9. kadencja, 26. posiedzenie, 2. dzień (25-02-2021)
26. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym (druki nr 935 i 964).
Poseł Paulina Hennig-Kloska:
Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Wczorajsze trwające kilka godzin posiedzenie komisji nie wniosło nic nowego. W zasadzie to po posiedzeniu można było się zastanowić, czy ta ustawa aby na pewno została napisana w Pałacu Prezydenckim, a nie w Ministerstwie Sprawiedliwości. Ujęte w niej cele mają charakter typowo polityczny. Nie zmieniły się mimo żywej dyskusji, która wczoraj miała miejsce na posiedzeniu komisji. Tu chodzi o pogłębienie chaosu, przejęcie kluczowych stanowisk, czyli stanowisk uwalniających się prezesów Izby Cywilnej i Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, których kadencje kończą się w sierpniu, a także o dalsze podporządkowywanie, możliwość ręcznego sterowania, możliwość wyznaczania składów w kluczowych przypadkach przez pierwszą prezes izby, ale także wyznaczania terminów podejmowania przez Sąd Najwyższy uchwał. Przerabiamy to wszystko w zasadzie już od kilku lat, od kiedy rząd próbuje w mniej czy bardziej nieudolny sposób przejmować władzę w Sądzie Najwyższym. Jego celem jest właśnie narzucenie władzy sądowniczej podległości wobec władzy wykonawczej.
Dziwi mnie całkowicie bierna postawa pierwszej prezes Sądu Najwyższego, która mimo wątpliwości konstytucyjnych zgłaszanych wczoraj na posiedzeniu komisji przez sejmowe Biuro Legislacyjne nie dostrzegała żadnego ryzyka, a wręcz jednoznacznie poparła te przepisy i nie broniła niezależności sądów - w tym przypadku Sądu Najwyższego - od władzy politycznej.
Chciałabym jeszcze raz zaapelować do pana premiera Gowina. Panie premierze, jeżeli chce pan się dzisiaj wybić na niepodległość, jeśli chce pan pokazać, że jest pan człowiekiem przyzwoitym, jeśli jakaś pokora względem społeczeństwa w panu pozostała, a demokratyczne państwo prawa i sprawy obywateli - rozpatrywane przez Sąd Najwyższy, a także podległe sądy powszechne na niższych szczeblach - leżą panu na sercu, to jest to ten moment, w którym, panie premierze, może pan wraz ze swoimi posłami powiedzieć: nie i nie poprzeć prezydenckiego projektu ustawy, który w Sądzie Najwyższym wprowadzi tylko chaos.
Kwestia skargi nadzwyczajnej też była wczoraj dość długo dyskutowana. Samo Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich ma wątpliwości, czy funkcjonowanie instytucji w tej formie - jako wprowadzonej bokiem kolejnej instancji orzekającej w sprawach ważnych, najważniejszych i kluczowych dla obywateli - to dobry trop. Z 8,5 tys. wniosków złożonych do rzecznika praw obywatelskich oraz ponad 8 tys. złożonych do prokuratora generalnego 25 rozpatrzono na korzyść obywateli. To są ważne i istotne sprawy, żadnej z nich nie można bagatelizować, ale, po pierwsze, pamiętajmy, że każda rozprawa ma dwie strony. Każdy chce mieć pewność stanowionego prawa i pewność wyroku, który zapada w jakimś określonym czasie. Dzisiaj, podejmując taką decyzję, przedłużając funkcjonowanie skargi nadzwyczajnej o kolejne lata, zabieramy obywatelom pewność co do orzeczeń sądowych. Tak jak powiedziałam, za przykład niech posłuży rozprawa dotycząca odszkodowania. Mamy dwie strony medalu: jest osoba pokrzywdzona, która sprawę przegrywa, i osoba, której odszkodowanie jest przyznawane, która czeka na jego wypłatę. Ta przykładowa sprawa pokazuje, że, tak jak powiedziałam, każdy kij ma dwa końce. Dzisiaj, przedłużając funkcjonowanie skargi nadzwyczajnej, potęgujemy niepewność co do orzeczeń wyroków sądów.
Jeżeli uznajemy, że przemodelowanie instancyjności w polskim prawie jest ważne i powinno mieć miejsce, to warto się nad tym naprawdę poważnie zastanowić, zamiast proponować takie iluzoryczne rozwiązanie. Statystyki pokazują, że tworzy ono iluzję, że można coś naprawić. Ale to wymaga pewnie pogłębionej i szerszej dyskusji.
Dla nas ustawa o Sądzie Najwyższym w brzmieniu przygotowanym przez pana prezydenta jest dalej nie do przyjęcia. Tak jak mówiliśmy od początku, nie da się jej naprawić i nie będziemy (Dzwonek) jej popierać w ostatecznym głosowaniu. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia