9. kadencja, 26. posiedzenie, 2. dzień (25-02-2021)

40. punkt porządku dziennego:

Informacja Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu na temat procedury przyznawania rekompensat w ramach Funduszu Wsparcia Kultury.

Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Muszę przyznać, że wyjątkowo zgadzam się z pana koalicjantem. Nie do przyjęcia jest sytuacja, w której utajnił pan listę beneficjentów drugiej wersji Funduszu Wsparcia Kultury, podczas gdy pierwsza wzbudziła tyle kontrowersji i tyle emocji wśród narodu. Polacy mają prawo wiedzieć, na co wydaje pan ich pieniądze i czy to wsparcie trafiło faktycznie do potrzebujących, czy może zasiliło milionami konta celebrytów sympatyzujących z władzą.

    Czas epidemii jest szczególnie trudny dla animatorów kultury i niewielkich organizacji pozarządowych. Ich praca jest zawsze niepewna i często niskopłatna. Najczęściej pracują bez stałej umowy, w oparciu o granty pozyskiwane na konkretne cele, a przy COVID ta sytuacja znacznie się pogłębiła, bo nie ma grantów, nie ma eventów, więc nie ma również dochodu.

    Obserwując z niesmakiem to zamieszanie wokół Funduszu Wsparcia Kultury, mam olbrzymie wątpliwości, czy pieniądze faktycznie trafiły do najbardziej potrzebujących, czy otrzymali je animatorzy, osoby prowadzące różnego rodzaju warsztaty, instruktorzy tańca, pracownicy zamkniętych placówek, firm eventowych, oświetleniowcy, realizatorzy dźwięku czy obrazu.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Jak to sprawdzić? A tancerki brzucha dostają pieniądze?)

    Oni w większości, panie ministrze, pracują na umowach cywilnoprawnych i dzisiaj po prostu nie zarabiają. Tym ludziom jest pan winny prawdę, bo to im ziemia zatrzęsła się pod nogami. Od wielu miesięcy łapią jakieś dorywcze prace poza swoim zawodem, poza sektorem kultury, by po prostu zarobić na utrzymanie swoich rodzin.

    Równie dużo kontrowersji w ostatnich dniach wywołało wsparcie czasopism. Nie sposób nie zauważyć, że dofinansowanie otrzymały czasopisma promujące polityków skrajnej prawicy czy publikujące biografie pana Antoniego Macierewicza. To przypadek czy po prostu inwestycja w przyszłość, panie ministrze? Z drugiej strony nie sposób nie zauważyć, że wiele niezależnych, kulturalnych czasopism, które chcą po prostu działać na rzecz wolnej, wyzwolonej i niezależnej kultury, tego wsparcia nie otrzymały.

    Ta inicjatywa, panie ministrze, skądinąd słuszna, byłaby całkiem dobrze przyjęta przez Polaków, gdyby była oparta po prostu na solidarności i czytelnych zasadach. Bo to właśnie teraz, panie ministrze, tej solidarności i czytelnych zasad potrzebujemy w sposób wyjątkowy. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia