9. kadencja, 26. posiedzenie, 2. dzień (25-02-2021)
36. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 899).
Poseł Joanna Mucha:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko koła Polska 2050 wobec projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, druk nr 899.
Będziemy oczywiście przeciwko temu projektowi, zagłosujemy przeciwko. Mam wrażenie, zapoznając się z tym projektem... Oczywiście znalazły się tam dobre rozwiązania, rzeczywiście tak było, ale mam wrażenie, że te dobre rozwiązania służą wam tylko i wyłącznie jako pretekst do tego, żeby wprowadzać znacznie więcej złych rozwiązań. To jest coś, czego po prostu nie można zaakceptować. Mam wrażenie, że PiS, który nie może złamać sędziów, próbuje w tej chwili skręcić procedurę postępowania cywilnego, żeby była ona bardziej plastyczna, żeby ją można było po prostu nagiąć. Mówię tutaj o jawności, mówię o jednoosobowym składzie w II instancji, o tych wszystkich argumentach, które już się pojawiały.
A teraz szczegółowo. Rozpoznawanie spraw na posiedzeniu niejawnym, bez rozprawy, przez jednego sędziego to nie jest żadne usprawnienie procesu cywilnego, tylko jawne naruszenie konstytucyjnie gwarantowanego prawa do sądu, czyli art. 45 konstytucji, a także prawa człowieka chronionego przez europejską konwencję praw człowieka, art. 6. Prawo do sądu nie może być wydmuszką. Państwo ma obowiązek zagwarantować obywatelom jego realne wykonanie w każdej sprawie. Zmiany wprowadzane tą ustawą nie gwarantują stronie prawa wysłuchania przez sąd, skoro sąd w dość nieprecyzyjnych okolicznościach może wyznaczyć rozprawę niejawną.
Konstytucja gwarantuje obywatelom, że jawność rozprawy można wyłączyć tylko w ściśle określonych przypadkach: ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Z żadnym z tych przypadków nie mamy do czynienia obecnie w Polsce. Epidemia to nie jest uzasadnienie - to jest wymówka. (Oklaski)
Prawo do rzetelnego i sprawiedliwego procesu to fundament praworządności. To, że w pierwszej instancji sąd orzeka w jednoosobowym składzie, art. 471 § 1 K.p.c., w drugiej instancji w składzie trzech sędziów, art. 367 § 3 K.p.c., eliminuje ryzyko niesłusznych rozstrzygnięć. Nie można tego dowolnie wyłączać, bo rządowi akurat tak pasuje. Sąd to nie jest taśma montażowa, gdzie można automatyzować produkcję.
Nowy art. 15zzs9 wprowadziłby kompletną fikcję - doręczenie adwokatowi, radcy prawnemu, rzecznikowi patentowemu lub Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej przez sąd dokumentu w następnym dniu roboczym od chwili wprowadzenia go przez sąd do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby adresat mógł zapoznać się z jego treścią. To jest kompletna fikcja. Nieważne, czy adresat mógł rzeczywiście odebrać tę korespondencję - wystarczy, że sąd wysłał. To jest niesłychane. Takiego rozwiązania nie przewiduje żaden dotychczasowy system. Jest to pomysł całkowicie sprzeczny z powszechnie przyjętym awizowaniem pism przez 14 dni, czy to doręczanych tradycyjnie, czy także za pośrednictwem specjalnie zaplanowanego systemu teleinformatycznego, którego jednak nadal brak. Po wejściu w życie tego przepisu nawet choroba pełnomocnika nie oznaczałaby automatycznie braku kierowania do niego pism mailem, a negatywne skutki ponosić będzie zawsze strona, czyli obywatel albo przedsiębiorstwo.
Projektowany przepis również narusza konstytucyjne prawo do sądu, art. 45 ust. 1 konstytucji. Mimo braku winy pełnomocnika, braku możliwości postawienia mu zarzutu niedochowania należytej staranności. Jedynym pewnym skutkiem wprowadzenia tego przepisu będzie pogłębiająca się utrata zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości.
Strony i ich pełnomocnicy nie mogą być zaskakiwani podejmowanymi czynnościami procesowymi. Powinni móc działać w oparciu o przejrzyste reguły procesowe, z poszanowaniem własnych praw procesowych i obywatelskich planować zarówno własne stanowisko procesowe, jak i sprawy życia codziennego.
Ten projekt jest nie do zaakceptowania w kraju, który chciałby się nadal zwać krajem praworządnym. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia