9. kadencja, 25. posiedzenie, 2. dzień (21-01-2021)

25. punkt porządku dziennego:

Informacja Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii w sprawie sytuacji branż najbardziej zagrożonych utratą przychodów w czasie pandemii SARS-CoV-2 oraz propozycji wsparcia pracowników i przedsiębiorców w 2021 roku.

Poseł Katarzyna Kretkowska:

    Panie Marszałku! Nieobecny Panie Premierze! Nieobecni Posłowie PiS! Jestem, nie liczyłam, może 50. posłanką, posłem, który przyszedł tutaj w dobrej wierze i o godz. 0.30 przygotował pytania do rządu w kwestii, w której się tutaj spotkaliśmy. I słucham tej debaty, siedzę z tyłu, słucham kolegów, koleżanek, posłanek, posłów, którzy na różne sposoby próbują znaleźć logikę w tej nielogicznej sytuacji, próbują znaleźć metodę w tym chaosie, próbują różnych sztuczek retorycznych, emocjonalnych w dobrej wierze, sądząc, że dotrą z informacją (Dzwonek), z przekonaniami do rządu i do reprezentujących rząd posłów nieobecnych na tej sali - o, wróciły trzy panie posłanki teraz, na koniec - że dotrą do nich z grozą tej całej sytuacji i ze sposobami na zapanowanie nad chaosem.

    Dochodzę do wniosku, odnoszę wrażenie - ja mam przygotowane pytania, proste pytania, które już tu były zadawane, może parę nie było zadanych - że ten chaos jest celowy i że to nie jest tak, że rządzi tym chaosem nieudolność, niekompetencja, brak wiedzy, brak doświadczenia, tylko że to jest celowe. Przynajmniej rodzi się takie podejrzenie, że to jest celowe. Bo jeżeli zamyka się hotele i nie chce rozmawiać z branżą - to jest jeden przykład - hotelarską, nie szuka się sposobów na funkcjonowanie tej branży w reżimie sanitarnym, chociaż dopuszcza się funkcjonowanie innych branż w takim samym reżimie... Tutaj padały o to pytania. Państwo posłowie i posłanki z przekonaniem mówiliście, że pewnie oni tego nie rozumieją, wytłumaczymy im. Ale może oni to rozumieją? Może rozumieją, że te hotele mogłyby funkcjonować, a im celowo zabraniają funkcjonowania? Może dlatego tu jest pusto? Może pan premier Gowin nie przyszedł, bo oni o tym wiedzą? A polski holding hotelowy zaczyna, jak czytamy, proponować upadłym czy upadającym, czy ledwo szarpiącym się na tym rynku hotelom wykupienie za 5%, 10% wartości. Może taka logika rządzi tym chaosem, z którym mamy do czynienia od roku?

    Bo jeżeli metodą miało być zamknięcie gospodarki, chronienie Polek i Polaków i ich zdrowia w ten sposób, to okej. Dlaczego jednak w takim razie nie ogłoszono stanu klęski żywiołowej, o co Lewica, opozycja dopominała się nie dlatego, że były wybory prezydenckie, tylko dlatego, że taka, a nie inna, sytuacja zapanowała w Polsce od marca. Gdyby był stan klęski żywiołowej, to by były odszkodowania dla tych wszystkich branż, które są dotknięte tą klęską. Chodziło o to, żeby nie było tych odszkodowań, tak? Już jest po wyborach prezydenckich, więc dlaczego teraz się nie ogłosi stanu klęski żywiołowej? Wtedy to zamykanie byłoby zgodne z prawem, ale też byłyby odszkodowania. Jeżeli nie ogłoszono stanu klęski żywiołowej, a mimo to jest zamknięcie, to dlaczego, tak jak w innych krajach, nie płaci się 80% pensji? Dlaczego państwo nie płaci tym pracownikom? Dlaczego nie rekompensuje się na miarę polskich możliwości kosztów stałych? Dlaczego nie postąpiono tak jak np. w Anglii, dookoła, u naszych sąsiadów bliższych i dalszych? Dlaczego w tej chwili - ja już kończę - ta pomoc jest obliczona na 3 miesiące? Chodzi o te PKD, które mają dostać tę pomoc. Załóżmy, że ją dostaną, że 20% z nich ją dostanie. Dlaczego na 3 miesiące? Czy pan premier Gowin ma informację, że pandemia skończy się akurat za 3 miesiące? Dlaczego w tym wszystkim... I to było w każdym wystąpieniu, były przykłady, jak to działa, że to nie działa, że to jest nielogiczne, że ten musi składać wniosek, a ten się szarpie, że potem przychodzi kontrola, każe oddawać. Czy to wynika tylko z bałaganu czy to jest celowy bałagan, wytwarzany po to, żeby udawać, że się coś robi wtedy, kiedy się nic nie robi? Czy te tarcze są dziurawe, bo nie ma fachowców, którzy potrafią zaplanować niedziurawą tarczę? Nie, te tarcze są dziurawe, bo mają być dziurawe.

    Ostatnie zdanie. Polskie samorządy. Polskie samorządy straciły miliardy, nie otrzymały dotąd żadnego systemowego wsparcia. 2300 gmin, które nie są gminami górskimi, nie otrzymało żadnego wsparcia. Czy te samorządy mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc czy mają tylko liczyć straty, wstrzymywać wszystkie inwestycje i ciąć koszty? Dziękuję.


Przebieg posiedzenia