9. kadencja, 26. posiedzenie, 1. dzień (24-02-2021)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o poselskim projekcie ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy - Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw (druki nr 932 i 958).

Poseł Krzysztof Tuduj:

    Dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dotykając Prawa łowieckiego, trudno nie kontynuować kwestii zarysowanej przeze mnie na poprzednim posiedzeniu Sejmu w ramach oświadczenia poselskiego. Zwróciłem wówczas uwagę na problem rosnącej populacji wilków w Polsce. Polega on na tym, że wilki, których jest coraz więcej i które występują już praktycznie w całej Polsce, coraz częściej jako łup wybierają sobie zwierzęta hodowane przez człowieka. Do ataków dochodzi nie w dzikich kniejach, tylko na terenach gospodarskich, a nawet, co budzi szczególną i uzasadnioną obawę, na prywatnych i ogrodzonych posesjach. Dietę tych drapieżników stanowią nie tylko zwierzęta hodowlane, ale także przydomowe, szczególnie psy.

    Wyjaśniam wątpiącym: nie mam żadnej niechęci do wilków, żadnej osobistej, wręcz przeciwnie, podziwiam te piękne zwierzęta, cieszę się, że udało się je ochronić. Nie podejmuję również tematu na wniosek lobby myśliwych, podnoszę go w interesie bezpieczeństwa i komfortu psychicznego tych Polaków, którzy się z tym problemem realnie stykają. Sprawa związana jest głównie z prozą życia na wsi, ale jak wspomniałem poprzednio, wilkom zdarza się także odwiedzać miasta wojewódzkie. Oczywiście nie jest to na dzisiaj przerażająca skala, ale nie wolno tego tematu bagatelizować. Dla przykładu sprawa z mojego okręgu w ostatni weekend: wilki zaatakowały stado danieli pod Oleśnicą na Dolnym Śląsku, sforsowały ogrodzenie, jak to drapieżniki, rozszarpały zwierzęta, pożywiły się nimi, w sumie dziewięć sztuk. Tak że spora uczta. Kolejny świeży przykład: Podkarpacie, 16 lutego w gminie Komańcza w miejscowości Nowy Łupków wilki wtargnęły na prywatną posesję, zaatakowały, zagryzły psa w obecności trójki dzieci. 2 dni później kręciły się przy szkole podstawowej. Myślę, że żadna matka w Polsce nie chciałaby, aby jej dzieci przeżywały takie chwile grozy.

    Szanowni Państwo! Apeluję do rządu (Dzwonek), aby rozważyć wpisanie wilka na listę zwierząt łownych, a z całą pewnością należy wyznaczyć granicę ekspansji dla wilków. Wilki są ważne, ale ludzie - ważniejsi. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia