9. kadencja, 26. posiedzenie, 2. dzień (25-02-2021)
26. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym (druki nr 935 i 964).
Poseł Anna Maria Żukowska:
Dziękuję, panie marszałku. Owszem, mogę. Zrobię to z największą przyjemnością przed Wysoką Izbą.
Wczoraj procedowaliśmy chyba przez 5 albo 6 godzin nad prezydenckim projektem ustawy o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym, ustawy, która - tak jak wczoraj mówiłam - jest tak naprawdę wilkiem w owczej skórze. Jej głównym celem nie jest przedłużenie terminu na składanie skargi nadzwyczajnej do izby kontroli nadzwyczajnej, jej prawdziwym, ukrytym celem, o którym opinia publiczna być może nie wie albo wie zbyt mało, jest to, by pan prezydent miał więcej prerogatyw, niż ma do tej pory, by te prerogatywy ingerowały tak naprawdę we władzę sądowniczą, i by miał możliwość ręcznego sterowania Sądem Najwyższym poprzez takie ułożenie sposobu wybierania prezesów sądów i Sądu Najwyższego, żeby mieć na to wpływ.
Nie udało nam się wczoraj dowiedzieć, dlaczego są przewidziane, jeżeli chodzi o wybór kandydatów na stanowisko prezesa Sądu Najwyższego, kolejne progi kworów. Dlaczego te progi wynoszą akurat tyle, dlaczego najpierw wynosiły 2/3, potem 1/2, a potem 1/3, a nie na przykład 1/4 albo 1/8? Nie udało mi się uzyskać odpowiedzi na to pytanie od pani minister z kancelarii pana prezydenta, a jest ono ciekawe, bo pozwala sobie wyobrazić, że właśnie ta 1/3 składu członków zgromadzenia sędziów izby Sądu Najwyższego to jest wystarczająca liczba sędziów powołanych przez neo-KRS do tego, żeby wybrać prezesów izb Sądu Najwyższego. O to tak naprawdę chodzi w tej ustawie. Chodzi o to, żeby przejąć izby, które jeszcze są niezależne, i móc to zrobić za pośrednictwem tejże ustawy przygotowanej przez pana prezydenta.
W uzasadnieniu tej ustawy pan prezydent nie wskazuje również, żeby ta ustawa miała skutki finansowe. Jest to zastanawiające, ponieważ przewiduje m.in. sposób przetwarzania i udostępniania akt stronom. Pani prezes Manowska wskazywała, że potrzebny jest zakup skanerów i innej tego rodzaju aparatury. W związku z tym nie jest prawdą, że ta ustawa nie niesie skutków finansowych.
Na koniec jeszcze jeden smaczek. Ta ustawa przewiduje tak naprawdę powołanie nowego stanowiska w Sądzie Najwyższym, mianowicie stanowiska zastępcy rzecznika prasowego. W tej chwili nie ma takiej funkcji, w tej chwili jest tylko rzecznik prasowy. W zasadzie pan prezydent już wskazuje, jaką pensję ma otrzymywać ta osoba. Ma mieć dodatek funkcyjny w przeliczniku 0,5 - taki sam jak rzecznik prasowy. To jest bardzo ciekawe, bo jednak ustawa różnicuje zastępców i osoby, które są organem, a tutaj nie. W tym wypadku rzecznik i zastępca rzecznika prasowego mają mieć taki sam dodatek jak zastępca przewodniczącego wydziału, zastępca rzecznika dyscyplinarnego Sądu Najwyższego. W związku z tym nie jest prawdą, że ta ustawa nie niesie ze sobą żadnych skutków finansowych. Nie jest też prawdą, że w tej ustawie chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby przedłużyć termin na składanie skargi nadzwyczajnej.
My jako klub Lewicy absolutnie nie jesteśmy w stanie poprzeć tej ustawy w tym kształcie, dlatego że ona zawiera niekonstytucyjne przepisy przyznające prezydentowi dodatkowe prerogatywy, które miałby mieć, i mógłby dokonywać tego poprzez rozporządzenie. Dlatego klub parlamentarny Lewicy jest przeciwko ustawie i przeciwko procedowaniu nad nią, tak jak mówiliśmy w komisji, tak podkreślam to dzisiaj. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia