9. kadencja, 25. posiedzenie, 2. dzień (21-01-2021)
24. punkt porządku dziennego:
Informacja Prezesa Rady Ministrów na temat sytuacji przemysłu stoczniowego w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem realizacji programu ˝Batory˝ i aktualnej sytuacji państwowych przedsiębiorstw prowadzących działalność stoczniową.
Poseł Arkadiusz Marchewka:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Poprosiliśmy o tę debatę już ponad miesiąc temu, bo w przemyśle stoczniowym nie dzieje się dobrze. To właśnie sytuacja w przemyśle stoczniowym jest najlepszym dowodem na waszą niekompetencję, na waszą amatorszczyznę i na wasze polityczne oszustwo. (Oklaski)
Cofnijmy się do 2017 r. Na terenie stoczni w Szczecinie występują Mateusz Morawiecki, odpowiedzialny wtedy za politykę gospodarczą rządu, szef MON Antoni Macierewicz i minister gospodarki morskiej pan Marek Gróbarczyk.
(Poseł Sławomir Nitras: Same asy.)
Wtedy jeden fundusz państwowy płaci drugiemu funduszowi 100 mln zł za to, żeby kupić stocznię. Słyszymy wtedy od panów takie słowa: Dzięki temu powstaje największa na Bałtyku i jedna z największych w Europie grupa stoczniowa. Dziś jest dzień pisania historii przemysłu stoczniowego w Szczecinie od nowa.
(Poseł Konrad Frysztak: Tak mówili.)
To wielka szansa na to, że odbudowa stoczni będzie się koncentrowała nie tylko na budowie promów, ale także na uruchomieniu potencjału budowy jednostek wojskowych. Mocarstwowe plany. Mieliście budować nie tylko wielkie promy, ale też okręty podwodne.
Zacznijmy więc od okrętów podwodnych. Polska - 440 km linii brzegowej Bałtyku i tylko trzy średnio 50-letnie okręty podwodne, ani jednego nowego, który obiecaliście. Z tych trzech wiekowych dwa w tym roku będą nadawały się na złom, a jeden do gruntownego remontu. To, co zapowiadaliście, było jedną, wielką fikcją.
Przejdźmy teraz do promów. W czerwcu 2017 r. znów w Szczecinie kładziecie stępkę pod budowę promu. Rozpoczyna się program ˝Batory˝, flagowy program rządu PiS. W 2018 r. budowa miała się rozpocząć, w 2020 r. prom miał zjechać z pochylni do wody, a w tym roku miał wozić pasażerów po Bałtyku. Jest 2021 r. i nie ma żadnych efektów, efektów brak. Ta stępka stoi na pochylni, tak jak stała, i nie dzieje się tam zupełnie nic. Ministerstwo gospodarki morskiej, pana ministerstwo, zostało zatopione, ale na wierzch wypłynęły nowe bulwersujące i skandaliczne informacje. Wydaliście na tę całą propagandę związaną ze stępką ponad 12 mln zł, choć do dziś nie ma nawet projektu tej jednostki. Ten rdzewiejący kawałek blachy jest wstydliwym symbolem waszych rządów. Program ˝Batory˝ nawet się nie zaczął, a już jest na dnie.
Pamiętam, panie ministrze, jak mówiliście do stoczniowców, że przyjechaliście do nich, żeby dawać z powrotem nadzieję na rozwój stoczni, żeby dać konkretne zamówienia, stworzyć popyt na statki, które będą przez nich budowane. I co? Miała być nadzieja, ale zamiast nadziei są zwolnienia, bo kilka tygodni temu prawie 200 pracowników stoczni Gryfia w Świnoujściu dostało wypowiedzenia. I jeszcze arogancko wmawiacie pracownikom tej stoczni, że robicie to po to, aby stocznię ratować. Nie ma to jak ratować stocznię przez jej likwidację. Brawo, przemysłowi geniusze! (Oklaski) Kiedy spojrzymy na sytuację stoczni z Pomorza, to okaże się, że nie jest ona wcale lepsza, bo zarówno Stocznia Marynarki Wojennej, jak i stocznia Nauta w Gdyni mają duże problemy, a wy nie macie żadnych pomysłów, jak te problemy naprawić.
W 2016 r. stworzyliście tzw. ustawę stoczniową, która miała dać nowe szanse i możliwości na budowę statków. Sprawdźmy więc, ile tych statków buduje się dzisiaj w Polsce. Panie ministrze, to świeży ˝Rocznik statystyczny gospodarki morskiej˝ sprzed kilkunastu dni. Dla porównania, w 2010 r. wybudowano 24 statki, a w 2012 r. - 12, czyli o połowę mniej, w 2018 r. - 6 statków, w 2019 r. - 5 statków.
(Poseł Sławomir Nitras: Ile cruiserów w tym?)
Co ciekawe, przy liczbie statków wybudowanych w województwie zachodniopomorskim, czyli tam, gdzie zapowiadaliście powstanie największej na Bałtyku grupy stoczniowej, jest kreska. Wie pan, co to znaczy? Zjawisko nie występuje.
(Głosy z sali: Ha, ha, ha!)
(Poseł Konrad Frysztak: Brawo, panie ministrze! Brawo!)
Czyżby nikt z tej ustawy nie skorzystał? To kolejny dowód na to, jak wasze wielkie plany sięgnęły dnia.
(Poseł Sławomir Nitras: Pan się po prostu skompromitował.)
W 2017 r. państwowy fundusz (Dzwonek) przejął za prawie 200 mln zł od prywatnego właściciela nadzór nad fabryką podstaw do morskich farm wiatrowych. I zamiast tę firmę rozwijać, doprowadziliście do jej klęski. Po kilkunastu miesiącach pan, panie ministrze, bez żadnego poczucia wstydu przyjechał do Szczecina i powiedział: pozostaje ogłoszenie upadłości. 400 osób na bruk.
Trzeba być absolutnym dyletantem, aby kupić de facto z państwowych pieniędzy nowoczesną fabrykę, wpompować w nią grube miliony złotych i doprowadzić do upadku. Rząd PiS bierze za to pełną odpowiedzialność. Wtedy mówił pan, że warto rozważyć, aby może w przyszłości w tej fabryce złomować statki, ale szczerze mówiąc, myślę, panie ministrze, że zezłomowane to powinny zostać wszystkie pana pomysły, bo one szkodzą gospodarce morskiej.
I na koniec, osoby odpowiedzialne za tyle porażek, za takie pasmo niepowodzeń i amatorszczyznę powinny z hukiem wylecieć z rządu. Tymczasem pan, panie ministrze, w nagrodę chyba za tę stępkę, za te niespełnione obietnice dopłynął do ciepłej posady wiceministra w Ministerstwie Infrastruktury, czyli nie zmienia się nic.
(Poseł Sławomir Nitras: Ten sam nieudacznik.)
Dalej ci sami ludzie są odpowiedzialni za przemysł stoczniowy, ci sami, którzy, jak pokazują dowody, przez ostatnich 5 lat wprowadzili ten przemysł na mieliznę. Dziękuję.
(Poseł Sławomir Nitras: Wniosek o odrzucenie informacji.)
I składam wniosek o odrzucenie tej informacji pana ministra. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Przebieg posiedzenia