie z projektem ustawy cudzoziemcy nieposiadający zameldowania na terytorium RP, nieprowadzący działalności gospodarczej lub niebędący zarejestrowanymi podatnikami VAT będą mogli ubiegać się o nadanie PESEL. Celem jest usprawnienie identyfikacji cudzoziemców. No, tutaj mam pewne wątpliwości. Widzę, że zamiast kontrolować migrację, rząd stara się to po prostu unormalizować, zalegalizować i usprawnić sobie pracę, zamiast faktycznie wziąć się za rozwiązanie problemu.
Wysoka Izbo! Polityka państwa jest konsekwencją prowadzonej przez państwo polityki handlowej. Tutaj chodzi o politykę celną. Jak doskonale wiemy, wspólna polityka handlowa jest wyłączną kompetencją Unii Europejskiej. Polska nie może samodzielnie de facto prowadzić zewnętrznej polityki handlowej, a unijna polityka handlowa, a może precyzyjniej: polityka handlowa Komisji Europejskiej, nie zawsze jest zbieżna z tym, co jest polskim interesem narodowym i co jest polskim interesem eksporterów i importerów. Organy unijne zaś prowadzą politykę w sposób zgodny z interesami największych gospodarek unijnych, opartą na dążeniu do jak największego uzależnienia polskiego handlu i polskiej gospodarki. Jest to kierunek zgodny z tym, który od dawna promują na świecie instytucje takie jak Międzynarodowy Funduszu Walutowy, Bank Światowy czy Światowa Organizacja Handlu.
Program globalizacji handlu jest przedstawiany przez uniokratów jako korzystny dla gospodarek mniejszych czy rozwijających się. Praktyka pokazuje jednak, że po kilkudziesięciu latach takiej presji globalizacyjnej gospodarki te mniejsze, te mniej rozwinięte, pomimo znacznej liberalizacji handlu wcale nie radzą sobie lepiej. Głównymi beneficjentami są tutaj większe rynki i gospodarki lepiej rozwinięte, które zapewniają sobie rynek zbytu i rezerwuar tzw. taniej siły roboczej. Skutkiem globalizacji nie jest konwergencja, a raczej jest konserwowanie istniejących podziałów, istniejącej sytuacji gospodarczej na świecie. Państwa bogate stają się jeszcze bogatsze, a państwa biedne pozostaną po prostu biedne trochę mniej. To nie jest podejście ani prowolnościowe, ani propolskie, trzeba to sobie jasno powiedzieć. Oczywiście zaproponowane przepisy mają na celu ułatwienie procedur celnych, ale przy braku realnej samodzielności w negocjowaniu umów handlowych pomiędzy państwami wprowadzanie tutaj środków taryfowych i pozataryfowych jest po prostu technicznym zapisem. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia