9. kadencja, 26. posiedzenie, 1. dzień (24-02-2021)

19. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie uczczenia 50. rocznicy zwycięskiego strajku łódzkich włókniarek (druki nr 906 i 940).

Poseł Krzysztof Piątkowski:

    Panie Marszałku! Moje miasto Łódź to miasto wyjątkowe. Niektórzy mówią, że miasto rewolucji, i nie chodzi tylko o rewolucję 1905 r., ale również o inne wydarzenia, m.in. przełomowy strajk łódzkich studentów, który doprowadził do rejestracji w 1981 r. Niezależnego Związku Studentów i był najdłuższym w powojennej Europie strajkiem studentów. U nas mówimy też, że Łódź jest kobietą, i to nie jest przypadek, bo część tych wystąpień, które miały miejsce w Łodzi, miała twarz kobiet, jak choćby słynny marsz głodowy kobiet z lipca 1981 r., największa demonstracja uliczna w PRL. Kobiety przemaszerowały ulicą Piotrkowską. Według milicji było ich 20 tys., według świadków tych wydarzeń - ponad 50 tys. Ogromną siłę i determinację łódzkich kobiet pokazał 10 lat wcześniej, właśnie w lutym 1971 r., strajk włókniarek. To ważne wydarzenie nie tylko w dziejach Łodzi, ale całego kraju.

    Łodzianki zmusiły wówczas komunistyczne władze do rezygnacji z podwyżek cen żywności, co nie udało się mimo krwawych ofiar robotnikom z Gdańska. To były odważne kobiety. Jedna z tych kobiet na oświadczenie władz, że podrożała żywność, ale potaniały rajtuzy, podniosła spódnicę, ściągnęła rajstopy i wypięła gołą pupę, pokazując dobitnie panu premierowi ówczesnej Polski Ludowej, gdzie ma jego rajstopy. Inne kobiety przywitały Jaroszewicza słowami: O, cześć wam panowie, magnaci, i nie pozwoliły mu dojść do głosu. To były odważne kobiety. To właśnie te kobiety wywalczyły to, czego nie udało się wywalczyć wielu mężczyznom. Robotnicza Łódź wywalczyła to, czego - niestety - nie udało się wywalczyć w Gdańsku.

    Te łódzkie wydarzenia trochę zostały zapomniane w wymiarze krajowym, a może nigdy nie zaistniały w głównym nurcie historii Polski. Trochę niezasłużenie (Dzwonek), bo podobnie jak późniejszy o 10 lat marsz głodowy łodzianek były wystąpieniami, w których główną rolę, decydującą rolę odegrały kobiety. Tym bardziej zasługują one na upamiętnienie przez obie Izby polskiego parlamentu, bo przypomnę, że wcześniej uchwałę na ten sam temat podjął Senat Rzeczypospolitej Polskiej. Uchwała Sejmu będzie zwieńczeniem tego symbolicznego aktu pamięci. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia