9. kadencja, 25. posiedzenie, 2. dzień (21-01-2021)
25. punkt porządku dziennego:
Informacja Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii w sprawie sytuacji branż najbardziej zagrożonych utratą przychodów w czasie pandemii SARS-CoV-2 oraz propozycji wsparcia pracowników i przedsiębiorców w 2021 roku.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii Marek Niedużak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie i Panowie Posłowie! Dziękuję za wypowiedzi i za pytania. Oczywiście najbardziej dziękuję za te merytoryczne, za te niemerytoryczne dziękuję troszeczkę mniej.
Jeśli chodzi o kolejną taką kurtuazyjną rzecz, to bardzo dziękuję tym z państwa, którzy są z nami teraz na sali, bo wierzcie mi, jest w tym coś jednak kuriozalnego, kiedy tutaj wchodzą posłowie z minami Katonów i krzyczą, albo w każdym razie tak grzmią, że nie ma prawdziwej debaty.
(Głos z sali: Czyimi minami?)
Katonów. Katon Starszy, Katon Młodszy - było ich dwóch.
Grzmią, że nie ma debaty, po czym wychodzą tuż po zadaniu pytania. Dlatego bardzo dziękuję tym, którzy tutaj są z nami również o tej późnej porze.
Jest jedna rzecz też taka, na którą chciałbym zwrócić uwagę. Wielokrotnie tutaj zabierałem głos również jakby w takim formacie i muszę powiedzieć, że po raz pierwszy się spotkałem z zarzutem, że trzymałem się ram czasowych. Rozumiem, że tym razem jest taka formuła, że tych ram się nie trzymamy. Dobrze.
Teraz przejdę już do samego przedmiotu tej debaty. Jest kilka rzeczy, które chyba należy zdementować, tak? Jest kilka stwierdzeń, które pojawiały się w wypowiedziach różnych parlamentarzystów, które rozmijają się z faktami. Na przykład nie jest prawdą, że jednoosobowe działalności gospodarcze nie mogą korzystać z pomocy. Mogą.
Padło też stwierdzenie dotyczące subwencji z tarczy PFR. Rząd podjął uchwałę o jej umorzeniu, tak? Tak że nie jest prawdą to, że ona nie została umorzona czy nie podległa umorzeniu. Z tej wiosennej tarczy PFR te subwencje zostały umorzone.
Były też pytania czy takie stwierdzenia: nie pomagacie pralniom, branży targowej, fotografom. To też nie jest, ściśle rzecz biorąc, oparte na faktach, ponieważ te branże akurat są objęte pomocą.
Było też takie stwierdzenie: nie rozmawiacie z organizacjami przedsiębiorców. Proszę mi wierzyć - mówię za siebie, za resort, w którym pracuję - że bardzo dużo rozmawiamy z organizacjami przedsiębiorców. Jeżeli nie chcecie mi wierzyć, to jestem pewien, że znacie też przedstawicieli tych organizacji, szczególnie pewnie tych reprezentatywnych, więc spytajcie ich. Tak że upewnijcie się czy potwierdźcie to sobie, proszę, czy my z nimi rozmawiamy o rozwiązaniach, które proponujemy.
Był taki głos, było kilka takich głosów, które mówiły też właśnie o tym, dlaczego w Polsce nie jest tak jak w innych krajach. Mówiliście to państwo pod kątem zarówno obostrzeń, które zostały wprowadzone, jak i pomocy. Jeśli chodzi o samą pomoc, mówiłem o tym już wcześniej. Jeżeli się porówna procentowo do PKB pomoc, która już została udzielona w Polsce przedsiębiorcom, jesteśmy jednym z krajów, które naprawdę przodują w Unii Europejskiej pod tym względem. 7% PKB, tak? Pomyślcie o tym. Mówię do wszystkich państwa, którzy tak teraz nawołują tutaj: więcej, więcej, za mało. Jak za miesiąc czy za dwa miesiące, a jestem pewien, że tak będzie, będzie jakaś debata czy dyskusja na temat deficytu, to pamiętajcie o tym swoim głosie, który dzisiaj zabieraliście, zapamiętajcie to, bo wydaje mi się, że być może jest tutaj pewnego rodzaju niespójność.
