9. kadencja, 26. posiedzenie, 2. dzień (25-02-2021)
36. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 899).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Anna Dalkowska:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W pierwszej kolejności pragnę wskazać, że zgodnie z treścią art. 45 konstytucji każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpoznania sprawy. Jawne rozpoznanie sprawy nie oznacza jawnej rozprawy. Rozpoznanie sprawy może przebiegać w formie rozprawy lub też w formie posiedzenia niejawnego. Zarówno rozprawa tradycyjna, jak również rozprawa zdalna, wprowadzona notabene już w marcu 2020 r. do polskiego porządku prawnego, zapewniają jawność rozpoznania sprawy. Taką jawność zapewnia również rozpoznanie w formie posiedzenia niejawnego. Jawność rozpoznania postępowania oznacza, że strona ma prawo uczestniczyć czynnie w każdej czynności procesowej, co nie znaczy, że uczestniczy w niej osobiście. Każde pismo procesowe jest jej doręczane, wszystkie dokumenty są doręczane. Taka forma nie od dzisiaj jest dopuszczalna w Kodeksie postępowania cywilnego.
(Poseł Mirosław Suchoń: Na wycieraczkę.)
Projektowane rozwiązania, zaznaczam, dotyczą tylko i wyłącznie procedury cywilnej, zatem nie może być mowy o skazywaniu czy też wydawaniu wyroków karnych, tak jak było to powiedziane. To pierwsza sprawa.
Kolejna sprawa, tzw. fikcja doręczenia, znana jest w przypadku wszystkich procedur, zarówno procedury cywilnej, jak również administracyjnej, sądowo-administracyjnej, procedury karnej w postępowaniu przed Sądem Najwyższym i postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Ta fikcja doręczenia oznacza, że adresat nie podejmuje przesyłki osobiście, tylko z różnych powodów określonych prawem ustawodawca uznaje skutek doręczenia w przypadku wskazanego właśnie awiza, w przypadku odbioru przez dorosłego domownika i w innych przypadkach określonych w procedurach. Tak że fikcja doręczenia w formie elektronicznej nie jest czymś odróżniającym zdecydowanie tę formę doręczenia od fikcji doręczenia w postaci tzw. awizo czy innych przypadków określonych w procedurach.
Kolejna kwestia. Możliwość zrezygnowania z tej jawności rozpoznawania sprawy, nie jawności rozprawy, jak mówi art. 45 ust. 1 konstytucji, z uwagi na interes prywatny strony oznacza przede wszystkim konieczność i potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa, ochrony życia i zdrowia uczestników postępowania, czyli stron, pełnomocników i innych osób, świadków wezwanych na tę rozprawę. Zwracam również uwagę na treść art. 68 konstytucji, który zobowiązuje państwo do zapewnienia bezpieczeństwa, w tym także bezpieczeństwa epidemicznego. Zatem trudno odnieść się do argumentów, iż ten stan, który obowiązuje w Polsce już prawie od roku, i nie tylko w Polsce, nie uzasadnia tego typu rozwiązań.
Kolejna kwestia dotyczy składów jednoosobowych przewidzianych w tym rozwiązaniu zarówno w I, jak i w II instancji. Chciałabym zwrócić uwagę, że prawo do sądu nie oznacza prawa do sądu wieloosobowego. W obecnej procedurze cywilnej od lat funkcjonuje skład jednoosobowy. Zaznaczam, że w latach 90. w I instancji były to składy ławnicze. Zrezygnowano z tego rozwiązania z powodzeniem. Już od ponad 20 lat są to składy jednoosobowe. Składy jednoosobowe funkcjonują także w II instancji, jak również w Sądzie Najwyższym, gdzie wszystkie przedsądy rozpoznaje skład Sądu Najwyższego w postaci sądu jednoosobowego.
Jeśli chodzi o tzw. utajnienie rozpraw i wprowadzenie tych rozwiązań rewolucyjnych tym projektem, zaznaczam, Wysoka Izbo, że te rozwiązania funkcjonują już od marca. Zarówno tzw. rozprawa odmiejscowiona, zdalna, jak również wyznaczanie posiedzeń niejawnych z powodzeniem funkcjonują w sądach w tej chwili. Te rozwiązania są wdrażane. Co prawda w postępowaniach cywilnych w niewielkim zakresie sędziowie korzystają z tych rozwiązań, kształtuje się to w tej chwili na poziomie 3-6% w skali wszystkich rozpraw, natomiast w postępowaniach penitencjarnych prawie 100% spraw rozpoznawanych jest właśnie w tej formie odmiejscowionej. Tam, gdzie Ministerstwo Sprawiedliwości czy też państwo zapewnia sprzęt zarówno w przypadku strony sądu, jak i strony zainteresowanego, tam te wszystkie sprawy w tej formie się odbywają już prawie od roku. Zatem nie są to rozwiązania rewolucyjne czy też nowe.
(Poseł Krzysztof Śmiszek: A po co to zmieniać?)
Chciałabym się także odnieść do tego zarzutu dotyczącego ewentualnej niechlujności i pozostawienia przepisów, które zostały już uchwalone. Rzeczywiście zostały, ale to wynika tylko i wyłącznie z tego, iż ten druk został już przygotowany na początku stycznia. Zanim on trafił na posiedzenie, pierwsze czytanie przed Wysoką Izbą, rzeczywiście te kwestie zostały już wcześniej uchwalone przez Wysoką Izbę.
Wysoka Izbo! Panie Marszałku! W całości podtrzymuję wniosek o dalsze procedowanie nad projektem. Uważam, że jest on konieczny, po pierwsze, ze względu na stan epidemii, a po drugie (Dzwonek), że nie narusza w żadnym elemencie konstytucyjnych wartości określonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Dziękuję bardzo.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Nie, no nie.)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki)
Przebieg posiedzenia