9. kadencja, 26. posiedzenie, 1. dzień (24-02-2021)

16. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw (druki nr 917 i 961).

Poseł Hanna Gill-Piątek:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedstawię stanowisko Polski 2050 wobec projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw.

    Mówi się, że wiedza to władza. Potrzeby prowadzenia monitoringu karier absolwentów dla lepszego zharmonizowania kształcenia zawodowego z rynkiem pracy oczywiście nikt w przypadku tej ustawy tutaj nie kwestionuje. Budzi natomiast wątpliwości, i to ogromne wątpliwości, zakres gromadzonych danych. Wymieniona w uzasadnieniu projektu ustawy potrzeba poszanowania konstytucyjnych zasad legalności i proporcjonalności działania organów władzy publicznej nie jest jedyną konstytucyjną zasadą, którą ten projekt łamie. Prawo do ochrony prawnej życia prywatnego gwarantowane w art. 47 konstytucji również wymaga respektowania, a respektowany przez ten projekt nie jest. Nawet jeśli system monitoringu karier ma zabezpieczyć dane przez ich anonimizację na drugim i trzecim etapie przetwarzania danych, powstaje wątpliwość, po co państwo ma gromadzić tak szeroki zakres danych o absolwentach, ale i o nauczycielach. Tytuły ubezpieczenia, kody świadczenia, przerwy w płaceniu składek, podstawy wymiaru składek, informacje o przekroczeniu trzydziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia - te wszystkie informacje znajdą się w rękach rządu. Projekt ustawy kładzie nacisk na niezbędność przetwarzania do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym oraz wydłużanie okresów przetwarzania danych, a nie na proporcjonalność gromadzenia przez państwo danych o obywatelach do rzeczywistych potrzeb związanych z planowaniem i administracją publiczną.

    Wreszcie szczególny niepokój w tym projekcie budzi również stwierdzenie, że niezbędne jest, aby proponowane regulacje ustawowe dotyczące monitoringu karier absolwentów weszły w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia, co zdaniem rządu nie narusza zasad demokratycznego państwa prawnego oraz jest podyktowane ważnym interesem publicznym. Zastanawiamy się, jaki jest to interes publiczny i dlaczego trzeba tę ustawę wprowadzać tak szybko. Tymczasem każde skrócenie okresu vacatio legis jest zjawiskiem niepożądanym i dowodzi rosnącego bałaganu legislacyjnego. Narusza również postulat równości prawa i zaufania obywateli wobec niego.

    Podsumowując, chciałbym powiedzieć, że ta ustawa powinna nazywać się ustawą inwigilacyjną, która da rządowi dostęp do prywatności zarówno nauczycieli, jak i młodych ludzi na długie lata, a wiedza to władza. Dlatego jako Polska 2050 na pewno tej ustawy nie poprzemy.


Przebieg posiedzenia