Padł przykład Niemiec. Proszę państwa, za naszą zachodnią granicą - też było tutaj jedno z takich pytań - są zamknięte restauracje, ośrodki rekreacji, obiekty kulturalne, handel detaliczny, z wyjątkiem sklepów spożywczych, drogerii, aptek. Tam jest system federalny, więc to się różni między landami, ale wiem, że np. w Bawarii władze rozważają w ogóle wprowadzenie godziny policyjnej. Wiecie dobrze, że w wielu krajach jest nawet godzina policyjna. Naprawdę na tym tle zasady wprowadzone w Polsce nie należą do najbardziej restrykcyjnych. Nie należą też do najbardziej liberalnych, ja sobie zdaję z tego sprawę.
(Poseł Barbara Nowacka: Chodzi o pomoc.)
Polska jest w takim rankingu prowadzonym przez jedną ze szkół czy z instytutów należących do Uniwersytetu Oksfordzkiego klasyfikowana pod względem właśnie takiej surowości (Dzwonek) obostrzeń na 31. miejscu - ja rozumiem, panie marszałku, że mogę jeszcze mówić - więc nie popadajmy tutaj w demagogię.
Było pytanie czy przewijała się taka kwestia dotycząca wsparcia dla gmin górskich, jakie to są gminy górskie, skąd to wzięliśmy, co to za definicja, dlaczego tylko tam. Po pierwsze, definicja tych gmin górskich w tej uchwale Rady Ministrów, o ile dobrze pamiętam, jest oparta po prostu na tym, jak górskość, gminę górską definiuje GUS, i to nie definiuje ją od dzisiaj czy tam, nie wiem, od miesiąca czy od roku, tylko od bardzo, bardzo dawna.
Po drugie, niewidzenie różnicy pomiędzy tym, jaka jest sytuacja branży turystycznej, powiedzmy, np. w gminach nadmorskich, a tym, jaka jest sytuacja w górach, moim zdaniem jednak się... To trzeba mocno przymknąć oczy, żeby tej różnicy nie widzieć.
(Poseł Barbara Nowacka: To zapraszam. Dane dotyczące...)
Jest ona oczywista. W Polsce generalnie ruch turystyczny w górach odbywa się przede wszystkim w sezonie zimowych. Wtedy oni mają sezon, wtedy oni bardzo dobrze zarabiają. Nad morzem latem. Latem nad polskim morzem, nad polskimi jeziorami było dużo ludzi. Ci ludzie, którzy tam prowadzą działalność turystyczną, są w lepszej sytuacji w porównaniu z tymi, którzy zajmują się działalnością turystyczną, prowadzą ją, mieszkają na obszarach górskich. Mnie to się wydaje dosyć oczywiste, naprawdę, i nie wymaga to jakiejś specjalistycznej wiedzy.
Padło stwierdzenie, które już, wydaje mi się, jest w tych obszarach, które pani poseł miała okazję określić mianem erystyki: jesteście pierwszym rządem, który doprowadził do recesji w Polsce. Proszę państwa, ale zdajecie sobie sprawę, że przypisujecie...
(Poseł Barbara Nowacka: Nie powiedziałam czegoś takiego.)
...w tym momencie niesamowitą moc rządowi, tak? Wiecie, że jest recesja też w Unii Europejskiej? Też uważacie, że rząd polski doprowadził do recesji w innych krajach unijnych? Naprawdę? Proszę państwa, tak jak powiedziałem panu marszałkowi w pewnym momencie, zdaję sobie sprawę, że granice dyskursu politycznego w Polsce są obecnie bardzo szerokie, tak to ujmijmy, ale starajmy się jednak ich jeszcze bardziej nie poszerzać, tak? Tak samo wydaje mi się, a padały też takie hasła: kłamstwa, jedno chyba nawet mocniejsze... Naprawdę to, wydaje mi się, jest jednak przekroczeniem pewnych takich granic, nawet tej debaty tutaj.
(Poseł Barbara Nowacka: Czy mógłby pan mówić o przedsiębiorcach, a nie...)
Było jedno odniesienie do mojej konkretnej wypowiedzi z wywiadu. Ten wywiad, ta wypowiedź dotyczyła dokładnie wsparcia w zakresie utrzymania miejsc pracy, które idzie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Do czego ona się odnosiła? Bo też tutaj pan poseł mówił: pan kłamał albo pan zmienił zdanie, bo miał pan inną szefową. Wiadomo, że Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych płynie ze składek, jest zbudowany ze składek od pracowników, tzn. od pracodawców, ale w przeliczeniu na pracowników, i wiadomo, że on byłby już dawno wyczerpany, gdyby jedynym źródłem tych dopłat był FGŚP. A więc co miałem na myśli? To, że to będzie uzupełniane z funduszu COVID czy przeciwdziałania COVID, czyli jednego z tych funduszy, które zasilają pomoc publiczną.
Jest to coś takiego, wiecie państwo, w gruncie rzeczy jest to tak technokratyczna wypowiedź, tak oderwana od sporów politycznych, że jestem zaskoczony, że coś takiego jest tutaj nagle używane jako jakaś, powiedziałbym, maczuga w tej dyskusji.
Odwołując się do erystyki, powiem, że jedni państwo przychodzą i mówią: jak mało jest konkretów, drudzy przychodzą i mówią: Czy pan wie, że za tymi liczbami, które pan podał, kryją się ludzie? Te liczby, które podaję, to są właśnie konkrety. Przecież to jest jasne, że nie będę przychodził i opowiadał: sytuacja pani Anny jest taka, pana Tomasza jest taka, pana Zbigniewa jest taka.
Od początku mówiłem, że nie mam zamiaru rysować różowego obrazu. Bardzo się starałem go nie malować na różowo, mówiłem państwu wprost, że są takie sytuacje, są takie branże, które mają bardzo duże kłopoty, bardzo duże problemy. Podawałem dane dotycząc tych liczb, podawałem dane dotyczące tego, jak wielu przedsiębiorców w Polsce planuje obniżenie wynagrodzeń swoim pracownikom albo zwolnienia. Natomiast nie możemy zamykać oczu na to, że równolegle są przedsiębiorcy - na szczęście jest ich więcej z punktu widzenia gospodarki - którzy planują zatrudnienie i którzy planują podniesienie płacy swoim pracownikom. Absolutnie zgadzam się z takim głosem, który tutaj też brzmiał w wielu wypowiedziach, że bardzo istotne, być może nawet najbardziej istotne jest ratowanie miejsc pracy, pracowników, ich sytuacji. I zgadzam się z tym, absolutnie się z tym zgadzam.
Jedno z pytań brzmiało: Co zrobiliście, by pomóc pracownikom? Chciałbym zwrócić uwagę, że np. w tarczy branżowej nie ma już warunku obniżenia wynagrodzenia, by skorzystać z dopłat do miejsca pracy. Proszę też pamiętać, że ten model, który państwo z Lewicy najczęściej mocno krytykujecie, obniżenia wynagrodzenia pracownika, by skorzystać z pomocy, to jest właśnie ten osławiony 20-40-40, o którym się mówi, że jest jednym z największych hitów niemieckiego eksportu. To jest ten niemiecki model ratowania miejsc pracy, który został w Polsce zaadaptowany właśnie poprzez dopłaty z FGŚP, Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, po to by ratować miejsca pracy.
Wiem, że to jest niezwykle techniczne, wiem, że za chwilę np. pani poseł czy ktoś inny może powiedzieć: nie widzi pan przez to dramatu, nie widzi pan przez to jakiejś konkretnej osoby. Ale, szanowni państwo, jeżeli mamy rozmawiać o polityce państwa w sposób racjonalny, jeżeli mówicie, że chcecie poważnej debaty, a nie dyskusji i grania na emocjach, to naprawdę dostrzeżcie też mechanizmy pomocowe i po owocach je poznacie. To, że w Polsce nie wzrosło znacząco bezrobocie, nie ma fali upadłości - nie ma, dane na to w ogóle nie wskazują - pokazuje, że ta pomoc jest skuteczna. I teraz państwo mówicie: Ale czy możecie zagwarantować, że ich nie będzie za miesiąc, dwa, trzy czy cztery? Oczywiście że nie. Tak samo jak państwo zadajecie takie pytania, kiedy to się skończy. Nie ma, wydaje mi się, na tej planecie takiego człowieka, który jest w stanie wam powiedzieć, kiedy się skończy pandemia. Nie wiem, czy czytaliście dzisiaj doniesienia o tym, że w RPA znaleziono nowy szczep wirusa, który budzi większe zaniepokojenie lekarzy niż ten szczep, o którym się najczęściej mówi, brytyjski czy angielski. To są wszystko sytuacje absolutnie dla nas, nie tylko tu, ale w ogóle na tej planecie, w tej skali, bezprecedensowe i niezwykle, niezwykle dynamiczne, niedające się przewidzieć. I ani państwo nie znacie odpowiedzi na te pytania, ani my, i nie chcę tutaj udawać, że tak, wiemy, kiedy to się skończy. Oczywiście że nie wiemy.
Staramy się szczepić, tak jak robi to cały świat. Jak się popatrzy na tempo szczepień w Polsce, widać, że one są w średniej unijnej, i wiecie też państwo dobrze, że zależą od dostaw, które są zakontraktowane na poziomie unijnym. Zarazem wprowadzone restrykcje i obostrzenia, jakkolwiek bardzo bolesne... Zdaję sobie sprawę, że na indywidualnym poziomie dla tych przedsiębiorców, którzy są w tych najbardziej dotkniętych obostrzeniami branżach, to jest tragedia życiowa. Wiem o tym, oni też do nas piszą, spotykam się z nimi. Natomiast popatrzcie, inne kraje robią to samo. Jeżeli zarzucacie tak bardzo złą wolę rządowi, to zastanówcie się nad tym, czy to znaczy, że niemiecki rząd też chce skrzywdzić swoich przedsiębiorców, włoski włoskich itd. Znaczy...
(Poseł Krzysztof Bosak: Tak.)
Okej.
(Poseł Krzysztof Bosak: Tak, właśnie tak.)
Dobrze, przepraszam, bo chcę jeszcze przejść przez notatki. Siłą rzeczy lepiej pamiętam osoby, które mówiły później, niż te, które mówiły wcześniej, ale były np. dwa takie pytania, ktoś podnosił takie kwestie,
Było pytanie jednego z posłów Lewicy, który mówił o pomocy dla leasingu. Chciałbym bardzo zaprosić pana posła do siebie. Wiem, że są formy pomocy dla leasingu w Agencji Rozwoju Przemysłu, zapraszam na spotkanie, porozmawiajmy o tym. Wydaje mi się, że jakieś formy mogą być dostępne. Oczywiście nie znam konkretnej sytuacji tych przedsiębiorców, do których pan poseł się odnosił, ale może coś się uda dla nich znaleźć.
Podobnie kwestia, która też dwukrotnie się pojawiła - w jednym wypadku było też pismo - dotycząca pomocy dla NGOs prowadzących działalność gospodarczą. Przyjmuję. To jest, uważam, ważne zagadnienie, pochylmy się nad tym, porozmawiajmy o tym. Rozumiem, że pewnie mogą być też jakieś problemy techniczne. Pytanie, czy oni mają status przedsiębiorców, czy nie, ale porozmawiajmy o tym. To jest na pewno temat, który wymaga, żeby się nad nim pochylić.
Było pytanie o współpracę przy tarczach. Najwięcej czasu spędziłem przy pracy nad pierwszą i czwartą, wiosną i późną wiosną, i jestem przekonany, sam pamiętam dokładnie komisję w Sejmie i w Senacie, w obu wypadkach przyjmowaliśmy kilkadziesiąt poprawek opozycyjnych. Bardzo często - i to też przyznaję, i to może akurat państwa posłów frustrować w takiej formule - poprawka się pojawiała po raz pierwszy w komisji sejmowej w jakiejś konkretnej formie i ja czy przedstawiciele rządu mówiliśmy wtedy: zastanówmy się nad tym, potrzebujemy trochę czasu, może to trzeba dopracować, i później ta poprawka wracała w Senacie...
(Poseł Barbara Nowacka: Odrzucaliście je.)
...i była przyjmowana jako senacka. Kiedy uchwała Senatu wracała do Sejmu, to była przyjmowana ta poprawka Senatu.
Był też taki głos, a to jest akurat głos z początku debaty: stchórzyliście przed Amerykanami. Chciałbym powiedzieć panu posłowi, że - przypomnijmy dokładnie, czego on się domagał i co nazywa tchórzostwem wobec Amerykanów - ten pomysł polegał na twardym, tzn. na poziomie ustawy, ale później rozporządzenia, na podstawie tej ustawy, później wydanego rozporządzenia... chodzi o wchodzenie w relacje B2B między przedsiębiorcami i ustalanie marż na tym rynku. Powiedziałbym, że to byłaby bardzo mocna interwencja w relacje rynkowe. Moim zdaniem takie relacje czasami, wyjątkowo zapewne są uzasadnione, ale myślę, że jednak bardzo wyjątkowo. Po rozmowie, zgodnie zresztą z obietnicą, którą złożyliśmy na posiedzeniu komisji sejmowej, z prezesem UOKiK-u o sytuacji na tym rynku uznaliśmy, że nie ma uzasadnienia, aby iść tak bardzo mocno z interwencją państwa, że tak powiem, na twardo, w relacje pomiędzy biznesem. Nie wiem, czy nazywanie tego tchórzostwem przed Stanami Zjednoczonymi jest adekwatnym określeniem tej sytuacji.
Kolejna rzecz. Ten postulat też tutaj wraca: odroczcie raty leasingowe i w banku. Ale przepraszam, to są też relacje B2B. Rozumiem, że chcecie po prostu państwo, żebyśmy zmusili banki i leasingodawców, żeby przestali zachowywać się racjonalnie albo żeby zrezygnowali ze swojego zysku.
(Poseł Krzysztof Bosak: Tak.)
Tam jeden z panów posłów potwierdza, że chciałby.
(Poseł Krzysztof Bosak: Tego dotyczyła moja petycja na wiosnę.)
Powiem tak. Ja uważam, że to jest bardzo kontrowersyjna decyzja, aby zmuszać ustawowo...
(Poseł Piotr Borys: W... tarczy było przecież.)
Nie było, nie było takiego rozwiązania.
Wakacje kredytowe były zawsze dobrowolne i jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy ktoś jest bezrobotny.
(Poseł Krzysztof Bosak: Niektóre państwa europejskie to wprowadziły.)
Ale biorąc pod uwagę też skalę wzrostu bezrobocia w Polsce, pan poseł może sobie na pewno odpowiedzieć na pytanie, że nie jest to jakiś wielki ciężar dla systemu bankowego. Ale w momencie, gdyby pan powiedział czy gdyby tutaj, prawda, państwo jako Wysoka Izba podjęli decyzję, że tak, wszystkie leasingi albo wszystkie umowy kredytowe odraczamy na kilka miesięcy, to ja nie jestem pewien, co komitet stabilności systemu bankowego miałby na ten temat do powiedzenia, i to jest eufemizm.
Dobrze. Chciałbym iść dalej. Była pomoc. Czemu pomoc jest na jeden miesiąc? Właśnie chyba tutaj akurat jedna z pań poseł też już o tym mówiła, więc ja to tylko powtórzę. Jest rozporządzenie Rady Ministrów. W tej ustawie w ogóle jest możliwość wydłużania pomocy mocą rozporządzeń Rady Ministrów i takie rozporządzenie zostało wydane na kolejne 2 miesiące. Jeżeli sytuacja pandemiczna będzie tego wymagała, będziemy tę pomoc przedłużali, a jeżeli nie, to pewnie nie. Ale też pamiętajcie, że to trzeba robić w poczuciu odpowiedzialności za stan finansów publicznych.
Patrzę teraz po kolei na te notatki. Przepraszam, ale to była długa dyskusja i głosów było bardzo dużo. Było pytanie jednego z panów posłów z Konfederacji - proszę mi wybaczyć, znowu nie pamiętam - czy to jest prawda, że jeżeli ktoś ma działalność gospodarczą i zatrudnia osobę na umowach cywilnoprawnych, nie może korzystać z pomocy. Może, jeżeli opłaca ZUS. Czyli jeżeli to są ozusowane umowy cywilnoprawne, to przysługuje mu pomoc czy to z tarczy PFR, czy to z dofinansowania z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Jeżeli nie są ozusowane, to nie. Jeśli pan spyta, dlaczego tak jest, to powiem, że dlatego, gdyż bardzo często jest tak, że jedna osoba świadczy swoje usługi dla wielu przedsiębiorców czy w wielu miejscach na podstawie umów cywilnoprawnych, czyli ma kilka zleceń na przykład, a tylko w jednym momencie jest odprowadzana składka. Wydawało nam się, że bardziej sprawiedliwie jest, kiedy pomoc kierowana jest właśnie tam, gdzie jest odprowadzana składka.
Chciałbym też powiedzieć i zapewnić państwa, że my generalnie w ministerstwie rozwoju naprawdę jesteśmy zwolennikami tego, by polską gospodarkę w miarę możliwości odmrażać, oczywiście w rygorze DDM. Ale też chyba wszyscy się zgodzimy, że na tym etapie, szczególnie że właśnie otworzyliśmy w szkołach klasy I-III, a wszyscy pamiętamy przecież, że jesienią to otwarcie szkół było jednym z tych czynników...
(Poseł Barbara Nowacka: To tu macie różne zdanie.)
...który przełożył się na wzrost zachorowań... Zobaczymy, jaka będzie sytuacja. Na razie sytuacja wygląda w Polsce dobrze, ale też wiecie, jak ona jest dynamiczna, i widzicie to też w innych krajach. Pamiętacie, jak było jesienią, pamiętacie jak jest teraz. I znowu wydaje mi się, że to jest fakt, który powinien być niezależny od tego, jakie kto ma z nas tutaj, na tej sali, sympatie polityczne.
Chciałbym skończyć jeszcze jedną kwestię, bo też była mowa o tym mało konkretnie. Nie będę przytaczać tych statystyk, które przytaczałem na samym początku, z szacunku też do państwa. Ale zakończyć jednak chciałbym przytoczeniem kilku statystyk dotyczących pomocy, zgodnie z obietnicą, że postaram się swoją wypowiedź rozłożyć w ten sposób, że więcej o pomocy powiem na koniec. Proszę państwa, chciałbym zwrócić uwagę, że ta pomoc wynikająca z najnowszych działań rządu już płynie. Mamy dane, że ponad 4 tys. przedsiębiorstw ją otrzymało, z tego 1100 punktów gastronomicznych, 530 hoteli. Czy to jest wystarczające? Czy to uśmierza ból albo zmniejsza tragedię tych osób? Zdaję sobie sprawę, że nie.
(Poseł Barbara Nowacka: Po co pan ironizuje?)
Ale pomoc musi być uszyta również na miarę tego, jakie mamy możliwości budżetowe, i takiej pomocy staramy się udzielać. Proszę ponownie, żeby nas porównywać z innymi krajami w odniesieniu do PKB. Zobaczycie państwo, że pod kątem obostrzeń my nie jesteśmy krajem, który wprowadził najsurowsze obostrzenia, a pod kątem udzielonej pomocy, zobaczycie to państwo, jesteśmy jednym z krajów, który jest bardziej hojny dla swoich pracowników i dla swoich przedsiębiorców.
Jestem pewien, że kogoś pominąłem. Proszę mi wybaczyć. Trochę ten format też to wymusza, ponieważ ta dyskusja trwa i trwa, i trwa, a czas mojej wypowiedzi nawet teraz przekroczyłem chyba czterokrotnie, co mi się nigdy wcześniej nie zdarzyło, i wcale nie jestem pewien, czy to jest taki powód do chwały, ale niech będzie. Jeśli państwo po prostu macie takie poczucie, że im dłużej, tym lepiej, że ilość przechodzi w jakość, dobrze, ja się temu formatowi teraz chętnie podporządkuję.
A więc tych, których pominąłem, przepraszam.
Było sporo pytań mocno poza granicami tej dyskusji. Zakładam, że one też trafią do nas na piśmie. Wszystkich państwa posłów, którzy chcieliby jeszcze zadać pytania, również do tego zachęcam. Wydaje mi się, że odpowiedzi na interpelacje, których udzielamy, nie są, że tak powiem, udzielane z lekceważeniem, tylko zawsze jednak staramy się traktować te pytania z należytym szacunkiem.
Jeszcze raz bardzo państwu dziękuję. Doceniam to, że jesteście tutaj, wytrwaliście do tej pory. Dziękuję, panie marszałku i Wysoka Izbo.
Przebieg posiedzenia