9. kadencja, 25. posiedzenie, 2. dzień (21-01-2021)
25. punkt porządku dziennego:
Informacja Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii w sprawie sytuacji branż najbardziej zagrożonych utratą przychodów w czasie pandemii SARS-CoV-2 oraz propozycji wsparcia pracowników i przedsiębiorców w 2021 roku.
Poseł Barbara Nowacka:
Panie Marszałku! Po pierwsze, dziękuję za możliwość dłuższej debaty, za możliwość wypowiedzenia się. Panie posłanki dokładnie pamiętają, jak jeszcze kilkanaście lat temu wyglądał parlament. To dla mnie, posłanki po raz pierwszy, absolutnie nowe doświadczenie, że można ze sobą rozmawiać. Wbrew wszystkim ostrym słowom ja doceniam, że wam się chciało tu być, że jesteście dwoma - plus pani posłanka Borowiak - osobami, które zainteresowały się tą debatą. Chciałabym, żebyśmy dobrze się rozumieli. Nasze zarzuty dotyczą przede wszystkim rządu, który nie raczył się pojawić.
Ale jeżeli rozmawiamy już o faktach... Pani posłanka Wargocka powiedziała o tym, kto kończy epidemię. Pamięta pani, pani posłanko, jak 1 lipca pan premier Morawiecki ogłosił koniec pandemii i mówił: wirusa nie należy się bać, idźmy głosować? Pamięta to pani? Potem otwarcie szkół, potem fala zachorowań. I tu ma pani rację, że zaczęło się mówić o lockdownie, tylko że 1 grudnia wyszedł pan premier i wie pani, co powiedział? Że wygrywamy z wirusem. (Dzwonek) Potem wyszedł z takimi wykresami, na których pokazał przedsiębiorcom, obywatelkom i obywatelom, w jaki sposób będzie zamykana gospodarka.
Państwo to nie jest zabawa. Jeżeli premier coś mówi, to mówi w imieniu Rzeczypospolitej. Nie może wyjść i chlapać coś, czego potem nie dotrzyma. Pokazał jasny wykres: jeżeli będzie zielona strefa, to wszystko działa, jeżeli żółta, to wprowadzamy takie obostrzenia, jeżeli czerwona, to takie, potem był punkt ostrzegawczy i totalny lockdown.
A 28 grudnia, czyli po świętach, po tym, jak galerie handlowe w międzyczasie mogły być otwarte, co się stało? Została zamrożona gospodarka. Widzi pani, zdrowie jest fundamentalne i wbrew temu, co panowie z Konfederacji sobie uroili, nie uważamy, że lockdown sprawiedliwy był błędem. Uważamy natomiast, że jeżeli państwo decyduje się powiedzieć przedsiębiorcom: nie możecie prowadzić swojej działalności, jeżeli państwo mówi ludziom: nie możecie pracować, to to państwo przejmuje odpowiedzialność za byt tej osoby. Wiadomo, że polskiego państwa nie będzie stać na 100% zwrotu utraconych kosztów.
(Poseł Teresa Wargocka: Przecież tego chcecie.)
Mówimy natomiast, że ta pomoc musi być, musi być równa i sprawiedliwa. Wie pani, premier Gowin 11 stycznia zapowiedział, że wspomoże branżę turystyczną na południu Polski, że wspomoże wyciągi, restauracje poprzez wsparcie dla samorządów. Skończyło się na tym, że wybrał określone gminy, które są powyżej 500 m, i tam będzie to wsparcie.
Proszę mi powiedzieć, właściwie chętnie też bym zapytała pana ministra, ale powiem szczerze, że panie wykazały się większym zainteresowaniem i kompetencją w tej debacie niż niestety pan podsekretarz stanu...
(Poseł Teresa Wargocka: Jak pani może?)
...czym różni się właściciel wyciągu albo pracownik wyciągu w Sopocie i w Zakopanem? Bo jeden ma szansę na wsparcie ze strony państwa poprzez to, że właściciel może dostać zwolnienie z podatku, więc może będzie można utrzymać miejsce pracy albo taki właściciel będzie mógł przetrwać...
(Poseł Urszula Rusecka: Będzie mógł skorzystać.)
...a ten, co ma pecha, że jest na Pomorzu, w Sopocie, na Kaszubach, w Koszalinie...
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Nie może, nie. Pani posłanko, proszę się zapoznać z rozporządzeniem, które 11 stycznia zapowiedział premier Gowin.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Szanowna pani poseł, zapewniam, że jak będzie pani chciała zabrać głos, to go udzielę.
Poseł Barbara Nowacka:
Proszę pamiętać, że ludzie też to oglądają i wiedzą... Oczywiście do każdego z nas docierają inni, natomiast jako parlamentarzyści, parlamentarzystki - jako politycy - ponosimy wspólną odpowiedzialność za kształt państwa i to, w jaki sposób obywatelki i obywatele patrzą na to państwo. My możemy sobie tutaj urządzać kabarety, możemy się obrażać, możemy używać trików i zabaw erystycznych, żeby 10-minutowe pytanie zamienić w wypowiedź, możemy to robić, tylko na końcu są ludzie - ludzie pracy, ludzie, którzy budują Rzeczpospolitą. I jeżeli nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się - wy również, choć może macie jakieś inne kanały - tu, w tej Izbie, od premiera, od ministra odpowiedzialnego za rozwój, pracę i technologię, co dalej, to nie jest to poważna informacja. Ja doceniam, żeście panie wysiedziały do drugiej w nocy, przykro mi, że reszta posłów nie była tym zainteresowana.
(Poseł Teresa Wargocka: Proszę nam nie współczuć.)
Mamy prawo też odczuwać w ten sposób, ale proszę uwierzyć, tu nie chodzi o nas. Nie chodzi o panią ani o mnie, to chodzi o ludzi, którzy dzisiaj są zdesperowani, nie wiedzą, do kogo się zwrócić, widzą dziury w tarczy, piszą listy - piszą listy do rządu, do firm, do instytucji. Nie otrzymują odpowiedzi. I wydawało się, że dzisiejsza debata jest szansą. Niestety nie okazała się tą szansą, ponieważ ze strony rządu otrzymaliśmy dosyć ignorancką, 4-minutową informację od pana ministra, że jest super. No więc cały czas mówimy: nie jest super i nie będzie super. Mogłoby być lepiej, gdybyście zechcieli prowadzić normalny dialog, bo na tym polega parlament. Niestety, i panie to doskonale wiecie, ten normalny dialog nie jest możliwy z wami, z waszą formacją, ponieważ nie chcecie słuchać. Nie chcecie słuchać - nawet nie nas - tych ludzi, a od nich zależy dobro Rzeczypospolitej, bo to oni przykładają się do PKB, a z PKB mamy pieniądze na pomoc społeczną, na zabezpieczenia, na funkcjonowanie państwa, na obronność. Musimy się tym zająć.
(Poseł Teresa Wargocka: Ha, ha, ha!)
Lepiej to zrobić razem, bez obrażania się. I proszę się nie śmiać, czasami warto pomyśleć o czymś wspólnym. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia