9. kadencja, 26. posiedzenie, 1. dzień (24-02-2021)

18. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw (druki nr 939 i 959).

Poseł Gabriela Lenartowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pragnę przypomnieć, że procedujemy dziś nad niezwykle ważną ustawą, ustawą, która dotyczy nie tylko środowiska, ale przede wszystkim praw obywatelskich, praw obywateli do czystego środowiska i do zapewnienia zdrowego życia w tym środowisku. Przypominam, że regulacje, te ustawowe, wprowadził Sejm jeszcze z inicjatywy rządu PO-PSL po tym, jak przed 2008 r. pierwszy rząd PiS rozpętał wielką wojnę z Komisją Europejską o Rospudę. Ta ustawa reguluje prawa obywateli do życia w czystym środowisku i oceny wpływu każdej inwestycji na życie i zdrowie ludzi. Tymczasem jest sukcesywnie zmieniana i te prawa są ograniczane. W związku z tym Komisja Europejska postawiła Polsce zarzuty ograniczenia dostępu polskiego społeczeństwa do wymiaru sprawiedliwości w tym zakresie. I tu warto pokusić się o kalendarium. Otóż 2 lata temu, w marcu 2019 r., Komisja Europejska zwróciła się o poprawę tych przepisów. Rząd 2 lata procedował bądź nie w przypadku tych zarzutów. I ostatniego elementu, ostatniej wersji nie konsultował de facto z nikim. Ta ostatnia wersja urodziła się bez konsultacji 16 lutego, czyli po 2 latach, by Sejm przyjął ją w 3 dni. Została do nas wysłana propozycja. W ogóle projekt został wniesiony do Sejmu w piątkowy wieczór, a komisja obradowała na pierwszym czytaniu we wtorkowy wieczór. Komisja odrzuciła wszelkie propozycje wysłuchania publicznego, czyli konsultowania z organizacjami pozarządowymi, ze społeczeństwem ustawy o udziale społeczeństwa. Będziemy mieli kuriozalną sytuację. Odrzuciła także propozycję powołania podkomisji. To jest ta ustawa. Jest dobrym obyczajem, żeby nad tego typu przepisami, które są dość skomplikowane pod względem prawnym, procedować w podkomisji. Jutro ma być głosowanie. Pytam, co się stało. Rząd mieli coś przez 2 lata i nagle w ciągu 3 dni ma się coś urodzić. Co chcecie przykryć albo co chcecie ukryć? Kogo chcecie oszukać? Polaków? Komisję Europejską? Czy jednych i drugich? Bo te propozycje są propozycjami pozornymi. Mają zamydlić oczy. Tu wcale nie chodzi o poprawienie tych przepisów i przywrócenie właściwego prawa Polaków do udziału w sprawach dotyczących środowiska. Brak zapewnienia skutecznego dostępu do wymiaru sprawiedliwości skutkuje nie tylko niszczeniem przyrody, ale i ryzykiem utraty środków europejskich, i to nie tylko na projekty środowiskowe, także z tytułu braku praworządności. Przecież premier Morawiecki zgodził się na tę konkluzję szczytu.

    Będziemy zgłaszać poprawki. Te poprawki zostały przygotowane przez organizacje pozarządowe i ekspertów, którzy śledzili te prace. Podjęliśmy je z ramienia opozycji i będziemy je zgłaszać. Nie zostawimy środowiska bez pomocy. Będziemy kontynuować te prace także w Senacie. Nie pozwolimy na odbieranie Polkom i Polakom prawa do czystego środowiska. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia