9. kadencja, 25. posiedzenie, 2. dzień (21-01-2021)

18. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Aleksander Miszalski:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym poruszyć dwie kwestie. Pierwsza to jest tempo szczepień. Rozumiem, że musimy być solidarni, że wszystkie kraje Unii dostały liczbę szczepionek proporcjonalną wielkości społeczeństwa. Proszę mi jednak zatem wyjaśnić, dlaczego np. Dania zaszczepiła już 3% swoich obywateli, Hiszpania, Słowenia, Włochy, Litwa, Irlandia - po około 2%, Szwecja, Niemcy, Estonia, Austria, Islandia czy Rumunia - między 1,5% a 2%, natomiast w Polsce jest to zaledwie 1,4% społeczeństwa i to jest poniżej średniej unijnej.

    Rozumiem, że trzymacie rezerwy na drugą dawkę, na wypadek gdyby Pfizer zmniejszył, jak ostatnio, dostawy. Ale czy naprawdę trzeba trzymać całość tej drugiej dawki w zamrożeniu? Taka rezerwa byłaby potrzebna, gdyby Pfizer zmniejszył dostawy do zera i przez cały miesiąc nie przywiózł żadnej dawki. To wydaje się jednak niemożliwe. Proszę pamiętać, że już przy pierwszej dawce ta odporność jest na poziomie między 30% a 50%. Jeżeli byłoby takie ryzyko, żeby tych dostaw w ogóle nie było, to pół Europy nie miałoby innej strategii w tym zakresie.

    Druga sprawa jest bulwersująca. Chodzi o sprawę mobilnych punktów szczepień dla osób niemobilnych. Podam konkretny przykład. 92-letnia babcia mojej żony, niemobilna, dzisiaj, w Dzień Babci obdzwoniła 21 punktów w Krakowie, żeby umówić się na przyjazd, i żaden się nie zgodził, wszystkie się wykręcają. W jednym przypadku usłyszała, że szczepionki w ogóle się skończyły i można się zaszczepić z kolejnymi grupami, czyli 70+ i 80+. Dziadek kolegi, lat 95, dostał termin na połowę kwietnia. Skończy się tak, że przed tymi naszymi dziadkami i babciami zaszczepi się prokurator Ziobro, i to jest skandal, i to jest wstyd. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia