9. kadencja, 26. posiedzenie, 2. dzień (25-02-2021)

24. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 911 i 960).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafał Weber:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mimo próśb czy w zasadzie działań dotyczących sprowadzenia tej dyskusji do poziomu kabaretu, szczególnie przez posłów Konfederacji, nie uda się to państwu.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: To wy robicie kabaret.)

    Zauważyłem taki specyficzny sojusz posła Sośnierza i posła Sterczewskiego, Konfederacja co do zasady jest przeciwna jakimkolwiek regulacjom w tym zakresie, chociaż jeden z posłów zauważył, że taka potrzeba jest, za co dziękuję. Poseł Sterczewski znowu chce wykreślić kwestię użytkowania urządzeń wspomagających ruch. Elementem zbieżnym w obu przypadkach jest to, że bardzo mocno zakazujemy korzystania z jednych i z drugich urządzeń pod wpływem alkoholu. Państwo nie chcecie, aby takie regulacje zostały wprowadzone. Pod wpływem alkoholu i pod wpływem innych środków odurzających. Rozumiem, że to państwu nie przeszkadza, rozumiem, że państwo wręcz chcecie promować tego typu postawy i nie widzicie tutaj żadnego problemu. Owsiakowe: Róbta, co chceta - to jest teraz dewiza Konfederacji...

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Od tego jest Kodeks cywilny.)

    ...i jak się okazuje, części Platformy Obywatelskiej, jeżeli chodzi o hulajnogi elektryczne czy urządzenia wspomagające ruch. Apeluję tutaj o zdrowy rozsądek.

    Jeszcze wykorzystując obecność pana posła Sośnierza, który mówił, że on swojemu dziecku - mówił o tym też poseł Kulesza - będzie na to pozwalał, będzie nawet kupował hulajnogi itd., powiem, że rozmawiałem całkiem niedawno z osobą, która kierując pojazdem, śmiertelnie potrąciła rowerzystę nie ze swojej winy. Rowerzysta był pijany, zachwiał się, wpadł pod pojazd, to była jego wina zdecydowanie, śmierć na miejscu. No ale ten kierujący nie może sobie z tym poradzić, dla niego to jest trauma. Ministerstwo Infrastruktury nie będzie legalizowało jazdy na hulajnodze na jezdni, gdzie dopuszczalna prędkość jest wyższa niż 30 km/h, bo takich zdarzeń byłoby więcej, a hulajnoga w przeciwieństwie do roweru nie chroni zupełnie przed niczym. Rower posiada choćby koło z przodu czy z tyłu i jest jakimś elementem buforowym w zderzeniu z pojazdem.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: A jeszcze piesi chodzą po jezdni.)

    Tak że dlatego, panie pośle, będąc bardzo odpowiedzialnymi, nie będziemy na to zezwalać, nie będziemy na to pozwalać. Jeżeli są takie odcinki dróg gminnych, które może nie są zbyt często używane przez pojazdy, a które waszym zdaniem mogą być bardzo często użytkowane przez potencjalnych użytkowników hulajnóg elektrycznych czy innych urządzeń transportu osobistego, to one, jeśli chodzi o organizację ruchu, mogą być dopuszczone. Tam prędkość maksymalna to musi być 30 km/h. To jest to rozwiązanie, które tutaj można zastosować.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Fotoradary na chodnikach.)

    Odpowiadając na pytanie posła Rusieckiego, który powiedział wprost, że wątpliwości, które są tutaj formułowane, należy wziąć pod uwagę, pytam: Które? Właśnie te mówiące o tym, aby tę wolnoamerykankę i ten chaos, który mamy, szczególnie w okresie letnim w dużych miastach, zachować, czy te padające z lewej strony sceny politycznej, które mówią, żeby jeszcze tę śrubę dokręcić, żeby m.in. dziesięciolatkom zakazać używania hulajnóg elektrycznych? Nasz projekt jest wyważony, był konsultowany bardzo szeroko od czerwca 2019 r., przeszedł bardzo szerokie konsultacje i społeczne, i środowiskowe. Ich efektem, powtarzam, jest pozytywna opinia komisji wspólnej rządu i samorządu, z naciskiem na samorząd.

    Wracając do Warszawy: potwierdzam, że jako jedyne duże miasto nie podpisała porozumienia z operatorami hulajnóg, które tutaj w Warszawie są dostępne na ulicach. Pozostałe miasta, Łódź, Poznań, Katowice, Gdańsk, na podstawie ustawy o drogach publicznych ten temat uporządkowały. Jedynym miastem, które nie chce tego zrobić - no najprawdopodobniej Trzaskowski na to kompletnie nie ma czasu, kompletnie się tym nie interesuje - jest m.st. Warszawa mimo podstawy prawnej, która w tej chwili obowiązuje. Gdyby takiej podstawy nie było, to komisja wspólna rządu i samorządu zwróciłaby na to uwagę. Proszę mi wierzyć, tam zasiadają ludzie, którzy wyolbrzymiają problem samorządowy, jeżeli chodzi (Dzwonek) o różnego rodzaju ustawy, a takiej dyskusji na posiedzeniu komisji wspólnej rządu i samorządu nie było.

    Przyjrzymy się poprawkom, które zostały złożone podczas drugiego czytania. Stanowisko rządu wobec nich zostanie wygłoszone na posiedzeniu Komisji Infrastruktury. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia