9. kadencja, 26. posiedzenie, 1. dzień (24-02-2021)

4. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 911).

Poseł Jakub Kulesza:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Czy ktokolwiek z ministerstwa, kto odpowiada za ten projekt, kiedykolwiek jeździł małymi pojazdami elektrycznymi? Mam wrażenie, że nie...

    (Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk: Złe wrażenie.)

    ...bo ten projekt przygotowywany prawie przez 2 lata wygląda gorzej niż projekt pierwotny. To jest po prostu bubel. Dzisiaj rano wyszedłem z mieszkania, miałem 10 minut do Konwentu Seniorów, 729 m, to mówię: nie zdążę na piechotę, wsiadłem na hulajnogę, pojechałem. Jak był szeroki chodnik, jechałem 25 km/h, jak zbliżałem się do przewężenia albo mijałem pieszych, to zwalniałem do 10 km/h. Ciężko minąć pieszego, zwalniając do prędkości pieszego. Trzeba jechać trochę szybciej, żeby go wyprzedzić.

    Dojechałem do Sejmu w 4 minuty 16 sekund, jeszcze minąłem posła Sterczewskiego, nie rozjechałem go bynajmniej, i wyszło mi, że średnio z odblokowaniem, zablokowaniem jechałem 10 km/h. Pomiędzy mieszkaniem a Sejmem nie ma żadnej ścieżki rowerowej, nie ma żadnej drogi, na której obowiązuje prędkość do 30 km/h. Jedyny sposób na przejechanie tego odcinka to jazda chodnikiem, oczywiście z dostosowaniem prędkości do warunków na chodniku, tego, jak można jechać.

    Szanowni Państwo! Gdybym miał jechać zgodnie z przepisami tego projektu, by nie łamać prawa, nie dostać mandatu, to musiałbym jechać - uwaga - z prędkością pieszego, czyli od 2 do 5 km/h. Mijałoby się to całkowicie z celem, ponieważ gdybym miał jechać z prędkością pieszego, to po co miałbym brać hulajnogę, lepiej pójść na piechotę. Po to korzysta się z małych pojazdów elektrycznych, nazywanych w tym projekcie urządzeniami transportu osobistego, by poruszać się szybciej.

    To, co jest pozytywnego w tym projekcie, to dorzucenie ścieżek i pasów rowerowych. Super, ale dlaczego ograniczacie na tych ścieżkach i pasach prędkość do 20 km/h? W projekcie przedstawionym 2 lata temu to było 25 km/h. To i tak było za mało. Przecież takie pojazdy niejednokrotnie mogą poruszać się o wiele szybciej niż rowery, a rowery jadą szybciej niż 20 czy 25 km/h. Nie ma tutaj ograniczeń. Tak samo, jeżeli mamy pustą ścieżkę rowerową, nic nie jedzie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jechać 25, 30 czy 35 km/h.

    Kolejna sprawa to ograniczenie tego do dróg z ograniczeniem do 30 km/h. Rowery mogą jeździć po drogach, na których jest ograniczenie do 50 km/h, i jak najbardziej w przypadku tych małych pojazdów powinna być taka możliwość. Takimi pojazdami można się poruszać nie gorzej niż rowerami, o czym przed chwilą mówiłem. A już ograniczenie wieku, to, żeby tymi pojazdami można było się poruszać, jak ma się więcej niż 10 lat, jak Lewica proponuje - powyżej 12 lat, to już jest skandal. Bardzo często to są urządzenia w formie zabawki, często mają ograniczenie prędkości. Te mniejsze urządzenia jeżdżą wolniej i zabronienie małym, młodszym obywatelom, poniżej 10. czy 12. roku życia, poruszania się tymi urządzeniami to jakieś pomylenie pojęć. Czy również chcą państwo zabronić młodym rowerzystom poruszania się rowerami? No nie. To gdzie tu jest konsekwencja?

    Naprawdę zachęcam do przejażdżki takim pojazdem elektrycznym, do tego, żeby przemieścić się z jednego do drugiego punktu w Warszawie. Chciałbym zobaczyć, jak pan minister i pan wiceminister poruszają się zgodnie z zaproponowanymi przepisami. Obawiam się, że byłoby to mocno utrudnione, jeśli nie w ogóle niemożliwe. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia