9. kadencja, 27. posiedzenie, 1. dzień (16-03-2021)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustaw regulujących przygotowanie i realizację kluczowych inwestycji w zakresie strategicznej infrastruktury energetycznej (druki nr 916 i 963).

Poseł Krzysztof Bosak:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Prawo i Sprawiedliwość przedłożyło projekt ustawy mający na celu ujednolicenie specustaw inwestycyjnych. Z uzasadnienia przedstawionego przez ministra Tchórzewskiego dowiedzieliśmy się, że rząd chce sobie ułatwić prowadzenie inwestycji. Muszę powiedzieć, że kiedy rozmawiam z inwestorami, doskonale rozumiem rząd. Obecne prawo rzeczywiście jest tak skonstruowane, że prowadzenie inwestycji jest szalenie trudne.

    Rozmawiałem ostatnio z jednym z przedsiębiorców prowadzących inwestycje właśnie w branży energetycznej - konkretnie: robiącym przyłącza prądu średniej i niskiej mocy dla przemysłu - i powiedział, że najciekawszy przypadek, w jakim uczestniczył, polegał na ponadrocznym załatwianiu dokumentacji i pozwoleń po to, żeby w 2 tygodnie podłączyć przyłącze prądu dla inwestycji. Nic dziwnego, że Polska nie rozwija się w takim tempie, jak by mogła, jeżeli w ten sposób wyglądają uzgodnienia i w ten sposób wygląda załatwianie różnego rodzaju pozwoleń.

    Dlatego jeszcze raz podkreślę: całkowicie nie dziwi mnie to, że rząd chce ułatwić sobie prowadzenie inwestycji. Pytanie tylko: Dlaczego nie chce zarazem ułatwić prowadzenia inwestycji obywatelom? Dokładnie z wszystkimi tymi samymi problemami, z którymi spotykają się energetyczne spółki Skarbu Państwa czy specjalne spółki celowe powołane do realizacji strategicznych projektów, stykają się prywatni inwestorzy, którzy chcieliby uruchomić produkcję, ale nie będą czekać np. rok na podłączenie prądu średniej mocy. Wolą zrealizować swoje inwestycje w Czechach, na Węgrzech albo jeszcze gdzieś indziej, gdzie będą zaopatrywani w energię stabilnie, szybko i na czas.

    Tak więc, jako Konfederacja, nie potępiamy tego projektu ustawy, nie odrzucamy, ale zadajemy pytanie: Kiedy będą ułatwienia dla wszystkich, a nie tylko dla strategicznych inwestycji państwowych?

    Warto zwrócić także uwagę na to, że właściwie wszyscy eksperci podkreślają, że stan sieci przesyłowych w Polsce... Te sieci są mocno zdekapitalizowane, a ten cel, o którym wspominał pan poseł, czyli wdrażanie zielonego ładu, to cel zdefiniowany przed państwem polskim przez Unię Europejską. Europejski Zielony Ład to strategia unijna, strategia mająca się mocno nijak do stanu polskiej energetyki i przede wszystkim wymagająca od nas różnego rodzaju inteligentnych rozwiązań. Cały trend dotyczący energetyki prosumenckiej, włączania odnawialnych źródeł energii, decentralizowania sieci wymaga np. wdrożenia systemu sieci inteligentnych, które są w stanie stabilizować moce w czasie rzeczywistym, koordynować produkcję i wykorzystanie energii z bardzo wielu źródeł.

    Tymczasem my w Polsce borykamy się z takim problemem, że mamy zdekapitalizowane transformatory, że mamy zdekapitalizowane sieci, że mamy ryzyko blackoutów, czyli awarii, mówiąc po polsku, po prostu zwyczajnych awarii albo spadków zaopatrzenia w moc, i że obok zimowego szczytu poboru mocy pojawia się letni szczyt poboru mocy związany z rozwojem instalacji klimatyzacyjnych w dużych aglomeracjach. To są bardzo przyziemne problemy, z którymi boryka się polska energetyka. Wystarczy porozmawiać z kimkolwiek, kto w branży energetycznej, elektroenergetycznej pracuje. Duże krajowe grupy elektroenergetyczne, na których rząd w realizacji swoich polityk bazuje i które często udają spółki rynkowe, chociaż działają tak naprawdę na zamówienie i w koordynacji z rządem, są często niewydolne w rozwiązywaniu tych problemów. Nie mam na myśli tylko sieci elektroenergetycznych, ale mam na myśli także dystrybutorów. Tak że proszę o zwrócenie uwagi na te wszystkie problemy.

    Proszę o to i apeluję w imieniu inwestorów, którzy później muszą korzystać z tego zaopatrzenia w prąd, żeby po prostu nie mydlić oczu wyborcom tym, że my w tej chwili wprowadzamy Europejski Zielony Ład. Po pierwsze, nie na tym etapie jesteśmy, po drugie, on jest dopasowany do wyzwań i oczekiwań politycznych establishmentu politycznego z państw Europy Zachodniej, a nie do realnych wyzwań inwestycyjnych, jakie mamy w Polsce. W innym punkcie pewnie będziemy rozmawiać o certyfikatach na emisję CO2. Są one doskonałym przykładem tego, jak pod pretekstem modernizowania polskiej energetyki Unia wrzuca nam na barki dodatkowe obciążenia, na których zaspokajanie poświęcane są środki, i te środki w tym samym czasie nie idą na modernizację polskiej energetyki, tylko np. na kupowanie tych absurdalnych certyfikatów.

    Nie ma dużo czasu, żeby mówić o wszystkich wyzwaniach, więc wspomnę tylko, że właśnie wiek instalacji, głównie transformatorów, jest problemem. Cała charakterystyka sieci, jej organizacji... Z polityki energetycznej państwa wynika, że będziemy musieli się niestety przestawiać na import prądu, w związku z czym będzie trzeba przestawiać sieć, nad czym ubolewam. Uważam, że sami powinniśmy produkować prąd. Będzie trzeba modernizować infrastrukturę przesyłową pod kątem włączenia w perspektywie kilkunastoletniej energetyki atomowej. (Dzwonek) To są wszystko wyzwania, które wymagają specjalnych rozwiązań. Czy rozwiązania, które państwo przedstawili, odpowiedzą na te wyzwania, to pokaże czas. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia