9. kadencja, 26. posiedzenie, 2. dzień (25-02-2021)
23. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druki nr 867 i 867-A).
Poseł Piotr Sak:
Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W odniesieniu do pytań mam takie wrażenie, że większość posłów podnosiła larum i wygłaszała tyrady polityczne, w jakimś stopniu irracjonalnie recenzowała projekt ustawy i kasandrycznie złowieszczyła. Na szczęście niektórzy posłowie i panie posłanki podeszli do tematu poważnie i zadali sensowne pytania. Dlatego pozwolę sobie w miarę możliwości odpowiedzieć, oczywiście uwzględniając to, że już część odpowiedzi została udzielona przez pana ministra Michała Wosia.
Pan poseł Śmiszek prosił o odkodowanie intencji. Wprawdzie już się gdzieś zawieruszył w akcji, nie ma go, ale pozwolę sobie odpowiedzieć, może odsłucha. Uważna lektura uzasadnienia wskazuje wprost, jakie były intencje, jeżeli chodzi o kwestie związane z wprowadzeniem do art. 57 Kodeksu wykroczeń pewnych dodatkowych czynności modalnych, które naprowadzają na to, dlaczego uznaje się, że tego typu zachowania nie mogą być uwzględniane. To znaczy, nie mogą być tutaj uwzględniane koła ratunkowe dla osób, które popełniają czyny zabronione - to, żeby czynić zbiórki na tego typu amoralne cele. A więc sytuacja jest moim zdaniem dość klarowna i jasna.
Pani poseł Prokop-Paczkowska martwiła się o kwestie związane z doręczeniem aktu oskarżenia. Trzeba wskazać, że obok przesłania w formie elektronicznej będzie także przekazana komunikatywna informacja za pośrednictwem pisma o przesłaniu aktu oskarżenia za pośrednictwem poczty elektronicznej. A więc będzie zastosowany bufor bezpieczeństwa, dodatkowy wentyl bezpieczeństwa, który umożliwi zdobycie wiedzy. Nie widzę zatem żadnych ryzyk co do tego, że osoba nie będzie wiedziała o tym, że toczy się postępowanie. Zdajemy sobie sprawę, że sąd będzie zainteresowany tym, aby w sposób właściwy zakomunikować oskarżonemu, że toczy się postępowanie, i zdajemy sobie sprawę, że po postępowaniu przygotowawczym oskarżony docelowo ma świadomość, że takie postępowanie będzie prowadzone, a więc nie ma w tym wypadku ryzyka, że postępowanie sądowe będzie się odbywało za jego plecami.
Pani poseł Dolniak wskazywała - martwiła się i wskazywała - na kwestię przepisów dotyczących implementacji postanowień dyrektywy, a także na dodatkowe kwestie. Żaden przepis nie zabrania blatowania przepisów dyrektyw z przepisami, które mają na celu usprawnienie docelowo, mam nadzieję, postępowania przygotowawczego czy postępowania sądowego, jak również w zakresie dodatkowego uzupełnienia aspektów związanych z przepisami natury materialnoprawnej.
Pani poseł Gasiuk-Pihowicz wskazywała - i obawiała się - że sprawy odwoławcze rozpoznawane będą przez sąd w składzie jednoosobowym. Już teraz w postępowaniu karnym szczególne sprawy są rozpoznawane przez jednego sędziego. Mamy świadomość, że prawo do dwóch instancji, które wynika wprost z konstytucji, nie określa w sposób klarowny, w jakim składzie mają orzekać sądy drugoinstancyjne, a tym bardziej mamy świadomość, że w wyniku ostatnich usprawnień dochodzi do losowego doboru sędziów do spraw, więc w tym zakresie obawy co do jakiegoś ryzyka, że niby są jacyś sędziowie zainteresowani jakimś rozstrzygnięciem, wydają się płonne i niepotrzebne.
Pytanie o prawo do informacji i o intencje z tym związane. Naturalne jest to, że z jednej strony pojawia się kwestia zaspokajania ciekawości osoby, która indaguje o pewne materiały i chce je eksplorować, a z drugiej strony jest prawo do zabezpieczenia materiałów, żeby uniemożliwić sprawcy czy osobie zainteresowanej jakimś rezultatem poznanie strategii, taktyki czy uniemożliwić dostęp do akt, w szczególności w przypadku tych postępowań, które formalnie się zakończyły, ale nie został ustalony sprawca, po to, by utrudnić możliwość działań, by torpedować organy postępowania przygotowawczego czy sypać piasek w ich tryby.
Kwestie związane z odbiorem aktu oskarżenia. Oczywiście prokurator będzie oceniał, czy nie dochodzi do jakiejś symulacji, bo przecież mamy świadomość, że docelowo sąd będzie rozpoznawał zastosowanie tego izolacyjnego środka zapobiegawczego, a tym samym siłą rzeczy naturalną kwestią jest to, że przesłuchuje się w toku takiego postępowania osobę zatrzymaną, co do której jest wola, żeby zastosować tymczasowe aresztowanie.
Jeden z panów posłów zapytał o (Dzwonek) problem z zasadą lex retro non agit, jeżeli do przedawnienia nie doszło w momencie, w którym nie upłynął termin. Nie ma w tym przypadku żadnych problemów, szczegółowo pan minister Woś już to wyjaśniał.
Kończąc, szanowni państwo, powiem, że mamy świadomość, że jeżeli chodzi o aspekty związane z dostępem do informacji, to pojawia się oczywiście kwestia prewencji i odstraszania. Siłą rzeczy prokurator nie będzie przecież w przypadku kwestii, które będą wywoływały emocje...
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Dziękuję, panie pośle.
Poseł Piotr Sak:
...przeciwdziałał, jeżeli chodzi o udostępnianie informacji publicznej. Byłoby to na pewno ze szkodą dla wymiaru sprawiedliwości. Dziękuję serdecznie.
Przebieg posiedzenia