9. kadencja, 26. posiedzenie, 1. dzień (24-02-2021)

19. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie uczczenia 50. rocznicy zwycięskiego strajku łódzkich włókniarek (druki nr 906 i 940).

Poseł Jarosław Rzepa:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Być może pomimo tak późnej pory słuchają nas również byłe pracownice łódzkich zakładów włókienniczych, tych mniej lub bardziej znanych. Pozwólcie państwo, że to moje dzisiejsze wystąpienie rozpocznę od cytatu ze wspomnień Marii Filipowicz, która w przejmujący sposób opowiadała o swojej rodzinie i tak naprawdę o losie wielu kobiet pracujących w tych zakładach: Moja mama samotnie wychowywała cztery córki, ja byłam najstarsza. Pewnego razy, kiedy miałam 13 lat, mamę zabrało z ulicy pogotowie. Nie miałyśmy za co żyć, więc przerobiłam sobie metrykę urodzenia i poszłam pracować na tkalnię do Dzierżyńskiego. Tam nauczyłam się zawodu. Praca na tkalni była ciężka, towarzyszył jej ciągły hałas.

    Szanowni Państwo! Tak właśnie było, taki był los wielu kobiet, które wtedy, tego 10 lutego chciały przyjść do pracy. One nie były nauczone strajkować, one były nauczone pracy, ale upodlenie, jakiego doświadczyły niestety ze strony rządzących, wymagało ich determinacji i zdecydowanych, konkretnych ruchów. Dziesiątego, jedenastego, dwunastego, kiedy to się już rozpoczęło i coraz bardziej rozwijało, kiedy ta skala już była bardzo duża... Czternastego tamtejsza władza zdecydowała się na przyjazd, ale nie dało to efektów. Dopiero piętnastego podjęto decyzję o cofnięciu tych grudniowych decyzji. (Dzwonek) I dobrze, szanowni państwo, że się tak stało.

    Szkoda, że tylko przy okazji tych uchwał pamiętamy. Obyśmy zawsze pamiętali o tych heroicznych paniach, które wtedy, w tych lutowych dniach walczyły o wolną Polskę. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia